Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (19)

Prorok

Ks. Edward Sta­niek

Jezus jest Pro­ro­kiem. Posia­da udział w wie­dzy Boga, doty­czą­cej przy­szło­ści. On nicze­go nie prze­wi­dy­wał – On dosko­na­le wie­dział, co się sta­nie, co Go cze­ka, co cze­ka każ­de­go z Apo­sto­łów. Pio­tro­wi powie­dział, co uczy­ni, zanim kur zapie­je. Jezus wie­dział, co cze­ka Jero­zo­li­mę i co cze­ka świat. Każ­de Jego sło­wo o jutrze Kościo­ła i świa­ta speł­ni się co do joty, czy­li ide­al­nie. Pro­rok uczest­ni­czy w wie­dzy Boga. Wie­lu ludzi w Sta­rym Testa­men­cie mia­ło cząst­ko­wy udział w wie­dzy Boga, zwłasz­cza co do losów Izra­ela. Ich imio­na wpi­sa­no na listę pro­ro­ków. Pro­ro­cy żyją też w Koście­le, do nich nale­ży mię­dzy inny­mi św. s. Fau­sty­na. Dar pro­ro­ko­wa­nia jest cha­ry­zma­tem udzie­la­nym wybra­nym przez Ducha Świę­te­go dla dobra śro­do­wi­ska, w jakim żyją. Oni mają przy­go­to­wać sie­bie i innych do tego, co nastą­pi. Jed­nym z waż­nych ele­men­tów daru pro­roc­twa jest umie­jęt­ność odczy­ty­wa­nia zna­ków cza­su. Kto zna praw­dę o pro­gra­mach reali­zo­wa­nych w eko­no­mii, wycho­wa­niu, medy­cy­nie, rol­nic­twie, poli­ty­ce, ten wie, ku cze­mu one zmie­rza­ją. Dla nie­go wyda­rze­nia dwu, a nawet trzech poko­leń do przo­du są zna­ne. On może mówić o nich zazna­cza­jąc: „o ile Bóg w swej Opatrz­no­ści nie będzie w te pro­gra­my inter­we­nio­wał”. Dar roz­po­zna­wa­nia zna­ków cza­su poma­ga w podej­mo­wa­niu mądrych decy­zji, doty­czą­cych jutra. Pro­rok może dodat­ko­wo otrzy­mać świa­tło od Boga co do Jego inter­wen­cji w nasze życie. Te inter­wen­cje są zawsze nie­spo­dzian­ką. Jezus w opar­ciu o taką wie­dzą prze­ma­wiał na temat zbu­rze­nia Jero­zo­li­my, któ­re mia­ło miej­sce bli­sko czter­dzie­ści lat po Jego zmar­twych­wsta­niu. Jego ucznio­wie pamię­ta­li sło­wa pro­roc­twa i gdy nad­cią­ga­ły legio­ny rzym­skie, wypro­wa­dzi­li się z Jero­zo­li­my. Spo­tka­nie z Jezu­sem jako Pro­ro­kiem jest waż­ne, gdy podej­mu­je­my decy­zje życio­we. On zna nasze jutro. Pla­no­wa­nie pra­cy zawo­do­wej, wykształ­ce­nie, decy­zje co do mał­żeń­stwa, nale­ży omó­wić z Jezu­sem. Podob­nie jest z przyj­mo­wa­niem doświad­czeń życio­wych, takich jak poważ­na cho­ro­ba, zgo­da na kalec­two wła­sne lub bli­skich, nagła śmierć, wyjaz­dy poza gra­ni­ce Ojczy­zny w poszu­ki­wa­niu pra­cy i pie­nię­dzy. Jezus widzi nasze jutro, jest ono w Jego dło­niach. Tym się róż­ni czło­wiek wie­rzą­cy w Nie­go od innych, że swo­je jutro usta­la z Jezu­sem. Nie­wie­rzą­cy pla­nu­je sam i prze­kre­śle­nie swo­ich pla­nów trak­tu­je jako tra­ge­dię. Jezus jako Pro­rok zapo­wia­dał swo­ją klę­skę na Gol­go­cie, ucząc nas, że jeśli peł­ni­my wolę Ojca, a nie swo­ją, to nawet nasze klę­ski mogą być wyko­rzy­sta­ne dla wiel­kie­go dobra innych. Pla­no­wa­nie swe­go życia z Jezu­sem wypeł­nia ser­ce poko­jem, bo jeśli jeste­śmy goto­wi peł­nić wolę Ojca, zawsze uczest­ni­czy­my w reali­za­cji Jego pro­gra­mów, nasta­wio­nych na ubo­ga­ce­nie wie­lu. Trze­ba zatrzy­mać się nad wszyst­ki­mi pro­roc­ki­mi wypo­wie­dzia­mi Jezu­sa, któ­re doty­czą koń­ca świa­ta. Szcze­gól­nie dokład­nie nale­ży zatrzy­mać się nad bole­sny­mi zna­ka­mi, któ­re poprze­dzą ten koniec. Jest on rów­nież ści­śle zwią­za­ny z powtór­nym przyj­ściem Jezu­sa na zie­mię. Dla­te­go wie­rzą­cy sło­wom Jezu­sa powi­ta­ją Go z wiel­ką rado­ścią. Wszyst­kich innych spa­ra­li­żu­je strach z powo­du odpo­wie­dzial­no­ści za to, co mówi­li i co czy­ni­li na zie­mi. Pro­rok przy­po­mni, że wszyst­ko zapo­wie­dział i nikt nie może się wymó­wić, że nie wie­dział. Zro­zu­mie wów­czas, że nie chciał wie­dzieć. Realizm życia codzien­ne­go z Jezu­sem jako Pro­ro­kiem pozwa­la na spo­koj­ne spoj­rze­nie w jutro swo­je i bli­skich.