Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (11)

Baranek Boży

Ks. Edward Sta­niek

Św. Jan Chrzci­ciel przed­sta­wił swym uczniom Jezu­sa jako „Baran­ka Boże­go, któ­ry gła­dzi grze­chy świa­ta” (J 1,29). W tych sło­wach wska­zał na Jezu­sa jako Ofia­rę, któ­ra oczy­ści świat z jego grze­chów. W imie­niu Bara­nek jest ukry­ta tajem­ni­ca nasze­go odku­pie­nia. Zna­my zasa­dę spra­wie­dli­wo­ści: „życie za życie”. Ta zasa­da była jasno posta­wio­na przez Boga Stwór­cę Ada­mo­wi i Ewie. Jeśli popeł­nią grzech, cze­ka­ła ich śmierć. Stra­ci­li życie, ale gdy go już nie mie­li, to nie mogli oddać. Trup nie ma nic do dania. Ponie­waż Bóg kocha czło­wie­ka, posta­no­wił go wyku­pić od śmier­ci, zgod­nie z zasa­dą spra­wie­dli­wo­ści. Wte­dy Jed­no­ro­dzo­ny Syn Boga przy­był na zie­mię, aby oddać swe życie za nas. Cena Jego Boskie­go życia, któ­re było zjed­no­czo­ne z życiem ludz­kim, była nie­skoń­czo­na. Jan Chrzci­ciel został w to wta­jem­ni­czo­ny już  przez swo­ich rodzi­ców, bo tak jego mat­ka Elż­bie­ta, jak i ojciec Zacha­riasz zna­li god­ność yna Maryi oraz zada­nie, jakie miał wyko­nać na zie­mi. Jezus dobro­wol­nie oddał życie za wszyst­kich swo­ich bra­ci i sio­stry, czy­li za całą ludz­ką rodzi­nę. Dla­te­go Jan Chrzci­ciel mówi: „Oto Bara­nek Boży, któ­ry gła­dzi grze­chy świa­ta”. Jezus jako Bara­nek był zapo­wie­dzia­ny już Żydom w Egip­cie, gdy pole­co­no im przy wyj­ściu zło­żyć w ofie­rze baran­ka, a jego krwią nazna­czyć pro­gi ich domów. W nocy prze­szedł anioł śmier­ci, zabrał pier­wo­rod­nych w Egip­cie, a oszczę­dził żydow­skie rodzi­ny. Krew baran­ka oca­li­ła ich od śmier­ci. Wyba­wie­nie było tak wiel­kim wyda­rze­niem, że prak­ty­ku­ją­cy Żydzi w swej tra­dy­cji, co roku obcho­dzą jego wspo­mnie­nie. Jezus wpi­sał swą śmierć w ucztę Pas­chal­ną. Spo­żył ją z Apo­sto­ła­mii wska­zał w niej na swo­ją krew, nowe­go przy­mie­rza, wyla­ną za wie­lu. W naszej, pol­skiej tra­dy­cji i kul­tu­rze bara­nek nie zaj­mo­wał waż­niej­sze­go miej­sca. W Ewan­ge­lii jed­nak w imie­niu Bara­nek jest ukry­te bogac­two tajem­ni­cy. W cza­sie każ­dej Mszy świę­tej tuż przed Komu­nią świę­tą powta­rza­my sło­wa Jana: „Oto Bara­nek Boży, któ­ry  gła­dzi grze­chy świa­ta”. Nie­wie­lu ma klucz potrzeb­ny do wej­ścia w tajem­ni­cę Jego ofia­ry. Apo­ka­lip­sa opi­su­jąc nie­bo posłu­gu­je się tym obra­zem. Na ołta­rzu spo­czy­wa tam Bra­nek zabi­ty, ale już jest zmar­twych­wsta­ły. Wokół Nie­go sto­ją uczest­ni­cy tej trwa­ją­cej nie­ustan­nie ofia­ry Jezu­sa. Kto pod­cho­dzi do ołta­rza, aby uczest­ni­czyć w litur­gii eucha­ry­stycz­nej zosta­je wta­jem­ni­czo­ny w bogac­two litur­gii nie­ba. To, co się doko­na­ło na Gol­go­cie zosta­ło wpi­sa­ne w wiecz­ność i nie­ustan­nie się doko­nu­je, bo Ojciec Nie­bie­ski przez tę Ofia­rę jest naj­do­sko­na­lej uwiel­bio­ny. Ona też po spra­wie­dli­wo­ści zamy­ka wszyst­kie roz­ra­chun­ki grzesz­ne­go czło­wie­ka z Bogiem, oraz otwie­ra oce­an Jego miło­sier­dzia. Tajem­ni­ca Baran­ka, dzię­ki łasce, sta­je się w dużym stop­niu dostęp­na dla tych, któ­rzy odkry­wa­ją, że ich powo­ła­niem jest cier­pie­nie. Oni odnaj­du­ją się w Baran­ku i razem z Nim uczest­ni­czą w dzie­le zba­wia­nia świa­ta. Wszyst­kie rodza­je cier­pie­nia w Baran­ku Bożym mają swój sens. Bło­go­sła­wio­ny, kto się z Nim spo­tka, bo dla nie­go już nie ma sytu­acji bez wyj­ścia, bo każ­da, nawet naj­trud­niej­sza, dosko­na­li zjed­no­cze­nie w miło­ści z Jezu­sem. Sko­ro Jezus jest Baran­kiem, któ­ry dobro­wol­nie zga­dza się na śmierć dla zba­wie­nia innych, to i my — jeśli o to popro­si Bóg — może­my zamie­nić się w baran­ka dla zba­wie­nia innych. W Apo­ka­lip­sie męczen­ni­cy w nie­bie sto­ją naj­bli­żej ołta­rza, na któ­rym spo­czy­wa Bara­nek Boży.