Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (45)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Świa­do­mość naszej sła­bo­ści i grzesz­no­ści pro­wa­dzi nas do poko­ry. Pamięć o naszej god­no­ści ludz­kiej, o god­no­ści dziec­ka Boże­go, rodzi w nas wdzięcz­ność. „Panie, świat cały przy Tobie jak ziarn­ko… kro­pla rosy… Jak­że­by coś trwać mogło, gdy­byś Ty nie powo­łał do bytu?… Bo we wszyst­kim jest Two­je nie­śmier­tel­ne tchnie­nie” (Mdr 11,22–12,1). Jeśli czło­wiek zapo­mi­na o swym S twór­cy, o swej mało­ści, kru­cho­ści, ale i o swej wiel­ko­ści w Bogu – wpa­da w pychę i smu­tek, pew­ność sie­bie i znie­chę­ce­nie. O wiel­ko­ści i mało­ści czło­wie­ka, a tak­że rodzi­ny, mówi spo­tka­nie Pana Jezu­sa z Zache­uszem w jego domu. Zache­usz, zwierzch­nik cel­ni­ków i bar­dzo boga­ty, chciał zoba­czyć Pana Jezu­sa. Wspiął się na drze­wo syko­mo­ry. Pan Jezus powie­dział do nie­go: „Zache­uszu, zejdź pręd­ko, albo­wiem dziś muszę się zatrzy­mać w two­im domu” (Łk 19, 5). Te sło­wa Pan Jezus kie­ru­je do każ­de­go z nas, każ­de­go mał­żeń­stwa i każ­dej rodzi­ny: „Dziś muszę się zatrzy­mać w two­im domu”. „Muszę”, czy­li bar­dzo pra­gnę. Zache­usz przy­jął z rado­ścią Pana Jezu­sa. Odwie­dzi­ny Zba­wi­cie­la spra­wi­ły, że Zache­usz się nawró­cił: „Panie, oto poło­wę mego mająt­ku daję ubogim,a jeśli kogo w czym skrzyw­dzi­łem, zwra­cam poczwór­nie” (Łk 19,8). Jeśli Rodzi­na przyj­mu­je Pana Jezu­sa, doko­nu­je się prze­mia­na serc, umac­nia się miłość i zgo­da. Przy­ję­ciem Pana Jezu­sa jest modli­twa rodzin­na, wspól­ne prze­czy­ta­nie frag­men­tu Pisma Świę­te­go, prze­pro­sze­nie i prze­ba­cze­nie, oka­za­nie zain­te­re­so­wa­nia, pocie­cha, pod­nie­sie­nie na duchu. „Dziś zba­wie­nie sta­ło się udzia­łem tego domu” (Łk 19,9). Spo­tka­nie z Panem Jezu­sem, przy­ję­cie Go w swo­im domu, owo­cu­je prze­mia­ną ser­ca, pojed­na­niem, sza­cun­kiem dla bliź­nie­go, nowym począt­kiem tego, co dobre, dla jed­nost­ki i dla rodzi­ny. Przy­ję­cie Pana Jezu­sa jest obec­no­ścią nie­ba na zie­mi, zapo­wie­dzią i zadat­kiem wiecz­no­ści. Św. Paweł: „Modli­my się zawsze za was, aby Bóg nasz uczy­nił was god­ny­mi swe­go wezwa­nia, aby z mocą udo­sko­na­lił w was wszel­kie pra­gnie­nie dobra oraz czyn pły­ną­cy z wia­ry” (2 Tes 1,11). „Dzię­ki wie­rze… może­my Jezu­sa dotknąć i otrzy­mać moc Jego łaski” (enc. Lumen fidei, 31).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Czy roz­po­zna­ję Pana Jezu­sa, gdy przy­cho­dzi do nasze­go domu? Czy poma­gam rodzi­nie przy­jąć Pana Jezu­sa? Czy nie mar­nu­je­my Jego odwie­dzin?