Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Dwudziesty drugi tydzień zwykły 2–7 IX 2013

Poniedziałek

1 Tes 4,13–18; Łk 4,16–30
Sło­wo Boże: To bowiem gło­si­my wam jako sło­wo Pań­skie, że my, żywi,pozostawieni na przyj­ście Pana, nie wyprze­dzi­my tych, któ­rzy pomar­li. Sam bowiem Pan zstą­pi z nie­ba na hasło i na głos archa­nio­ła, i na dźwięk trą­by Bożej, a zmar­li w Chry­stu­sie powsta­ną pierw­si. Ocze­ku­je­my na przyj­ście Pana. Cze­ka­ją zmar­li, cze­ka­my tak­że my, żyją­cy. I nie jest waż­ne, czy ocze­ku­ją­cy stą­pa po mate­rial­nej zie­mi, czy też poza gra­ni­cą śmier­ci. Liczy się jed­no: pew­ność zmar­twych­wsta­nia i pew­ność powtór­ne­go przyj­ścia Jezu­sa, i obiet­ni­ca życia wiecz­ne­go. Nie moż­na żyć owoc­nie, jeśli nie pod­no­si­my wzro­ku ku nie­bu z nadzie­ją, że On przyj­dzie.
Modli­twa dnia: Boże wszech­świa­ta, od Cie­bie pocho­dzi wszel­ka dosko­na­łość, zaszczep w naszych ser­cach miłość ku Tobie i daj nam wzrost poboż­no­ści, umoc­nij w nas wszyst­ko, co dobre, i tro­skli­wie strzeż tego, co umoc­ni­łeś.
Wto­rek
1 Tes 5,1–6.9–11; Łk 4,31–37
Sło­wo Boże: Kie­dy bowiem będą mówić: „Pokój i bez­pie­czeń­stwo”, tak nie­spo­dzia­nie przyj­dzie na nich zagła­da, jak bóle na brze­mien­ną, i nie ujdą. Ale wy, bra­cia, nie jeste­ście w ciem­no­ściach, aby ów dzień miał was zasko­czyć jak zło­dziej. Zagła­da mate­rial­ne­go świa­ta jest nie­unik­nio­na. Dla pozba­wio­nych wia­ry chwi­la koń­ca świa­ta jest począt­kiem wiecz­nych ciem­no­ści. Dla wie­rzą­cych jed­nak wte­dy wła­śnie roz­bły­śnie nowe, nie­koń­czą­ce się świa­tło, „któ­re nie zna zacho­du”. Wie­rząc już jeste­śmy ludź­mi świa­tła. Im moc­niej­sza wia­ra, tym wię­cej jasno­ści teraz i po śmier­ci.
Modli­twa dnia: Boże, Ty się opie­ku­jesz swo­im ludem i z miło­ścią nim kie­ru­jesz, przez wsta­wien­nic­two świę­te­go Grze­go­rza, papie­ża, udziel ducha mądro­ści powo­ła­nym do rzą­dze­nia Kościo­łem, niech postę­py wier­nych w świę­to­ści przy­czy­nia­ją się do wiecz­ne­go szczę­ścia ich paste­rzy.
Śro­da
Kol 1,1–8; Łk 4,38–44
Sło­wo Boże: Dzię­ki czy­ni­my Bogu (…) z powo­du nadziei nagro­dy odło­żo­nej dla was w nie­bie. O niej to już przed­tem usły­sze­li­ście dzię­ki gło­sze­niu praw­dy Ewan­ge­lii, któ­ra do was dotar­ła. Podob­nie jak jest na całym świe­cie, tak rów­nież i u was, owo­cu­je ona i rośnie… Jeśli Jezus posy­ła kogoś z misją gło­sze­nia Ewan­ge­lii, ocze­ku­je dobrych owo­ców. I jeśli Pan daje nam łaskę pozna­nia Ewan­ge­lii, ocze­ku­je owo­cu w posta­ci prze­mia­ny nasze­go życia. Trze­ba regu­lar­nie spo­glą­dać na wła­sną dro­gę wia­ry, by ustrzec się nie­bez­piecz­nej sta­gna­cji. Brak takie­go spoj­rze­nia spra­wia, że łatwo przy­zwy­cza­ja­my się do prze­cięt­no­ści.
Modli­twa dnia: Boże, mocy pokor­nych, Ty w cudow­ny spo­sób pod­trzy­my­wa­łeś w cza­sie męczeń­stwa bło­go­sła­wio­ne dzie­wi­ce Marię Stel­lę i jej Towa­rzysz­ki, któ­re prze­la­ły krew za wia­rę; spraw przez ich wsta­wien­nic­two, aby­śmy i my rów­nież pozo­sta­li aż do śmier­ci wier­ni Tobie i Kościo­ło­wi.
Czwar­tek
Kol 1,9–14; Łk 5,1–11
Sło­wo Boże: Od dnia, w któ­rym usły­sze­li­śmy o was, nie prze­sta­je­my za was się modlić i pro­sić Boga, aby­ście doszli do peł­ne­go pozna­nia Jego woli, w całej mądro­ści i ducho­wym zro­zu­mie­niu, aby­ście już postę­po­wa­li w spo­sób god­ny Pana… Pierw­sze odkry­cie pięk­na Ewan­ge­lii jest zale­d­wie wstęp­nym kro­kiem ku peł­ne­mu pozna­niu woli Boga, ku zdo­by­ciu umie­jęt­no­ści ducho­we­go widze­nia rze­czy­wi­sto­ści, ku praw­dzi­wej mądro­ści. To dro­ga wyma­ga­ją­ca, ale nie wol­no wybrać innej. Alter­na­ty­wą bowiem jest poło­wicz­ność, nisz­czą­ce ducha kom­pro­mi­sy, let­niość czy też – by użyć ewan­ge­licz­ne­go języ­ka – służ­ba dwóm panom.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dla swo­jej chwa­ły i zba­wie­nia ludz­ko­ści usta­no­wi­łeś Chry­stu­sa naj­wyż­szym i wiecz­nym Kapła­nem, spraw, aby lud, któ­ry On nabył dla Cie­bie Krwią swo­ją, z uczest­nic­twa w Ofie­rze eucha­ry­stycz­nej czer­pał moc pły­ną­cą z Jego Krzy­ża i Zmar­twych­wsta­nia.
Pią­tek
Kol 1,15–20; Łk 5,33–39
Sło­wo Boże: Chry­stus Jezus jest obra­zem Boga nie­wi­dzial­ne­go (…), w Nim zosta­ło wszyst­ko stwo­rzo­ne: i to, co w nie­bio­sach, i to, co na zie­mi (…). Wszyst­ko przez Nie­go i dla Nie­go zosta­ło stwo­rzo­ne. On jest przed wszyst­kim i w Nim wszyst­ko ma ist­nie­nie. Syn Boży two­rzy prze­strzeń, w któ­rej duch ludz­ki odnaj­du­je peł­nię życia. Za tym kry­je się umie­jęt­ność wła­ści­we­go spoj­rze­nia na naj­bar­dziej fun­da­men­tal­ne pro­ble­my. Jeśli są jakieś pyta­nia, to w Nim, w Jezu­sie znaj­dzie­my odpo­wie­dzi. Życie, śmierć, cier­pie­nie, pomyśl­ność, grzech, pięk­no… – w Nim jest wyja­śnie­nie. Trze­ba tyl­ko umieć czy­tać.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, ukształ­tuj nas na podo­bień­stwo Ser­ca Two­je­go Syna i roz­pal Jego miło­ścią, aby­śmy upodob­nie­ni do Nie­go sta­li się na wie­ki uczest­ni­ka­mi odku­pie­nia.
Sobo­ta
Kol 1,21–23; Łk 6,1–5
Sło­wo Boże: Bóg pojed­nał was w docze­snym cie­le Chry­stu­sa przez śmierć, by sta­wić was wobec sie­bie jako świę­tych i nie­ska­la­nych, i nie­na­gan­nych, byle­by­ście tyl­ko trwa­li w wie­rze, ugrun­to­wa­ni i sta­tecz­ni, a nie chwie­ją­cy się w nadziei wła­ści­wej dla Ewan­ge­lii. Nie­sta­łość wia­ry jest poważ­ną prze­szko­dą w auten­tycz­nym życiu Ewan­ge­lią. Poje­dyn­cze zachwy­ty mogą two­rzyć ilu­zję wia­ry. Ta bowiem spraw­dza się jedy­nie, gdy jest sta­ła, co jed­nak nie ozna­cza, że zupeł­nie pozba­wio­na falo­wa­nia. Pro­śmy Boga, byśmy zacho­wa­li sta­łość wia­ry tym bar­dziej, gdy zmien­ność wszyst­kie­go sta­je się wyróż­nia­ją­cą cechą naszych cza­sów.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przy­go­to­wa­łeś w Ser­cu Naj­święt­szej Maryi Pan­ny god­ne miesz­ka­nie dla Ducha Świę­te­go, spraw, aby­śmy przez wsta­wien­nic­two Naj­święt­szej Dzie­wi­cy sta­li się świą­ty­nią Two­jej chwa­ły.