Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (37)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

„Któż poznał Twój zamysł, gdy­byś nie dał Mądro­ści, nie zesłał z wyso­ka Świę­te­go Ducha swe­go” (Mdr 9,17). Autor Księ­gi Mądro­ści przy­po­mi­na, że mądrość jest darem Bożym. Bez Bożej łaski nie potra­fi­my poznać zamy­słu Boże­go, Jego pla­nu dla nasze­go życia, dla kon­kret­nych decy­zji i czy­nów. Mło­dzi modlą o mądry wybór współ­mał­żon­ka. Wie­lu kie­ru­je się w decy­zji o mał­żeń­stwie „gło­sem ser­ca”, a nie­kie­dy jest to przej­ścio­wa fascy­na­cja czy pra­gnie­nie prze­żyć cie­le­snych. Gdy nie ma moc­nej wia­ry i prze­ko­na­nia o słusz­no­ści decy­zji, mło­dzi decy­du­ją: „zamiesz­kaj­my razem, a potem… zoba­czy­my”. Jakie świa­tło daje nam, daje narze­czo­nym, mał­żon­kom, Pan Jezus? Naj­pierw radzi roz­trop­ność, potrzeb­ne jest pora­dze­nie się ludzi mądrych, ludzi o Bożym duchu, któ­rzy mają miłość i odwa­gę, by powie­dzieć jaka jest Ewan­ge­lia. Pan Jezus mówi, że ktoś, kto budu­je wie­żę, naj­pierw się zasta­na­wia, obli­cza. Podob­nie król, któ­ry przy­go­to­wu­je się do bitwy, roz­wa­ża, czy wyru­szyć do wal­ki, czy raczej pro­sić o warun­ki poko­ju (por. Łk 14,31–32). Nie ma wier­no­ści powo­ła­niu, tak­że mał­żeń­skie­mu, bez goto­wo­ści nie­sie­nia krzy­ża: „Kto nie nosi swe­go krzy­ża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14,27). Aby przy­jąć krzyż, prze­ciw­no­ści, wyma­ga­nia, któ­re sta­wia Pan Jezus, trze­ba szu­kać siły w codzien­nej, samot­nej i wspól­nej modli­twie. Pan Jezus przy­po­mi­na, że miłość do Nie­go i Jego Ewan­ge­lii trze­ba sta­wiać wyżej, niż miłość do ojca, mat­ki, dzie­ci i do sie­bie: „Jeśli kto przy­cho­dzi do Mnie, a nie ma w nie­na­wi­ści swe­go ojca i mat­ki, żony i dzie­ci, bra­ci i sióstr, nad­to i sie­bie same­go, nie może być moim uczniem” (Łk 14,26). Co zna­czy „mieć w nie­na­wi­ści”? Zna­czy: „mniej kochać niż Pana Jezu­sa”, lub ina­czej: „kochać w Jezu­sie”. W podej­mo­wa­niu decy­zji, w oce­nie swe­go życia, w posta­wie wobec bliź­nich pomoc­na jest pamięć o prze­mi­ja­niu, śmier­ci i Bożym sądzie: „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdo­by­li mądrość ser­ca” (Ps 90,12). „Wia­ra pole­ga na goto­wo­ści otwar­cia się na wciąż nową prze­mia­nę doko­ny­wa­ną przez Boże wezwa­nie” (enc. Lumen fidei, p. 13).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Zasta­no­wię się, czy waż­ne decy­zje łączę z myślą o prze­mi­ja­niu, śmier­ci i wiecz­no­ści?