Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Każdy chrześcijanin jest powołany do świętości!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 2 paź­dzier­ni­ka br

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W Cre­do, po wyzna­niu „Wie­rzę w jeden Kościół” doda­je­my przy­miot­nik „świę­ty”. To zna­czy stwier­dza­my świę­tość Kościo­ła, któ­ra jest cechą obec­ną od samych począt­ków świa­do­mo­ści pierw­szych chrze­ści­jan. Nazy­wa­li oni sie­bie po pro­stu „świę­ty­mi”, ponie­waż mie­li pew­ność, że Kościół uświę­ca Boże dzia­ła­nie, dzia­ła­nie Ducha Świę­te­go. W jakim sen­sie Kościół jest świę­ty, sko­ro widzi­my, że Kościół histo­rycz­ny w swo­jej dro­dze poprzez wie­ki miał tyle trud­no­ści, pro­ble­mów, chwil ciem­nych? Jak może być świę­ty Kościół two­rzo­ny przez isto­ty ludz­kie, przez grzesz­ni­ków, grzesz­nych męż­czyzn i kobie­ty, kapła­nów, zakon­ni­ce i zakon­ni­ków, bisku­pów, kar­dy­na­łów, papie­ża – grzesz­ni­ka? Wszy­scy grzesz­ni… Jak może być świę­ty taki Kościół? (…) Kościół jest świę­ty, ponie­waż pocho­dzi od Boga, któ­ry jest Świę­ty, wier­ny Kościo­ło­wi i nie porzu­ca go mocy śmier­ci i zła. Jest on świę­ty, ponie­waż Jezus Chry­stus, Świę­ty Boży, jest z nim złą­czo­ny nie­ro­ze­rwal­nie. Jest świę­ty, ponie­waż jest pro­wa­dzo­ny przez Ducha Świę­te­go, któ­ry oczysz­cza, prze­kształ­ca, odna­wia. Nie jest on świę­ty ze wzglę­du na nasze zasłu­gi, ale dla­te­go, że Bóg czy­ni go świę­tym, jest owo­cem Ducha Świę­te­go i Jego darów. To nie my czy­ni­my Kościół świę­tym. To Bóg, Duch Świę­ty czy­ni Kościół świę­tym w swej miło­ści. (…) Kościół, któ­ry jest świę­ty, nie odrzu­ca grzesz­ni­ków, nie odrzu­ca nas wszyst­kich, wzy­wa wszyst­kich, przyj­mu­je ich, jest otwar­ty rów­nież na naj­bar­dziej odda­lo­nych, wzy­wa wszyst­kich, by dali się oto­czyć miło­sier­dziem, czu­ło­ścią i prze­ba­cze­niem Ojca, któ­ry daje każ­de­mu moż­li­wość spo­tka­nia z Nim, podą­ża­nia do świę­to­ści. „Dobrze, ojcze, jestem grzesz­ni­kiem, mam wiel­kie grze­chy, jak mogę się poczuć czę­ścią Kościo­ła?”. Dro­gi bra­cie, dro­ga sio­stro, wła­śnie tego pra­gnie Pan, abyś Jemu powie­dział: „Panie, jestem tutaj, z moimi grze­cha­mi” – czy ktoś z was tu obec­nych jest bez grze­chu? – Nikt. Nikt z nas! Wszy­scy nie­sie­my nasze grze­chy! Ale Pan pra­gnie sły­szeć, że mówi­my: „Prze­bacz mi, pomóż mi cho­dzić, prze­mień moje ser­ce”. Pan może prze­kształ­cić ser­ce. (…) Czy jeste­śmy Kościo­łem, któ­ry wzy­wa i wita z otwar­ty­mi ramio­na­mi grzesz­ni­ków, któ­ry doda­je odwa­gi, nadziei, czy też jeste­śmy Kościo­łem zamknię­tym w sobie? Czy jeste­śmy Kościo­łem, w któ­rym żyje się miło­ścią Boga, w któ­rym zwra­ca się uwa­gę na innych, w któ­rym modli­my się jed­ni za dru­gich? Co mogę zro­bić ja, któ­ry czu­ję się sła­by, kru­chy, grzesz­ny? Bóg tobie mówi: nie lękaj się świę­to­ści, nie lękaj się mie­rze­nia wyso­ko, by być kocha­nym i oczysz­czo­nym przez Boga, nie lękaj się być kie­ro­wa­nym przez Ducha Świę­te­go. Pozwól­my się zara­zić świę­to­ścią Boga. Każ­dy chrze­ści­ja­nin jest powo­ła­ny do świę­to­ści. Świę­tość nie pole­ga przede wszyst­kim na robie­niu rze­czy nie­zwy­kłych, ale na tym, by pozwo­lić Bogu dzia­łać. (…) Nie trać­my nadziei na świę­tość, podą­żaj­my wszy­scy tą dro­gą. Czy chce­my być świę­ty­mi? Pan na nas cze­ka, na wszyst­kich, z otwar­ty­mi ramio­na­mi! Cze­ka na nas, żeby nam towa­rzy­szyć na dro­dze świę­to­ści. Żyj­my naszą wia­rą z rado­ścią, pozwól­my się miło­wać Panu. Pro­śmy o ten dar Boga w modli­twie, dla nas i dla innych!