Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DWUDZIESTY SZÓSTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 30 IX – 5 X 2013

Ponie­dzia­łek
Za 8,1–8; Łk 9,46–50
Sło­wo Boże: Pan Zastę­pów skie­ro­wał do mnie nastę­pu­ją­ce sło­wo: „Zazdro­sna miłość moja obej­mu­je Syjon i bro­ni go mój gniew potęż­ny… Oto wyzwo­lę lud mój spod wła­dzy kra­ju na wscho­dzie i kra­ju na zacho­dzie słoń­ca. W ustach Boga zazdro­sna miłość nie jest znie­kształ­ce­niem miło­ści. Zazdro­sna miłość Boga to nie­ustę­pli­we dąże­nie Stwór­cy, by popro­wa­dzić czło­wie­ka ku szczę­śli­wej wiecz­no­ści. Bóg niczym się nie zra­ża, nawet naj­więk­szą nie­wier­no­ścią, zdra­dą, nie­wdzięcz­no­ścią – nie­waż­ne jak to nazwie­my. Bóg nie zra­ża się ludz­kim grze­chem. Zawsze stoi po stro­nie czło­wie­ka, wska­zu­jąc praw­dzi­we dobro.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dałeś świę­te­mu Hie­ro­ni­mo­wi żywe i głę­bo­kie umi­ło­wa­nie Pisma Świę­te­go, spraw, aby Twój lud obfi­cie kar­mił się Two­im sło­wem i znaj­do­wał w nim źró­dło życia.
Wto­rek
Za 8,20–23; Łk 9,51–56
Sło­wo Boże: To mówi Pan Zastę­pów: „W owych dniach dzie­się­ciu mężów ze wszyst­kich naro­dów i języ­ków uchwy­ci się skra­ju płasz­cza czło­wie­ka z Judy, mówiąc: Chce­my iść z wami, albo­wiem zro­zu­mie­li­śmy, że z wami jest Bóg”. Może­my z nie­po­ko­jem spo­strze­gać nara­sta­ją­cą obo­jęt­ność wobec wia­ry i Kościo­ła. Może mar­twić coraz wyraź­niej­szy dystans wie­lu wobec Boga, dystans posu­nię­ty do zupeł­nej obo­jęt­no­ści. Tym­cza­sem przez pro­ro­ka Bóg mówi, że w ser­cach ludzi nie znik­nie głód wia­ry. Wie­lu chwy­tać będzie płaszcz czło­wie­ka z Judy – jest to zawsze płaszcz świa­dec­twa. Tak odzia­ni win­ni­śmy iść w codzien­ność.
Modli­twa dnia: Boże, Ty otwie­rasz bra­my swo­je­go Kró­le­stwa pokor­nym i małym, spraw, aby­śmy z ufno­ścią wstę­po­wa­li w śla­dy świę­tej Tere­sy od Dzie­ciąt­ka Jezus i za jej wsta­wien­nic­twem osią­gnę­li Two­ją wiecz­ną chwa­łę.
Śro­da
Wj 23,20–23; Mt 18,1–5.10
Wspo­mnie­nie Świę­tych Anioł ów Stró­żów
Sło­wo Boże: Oto Ja posy­łam anio­ła przed tobą, aby cię strzegł w cza­sie two­jej dro­gi i dopro­wa­dził cię do miej­sca, któ­re ci wyzna­czy­łem. Sza­nuj go i bądź uważ­ny na jego sło­wa. Nie sprze­ci­wiaj się mu w niczym, gdyż nie prze­ba­czy waszych prze­wi­nień… Sta­ły towa­rzysz nasze­go losu jest stró­żem – nie poli­cjan­tem, któ­ry upo­mi­na, lecz przy­ja­cie­lem goto­wym pomóc. Anioł stróż ma moc pro­wa­dze­nia każ­de­go z nas. Jest w swej misji deli­kat­ny i cier­pli­wy. Nigdy nie będzie się narzu­cał, ale zawsze chęt­ny jest pod­po­wie­dzieć, co słusz­ne. Nie zapo­mi­naj­my o obec­no­ści dobre­go anio­ła, nie­od­łącz­ne­go towa­rzy­sza na naszej dro­dze życia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w nie­wy­sło­wio­nej opatrz­no­ści posy­łasz nam, jako stró­żów, Two­ich świę­tych Anio­łów, spraw, aby­śmy zawsze znaj­do­wa­li u nich obro­nę i cie­szy­li się ich towa­rzy­stwem w wiecz­no­ści.
Czwar­tek
Ne 8,1–4a.5–6.7b–12; Łk 10,1–12
Sło­wo Boże: Ezdrasz otwo­rzył księ­gę na oczach całe­go ludu, znaj­do­wał się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otwo­rzył, cały lud się pod­niósł. I Ezdrasz bło­go­sła­wił Pana, wiel­kie­go Boga, a cały lud pod­no­sząc ręce swo­je odpo­wie­dział: „Amen! Amen!”. Zgro­ma­dzo­ny lud otrzy­mu­je sło­wo Boże. Cały lud w zachwy­cie odpo­wia­da amen – tak wie­rzy­my, niech się tak sta­nie! Sło­wo amen jest oso­bi­stą odpo­wie­dzią czło­wie­ka, wła­snym pod­pi­sem pod tym, co mówi Bóg. Nie wystar­czy raz powie­dzieć amen. Już w pierw­szej reak­cji lud mówi wie­lo­krot­ne amen. Bo tak trze­ba czy­nić każ­de­go dnia. Dzień bez amen wobec Boga jest stra­co­ny.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez prze­ba­cze­nie i litość naj­peł­niej oka­zu­jesz swo­ją wszech­moc, udzie­laj nam nie­ustan­nie swo­jej łaski, aby­śmy dążąc do obie­ca­ne­go nam nie­ba, sta­li się uczest­ni­ka­mi szczę­ścia wiecz­ne­go.
Pią­tek
Ba 1,15–22; Łk 10,13–16
Sło­wo Boże: Nie byli­śmy posłusz­ni gło­so­wi Pana, Boga nasze­go, prze­ka­za­ne­mu we wszyst­kich mowach pro­ro­ków posła­nych do nas. Każ­dy cho­dził według zamy­słów swe­go złe­go ser­ca, słu­ży­li­śmy bowiem obcym bogom… Dopie­ro na wygna­niu, pozba­wie­ni ojczy­zny, świą­ty­ni i swe­go dobyt­ku, Izra­eli­ci zasta­na­wia­ją się nad swo­im losem i docho­dzą do wnio­sku, że życie ich peł­ne było grze­chu – poja­wi­ła się fun­da­men­tal­na nie­wier­ność wobec Boga. Tam­tych ludzi doświad­cze­nie uciąż­li­wo­ści pro­wa­dzi­ło do nawró­ce­nia. Czy uciąż­li­wo­ści prze­ży­wa­ne przez nas rów­nież pro­wa­dzą nas do moc­niej­szej wia­ry?
Modli­twa dnia: Boże, Ty spra­wi­łeś, że świę­ty Fran­ci­szek z Asy­żu żyjąc w ubó­stwie i poko­rze upodob­nił się do Chry­stu­sa, daj, aby­śmy idąc tą dro­gą naśla­do­wa­li Two­je­go Syna i zjed­no­czy­li się z Tobą w peł­ni wese­la i miło­ści.
Sobo­ta
Ba 4,5–12.27–29; Łk 10,17–24
Sło­wo Boże: Ufaj­cie, dzie­ci, wołaj­cie do Boga, a Ten, któ­ry na was to dopu­ścił, będzie pamię­tał o was. Jak bowiem błą­dząc myśle­li­ście o odstą­pie­niu od Boga, tak teraz, nawró­ciw­szy się, szu­kaj­cie Go dzie­się­cio­krot­nie. Bywa, że opa­mię­ta­nie przy­cho­dzi dopie­ro wów­czas, gdy się­ga się dna. Alko­ho­lik zazwy­czaj wów­czas roz­po­czy­na tera­pię, gdy odkry­je swo­je upodle­nie, całą głę­bię swe­go znie­wo­le­nia. Nie­raz Bóg musi czło­wie­ka popro­wa­dzić przez trud­ne doświad­cze­nie upodle­nia i cał­ko­wi­tej bez­rad­no­ści, by wzbu­dzić tęsk­no­tę za czy­sto­ścią i łaską. I wów­czas sku­tecz­nie roz­po­czy­na się dro­ga wzwyż.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty wybra­łeś świę­tą Fau­sty­nę do gło­sze­nia nie­zmie­rzo­nych bogactw Two­je­go miło­sier­dzia, spraw, aby­śmy za jej przy­kła­dem w peł­ni zaufa­li Two­je­mu miło­sier­dziu i wytrwa­le peł­ni­li dzie­ła chrze­ści­jań­skiej miło­ści.