Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Jezus objawia oblicze Boga

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej
pod­czas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie, 16 stycz­nia br.

Fot. ks. R. Wal­czak

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
II Sobór Waty­kań­ski w Kon­sty­tu­cji dogma­tycz­nej o Obja­wie­niu Bożym mówi, że naj­głęb­sza praw­da o Bogu i o zba­wie­niu czło­wie­ka jaśnie­je nam „w Chry­stu­sie, któ­ry jest zara­zem Pośred­ni­kiem i Peł­nią całe­go Obja­wie­nia” (…) W Bożym Naro­dze­niu obja­wie­nie Boże osią­ga swój szczyt, swo­ją peł­nię. W Jezu­sie z Naza­re­tu Bóg nawie­dza swój lud, nawie­dza ludz­kość w spo­sób, któ­ry wykra­cza poza wszel­kie ocze­ki­wa­nia: posy­ła swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go Syna, któ­ry stał się czło­wie­kiem. Jezus nie mówi nam cze­goś [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty
powie­dział:
Witam pol­skich piel­grzy­mów. Dziś zwra­ca­my swe myśli ku Temu,
któ­ry jest pośred­ni­kiem i peł­nią Boże­go Obja­wie­nia. W Jezu­sie z Naza­re­tu
Bóg nawie­dza swój lud, posy­ła­jąc swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go Syna,
któ­ry stał się czło­wie­kiem. Jezus nie tyl­ko mówi o Bogu, ale obja­wia
Jego obli­cze. Wpa­trze­ni w nie każ­de­go dnia, zmie­rzaj­my ku tej peł­ni,
ocze­ku­jąc reali­za­cji Kró­le­stwa Boże­go. Niech Bóg wam bło­go­sła­wi!
[/pullquote]o Bogu, nie mówi jedy­nie o Ojcu, ale obja­wia obli­cze Boga. W Pro­lo­gu swej Ewan­ge­lii, Jan pisze: „Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jed­no­ro­dzo­ny Bóg, któ­ry jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (J 1,18). Chciał­bym się zatrzy­mać na tym „obja­wia­niu obli­cza Boga”. Pod  tym wzglę­dem św. Jan w swo­jej Ewan­ge­lii przy­ta­cza zna­czą­cy fakt, o któ­rym teraz usły­sze­li­śmy. Wraz z przy­bli­ża­niem się Męki, Jezus doda­je otu­chy swo­im uczniom, zachę­ca­jąc ich, aby się nie bali i wie­rzy­li. Następ­nie nawią­zu­je z nimi dia­log, w któ­rym mówi o Bogu Ojcu. W pew­nym momen­cie Apo­stoł Filip pro­si Jezu­sa: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystar­czy”. Filip jest bar­dzo prak­tycz­ny i kon­kret­ny. Mówi o tym, o czym tak­że i my chcie­li­by­śmy powie­dzieć: chce­my widzieć Ojca; pro­si, aby mógł „zoba­czyć” Ojca, zoba­czyć Jego obli­cze. Odpo­wiedź Jezu­sa, skie­ro­wa­na nie tyl­ko do Fili­pa, ale tak­że i do nas, wpro­wa­dza nas w isto­tę chry­sto­lo­gicz­nej wia­ry Kościo­ła. Stwier­dza On: „Kto Mnie zoba­czył, zoba­czył tak­że i Ojca” (J 14,2–9). W wyra­że­niu tym zawar­ta jest syn­te­tycz­nie nowość Nowe­go Testa­men­tu, ta nowość, któ­ra poja­wi­ła się w gro­cie betle­jem­skiej: Boga moż­na zoba­czyć, Bóg uka­zał swo­je obli­cze, moż­na Go widzieć w Jezu­sie Chry­stu­sie. (…) W Jezu­sie swo­ją peł­nię znaj­du­je tak­że pośred­nic­two mię­dzy Bogiem a czło­wie­kiem. (…) Waż­ne, aby­śmy szli za Chry­stu­sem nie tyl­ko wów­czas, kie­dy Go potrze­bu­je­my, kie­dy znaj­du­je­my tro­chę cza­su pośród tysią­ca codzien­nych zajęć, ale całym naszym życiem jako takim. (…) Cała nasza egzy­sten­cja powin­na być ukie­run­ko­wa­na na spo­tka­nie z Nim, na miłość wobec Nie­go. Cen­tral­ne w niej miej­sce powin­na mieć tak­że miłość bliź­nie­go, ta miłość, któ­ra w świe­tle krzy­ża pozwa­la nam roz­po­znać obli­cze Jezu­sa w ubo­gim, sła­bym, cier­pią­cym. Jest to moż­li­we tyl­ko wów­czas, gdy praw­dzi­we obli­cze Jezu­sa sta­je się nam bli­skie w słu­cha­niu Jego Sło­wa. W wewnętrz­nej roz­mo­wie, w wej­ściu w to Sło­wo praw­dzi­wie je spo­ty­ka­my. I oczy­wi­ście w tajem­ni­cy Eucha­ry­stii. (…) Eucha­ry­stia przy­go­to­wa­na przez życie w dia­lo­gu z Jezu­sem jest wiel­ką szko­łą, w któ­rej uczy­my się dostrze­ga­nia obli­cza Boga, wkra­cza­my w bez­po­śred­nią rela­cję z Nim, a rów­no­cze­śnie uczy­my się kie­ro­wa­nia spoj­rze­nia ku osta­tecz­ne­mu wyda­rze­niu dzie­jów, kie­dy nasy­ci nas On świa­tłem swe­go obli­cza. Na zie­mi zmie­rza­my ku tej peł­ni, ocze­ku­jąc, że zre­ali­zu­je się Kró­le­stwo Boże.