Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Dwudziesty trzeci tydzień zwykły 9–14 IX 2013

Kol 1,24–2,3; Łk 6,6–11
Sło­wo Boże: Teraz radu­ję się w cier­pie­niach za was i ze swej stro­ny w moim cie­le dopeł­niam bra­ki udręk Chry­stu­sa dla dobra Jego Cia­ła, któ­rym jest Kościół. Jego słu­gą sta­łem się według zle­co­ne­go mi wobec was Boże­go wło­dar­stwa. Sto­pień zży­cia się z Kościo­łem jest skut­kiem naszej wia­ry, to zna­czy jej głę­bi i żywot­no­ści. Św. Paweł wyka­zu­je praw­dzi­wy hero­izm wia­ry, gdy mówi o rado­ści, któ­ra towa­rzy­szy jego tru­dom – wię­cej – cier­pie­niom, podej­mo­wa­nym dla Kościo­ła. Ten sto­pień miło­ści Kościo­ła jest moż­li­wy dla wie­lu, bo codzien­ność nie­raz przy­no­si trud, jakim jest nie­zro­zu­mie­nie ze stro­ny ludzi Kościo­ła.
Modli­twa dnia: Obdarz nas, Boże, duchem poko­ry i miło­ści, któ­rym napeł­ni­łeś bło­go­sła­wio­ną Anie­lę, dzie­wi­cę, aby jej życie sta­ło się ofia­rą żywą, świę­tą i miłą Tobie, i spraw dzię­ki jej wsta­wien­nic­twu, aby­śmy żyjąc według Ewan­ge­lii, sta­wa­li się coraz bar­dziej podob­ni do Chry­stu­sa, Two­je­go Syna.
Wto­rek
Kol 2,6–15; Łk 6,12–19
Sło­wo Boże: Jak przy­ję­li­ście naukę o Jezu­sie Chry­stu­sie jako Panu, tak w Nim postę­puj­cie: zapuść­cie w Nie­go korze­nie i na Nim buduj­cie, i umac­niaj­cie się w wie­rze, jak was nauczo­no, peł­ni wdzięcz­no­ści. Tro­ska o wia­rę, jej wzrost i żywot­ność, jest zwią­za­na z powra­ca­niem do fun­da­men­tal­ne­go wyzna­nia: Jezus jest Panem, co zna­czy: Jezu­so­wi pod­da­ne jest moje życie, Jemu odda­ne, On jest naj­wyż­szym dobrem. Rów­no­cze­śnie Paweł skła­nia do pie­lę­gno­wa­nia wdzięcz­no­ści – to z kolei pozwa­la nam doce­nić dar­mo otrzy­ma­ną łaskę wia­ry, w któ­rej trwa­nie nie jest czymś, co się nam nale­ży.
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam zesła­łeś Zba­wi­cie­la i uczy­ni­łeś nas swo­imi przy­bra­ny­mi dzieć­mi, wej­rzyj łaska­wie na wie­rzą­cych w Chry­stu­sa, i obdarz ich praw­dzi­wą wol­no­ścią iwiecz­nym dzie­dzic­twem.
Śro­da
Kol 3,1–11; Łk 6,20–26
Sło­wo Boże: Jeśli­ście razem z Chry­stu­sem powsta­li z mar­twych, szu­kaj­cie tego, co w górze… Zadaj­cie więc śmierć temu, co jest przy­ziem­ne w waszych człon­kach: roz­pu­ście, nie­czy­sto­ści, lubież­no­ści, złej żądzy i chci­wo­ści, bo ona jest bał­wo­chwal­stwem. Nie ma praw­dzi­wej wol­no­ści bez zma­ga­nia się z ciem­ną stro­ną swej oso­bo­wo­ści. A że taka ist­nie­je, nie trze­ba prze­ko­ny­wać. Zjed­no­cze­nie z Chry­stu­sem zobo­wią­zu­je do wal­ki z wszyst­kim, co przy­ziem­ne. Warun­kiem pro­wa­dze­nia wal­ki z wła­sną sła­bo­ścią jest uczci­wość. Jest to zdol­ność pro­ste­go i jasne­go nazy­wa­nia sła­bo­ści sła­bo­ścią, a grze­chu grze­chem, bez cie­nia uspra­wie­dli­wia­nia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam zesła­łeś Zba­wi­cie­la i uczy­ni­łeś nas swo­imi przy­bra­ny­mi dzieć­mi, wej­rzyj łaska­wie na wie­rzą­cych w Chry­stu­sa, i obdarz ich praw­dzi­wą wol­no­ścią i wiecz­nym  dzie­dzic­twem.
Czwar­tek
Kol 3,12–17; £k 6,27–38
Sło­wo Boże: Oblecz­cie się w ser­decz­ne miło­sier­dzie, dobroć, poko­rę, cichość,
cier­pli­wość, zno­sząc jed­ni dru­gich i wyba­cza­jąc sobie nawza­jem (…). Na to zaś wszyst­ko przy­oblecz­cie miłość, któ­ra jest wię­zią dosko­na­ło­ści. A ser­ca­mi waszy­mi niech rzą­dzi pokój
Chry­stu­so­wy. Wymie­nio­ne przez Apo­sto­ła cechy two­rzą coś na kształt żywe­go orga­ni­zmu. Poszcze­gól­ne cno­ty: miło­sier­dzie, poko­ra, cichość, cier­pli­wość to jak­by współ­dzia­ła­ją­ce ze sobą orga­ny, złą­czo­ne miło­ścią na kształt krwio­bie­gu. Orga­nizm zbu­do­wa­ny z cnót pro­mie­niu­je świa­tłem poko­ju. Wła­śnie obec­ność poko­ju w ser­cu jest naj­czul­szym wskaź­ni­kiem przy­lgnię­cia do Chry­stu­sa.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, aby Naj­święt­sza Dzie­wi­ca Mary­ja wszyst­kim odda­ją­cym cześć Jej chwa­leb­ne­mu Imie­niu wyjed­na­ła dary Twe­go miło­sier­dzia.
Pią­tek
1 Tm 1,1–2.12–14; Łk 6,39–42
Sło­wo Boże: Dzię­ki skła­dam Temu, któ­ry mnie przy­oblekł mocą, Chry­stu­so­wi Jezu­so­wi, nasze­mu Panu, że uznał mnie za god­ne­go wia­ry, sko­ro prze­zna­czył do posłu­gi mnie, ongiś bluź­nier­cę, prze­śla­dow­cę i oszczer­cę. Apo­stoł Paweł odkrył rzecz wyjąt­ko­wej wagi: mogę być moc­ny tyl­ko mocą Chry­stu­sa. Z łaski Zba­wi­cie­la otrzy­mał dar wia­ry. Gdy zda­ło mu się, że jest moc­ny – bo dys­po­nu­jąc popar­ciem fary­ze­uszów siał strach wśród chrze­ści­jan – upadł na zie­mię powa­lo­ny mocą Zmar­twych­wsta­łe­go. Bło­go­sła­wio­ny ten upa­dek, przez któ­ry uczy­my się przyj­mo­wać moc Jezu­sa.
Modli­twa dnia: Boże, mocy ufa­ją­cych Tobie, Ty spra­wi­łeś, że świę­ty Jan Chry­zo­stom wsła­wił się wymo­wą i męstwem w zno­sze­niu prze­śla­do­wań, oświeć nas jego nauką i umoc­nij przy­kła­dem nie­ugię­tej cier­pli­wo­ści.
Sobo­ta
Lb 21,4b–9 lub Flp 2,6–11; J 3,13–17
ŚWIĘTO PODWYŻSZENIA KRZYŻA ŚWIĘTEGO
Sło­wo Boże: A w tym, co zewnętrz­ne uzna­ny za czło­wie­ka, uni­żył same­go sie­bie, staw­szy się posłusz­nym aż do śmier­ci, i to śmier­ci krzy­żo­wej. Dla­te­go też Bóg wywyż­szył Go nad wszyst­ko i daro­wał Mu imię ponad wszel­kie imię. Chry­stus-Miłość upodob­nił się do tego, któ­re­go uko­chał. Dosko­na­le czy­sty wszedł w bagno grze­chu, by ura­to­wać czło­wie­ka, któ­ry bez­rad­nie wołał o pomoc. Pod­jął bez­kom­pro­mi­so­wą wal­kę o god­ność czło­wie­ka, jego wol­ność i szczę­ście. I zwy­cię­żył. Na krzy­żu. Bo w opusz­cze­niu zacho­wał wia­rę w miłość Ojca. Patrząc na krzyż, może­my iść tą samą dro­gą.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, Syn Twój posłusz­ny Two­jej woli poniósł śmierć na krzy­żu, aby wszy­scy ludzie zosta­li zba­wie­ni, spraw, aby­śmy poznaw­szy na zie­mi tajem­ni­cę odku­pie­nia, mogli otrzy­mać jej owo­ce w nie­bie.