Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (42)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

„Wstań, idź, two­ja wia­ra się uzdro­wi­ła” – te sło­wa powie­dział Pan Jezus jed­ne­mu z dzie­się­ciu trę­do­wa­tych, któ­rych uzdro­wił. Tyl­ko jeden, Sama­ry­ta­nin, przy­szedł podzię­ko­wać (Łk 17, 19). Co zna­czy, że wia­ra uzdra­wia? Tylu ludzi pro­si o uzdro­wie­nie z cho­ro­by. Pro­szą z ufno­ścią i wytrwa­le. Nie­któ­rych Pan Jezus wysłu­chu­je, inni – cho­ru­ją w dal­szym cią­gu, umie­ra­ją, choć są bar­dzo potrzeb­ni dla swo­ich małych dzie­ci. Jest to tajem­ni­ca Bożych pla­nów i Bożej miło­ści. Wia­ra uzdra­wia z cho­rób ducha. Uzdra­wia mał­żeń­stwa, rodzi­ny z kry­zy­su miło­ści, z kłót­ni i bra­ku poro­zu­mie­nia, z nało­gu i z nie­na­wi­ści. Prze­szko­dą dla uzdro­wie­nia ducho­we­go jest czę­sto pycha: brak goto­wo­ści do prze­ba­cze­nia, do uzna­nia mojej winy. Wie­lu uza­leż­nio­nych nie chce uznać swo­jej cho­ro­by, nie chce pod­dać się lecze­niu. Wia­ra łączy się ści­śle z zaufa­niem Bogu, z peł­nym ufno­ści nabo­żeń­stwem do Mat­ki Naj­święt­szej. Modli­my się o uzdro­wie­nie duszy i cia­ła. Trę­do­wa­ci woła­li: „Jezu­sie, Mistrzu, uli­tuj się nad nami” (w. 13). Bła­ga­my o uzdro­wie­nie, ale pro­si­my: Jeśli nie dasz łaski uzdro­wie­nia, daj siłę, aby­śmy mogli nieść krzyż, któ­rym nas obda­rzy­łeś. Nie­ła­two jest wypeł­niać sło­wa św. Paw­ła: „Za wszyst­ko dzię­kuj­cie Bogu, taka jest bowiem wola Boża w Jezu­sie Chry­stu­sie wzglę­dem was” (1 Tes 5, 18). Św. Paweł pisze, że dla Ewan­ge­lii zno­si nie­do­lę „aż do wię­zów jak zło­czyń­ca” (2 Tm 2,9). „Zno­szę wszyst­ko przez wzgląd na wybra­nych, aby i oni dostą­pi­li zba­wie­nia w Chry­stu­sie Jezu­sie razem z wiecz­ną chwa­łą” (w. 10). Uwię­zio­ny apo­stoł pisze o wię­zach, któ­ry­mi jest skrę­po­wa­ny i doda­je: „ale sło­wo Boże nie ule­gło skrę­po­wa­niu” (2 Tm 2,9 ). W jaki spo­sób Boże sło­wo jest „skrę­po­wa­ne” w mał­żeń­stwie i rodzi­nie? Przez co jest skrę­po­wa­ne? Przez pychę, brak modli­twy i spo­wie­dzi, brak poko­ry i prze­ba­cze­nia. „Miłość potrze­bu­je praw­dy. Jeśli miłość nie ma odnie­sie­nia do praw­dy, pod­le­ga zmien­no­ści uczuć i nie wytrzy­mu­je pró­by cza­su” (Lumen fidei, 27).