Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

WZÓR MARYIMATKI KOŚCIOŁA!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 23 paź­dzier­ni­ka br.

Fot. ks. J. Bart­czak

Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Kon­ty­nu­ując kate­che­zy o Koście­le, chciał­bym dziś spoj­rzeć na Mary­ję, jako obraz i wzór Kościo­ła. Czy­nię to podej­mu­jąc wyra­że­nie Sobo­ru Waty­kań­skie­go II. Kon­sty­tu­cja Lumen gen­tium powia­da: „Boża Rodzi­ciel­ka jest, jak uczył już św. Ambro­ży, pier­wo­wzo­rem (typus) Kościo­ła, w porząd­ku wia­ry, miło­ści i dosko­na­łe­go zjed­no­cze­nia z Chry­stu­sem”. Mary­ja jako wzór wia­ry. W jakim sen­sie Mary­ja sta­no­wi wzór wia­ry Kościo­ła? Pomyśl­my kim była Pan­na Mary­ja: żydow­ską dziew­czy­ną, któ­ra całym swym ser­cem ocze­ki­wa­ła zba­wie­nia swe­go ludu. Ale w tym ser­cu mło­dej cór­ki Izra­ela była tajem­ni­ca, któ­rej Ona sama nie zna­ła: w Bożym pla­nie miło­ści mia­ła się stać Mat­ką Odku­pi­cie­la. (…) Jak Mary­ja żyła tą wia­rą? W pro­sto­cie tysię­cy codzien­nych zajęć i trosk każ­dej mat­ki, jak zapew­nić jedze­nie, ubra­nie, zatrosz­czyć się o dom. Wła­śnie to nor­mal­ne życie Mat­ki Bożej było tere­nem, gdzie mia­ła miej­sce szcze­gól­na rela­cja i głę­bo­ki
[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Pozdra­wiam ser­decz­nie
Pola­ków. Roz­wa­ża­ne dzi­siaj codzien­ne życie Maryi, Mat­ki Bożej, to szcze­gól­na
modli­twa, usta­wicz­ny dia­log z Bogiem Ojcem i Jezu­sem, Jej Synem.
Trwaj­my z Nią na modli­twie. Zawierz­my wszyst­ko Jej Nie­po­ka­la­ne­mu
Ser­cu. Upra­szaj­my, szcze­gól­nie teraz w paź­dzier­ni­ku, w modli­twie różań­co­wej,
pokój dla świa­ta i powrót do ewan­ge­licz­nych war­to­ści. Z ser­ca bło­go­sła­wię
wam tu obec­nym i waszym bli­skim.
[/pullquote]
dia­log mię­dzy Nią a Bogiem, mię­dzy Nią a Jej Synem. „Tak” Maryi dosko­na­łe już na począt­ku, roz­wi­ja­ło się aż po godzi­nę krzy­ża. Tam Jej macie­rzyń­stwo posze­rzy­ło się, obej­mu­jąc każ­de­go z nas, nasze życie, aby nas pro­wa­dzić do Jej Syna. Mary­ja zawsze była zanu­rzo­na w tajem­ni­cy Boga, któ­ry stał się czło­wie­kiem, jako Jego pierw­sza i dosko­na­ła uczen­ni­ca, roz­wa­ża­jąc wszyst­ko w swo­im ser­cu w świe­tle Ducha Świę­te­go, aby zro­zu­mieć i zasto­so­wać w prak­ty­ce całą wolę Boga. (…) Mary­ja – wzór miło­ści. (…) Pomyśl­my o Jej goto­wo­ści słu­że­nia swo­jej krew­nej Elż­bie­cie. Nawie­dza­jąc ją Pan­na Mary­ja przy­nio­sła nie tyl­ko pomoc mate­rial­ną, choć tak­że i tą, ale przy­nio­sła Jezu­sa, któ­ry już żył w Jej łonie. Przy­nie­sie­nie Jezu­sa w ten dom ozna­cza­ło wnie­sie­nie rado­ści, peł­nej rado­ści. (…) Mat­ka Boża pra­gnie przy­nieść tak­że nam wszyst­kim wiel­ki dar, jakim jest Jezus. Kościół jest jak Mary­ja. Nie jest on skle­pem, Kościół nie jest agen­cją huma­ni­tar­ną, nie jest orga­ni­za­cją poza­rzą­do­wą. Kościół jest posła­ny, aby wszyst­kim nieść Chry­stu­sa i Jego Ewan­ge­lię. (…) Musi nieść Jezu­sa oraz miło­sier­dzie Jezu­sa, miłość Jezu­sa, moc Jezu­sa. (…) Mary­ja – wzór zjed­no­cze­nia z Chry­stu­sem. Życie Naj­święt­szej Maryi Pan­ny było życiem kobie­ty swo­je­go ludu: modli­ła się, pra­co­wa­ła, cho­dzi­ła do syna­go­gi… Jed­nak wszel­kie dzia­ła­nia zawsze podej­mo­wa­ła w dosko­na­łym zjed­no­cze­niu z Jezu­sem. Owo zjed­no­cze­nie osią­gnę­ło swój szczyt na Kal­wa­rii: Mary­ja zjed­no­czy­ła się tam ze Swo­im Synem w męczeń­stwie ser­ca i w ofia­ro­wa­niu życia Ojcu dla zba­wie­nia rodza­ju ludz­kie­go. Mat­ka Boża uczy­ni­ła swo­im cier­pie­nie Syna i wraz z Nim przy­ję­ła wolę Ojca, w tym posłu­szeń­stwie, któ­re przy­no­si owoc, któ­re daje praw­dzi­we zwy­cię­stwo nad złem i śmier­cią. Bar­dzo pięk­ne jest to, cze­go uczy nas Mary­ja: być zawsze zjed­no­czo­nym z Jezu­sem. Może­my zadać sobie pyta­nie: czy pamię­ta­my o Jezu­sie tyl­ko wte­dy, gdy dzie­je się coś złe­go i potrze­buj­my Go, czy też nasza rela­cja jest sta­ła, jest głę­bo­ką przy­jaź­nią, tak­że wów­czas, kie­dy idzie o pój­ście za Nim dro­gą krzy­ża? Pro­śmy Pana, żeby dał nam swo­ją łaskę, swo­ją moc, aby w naszym życiu, w życiu każ­dej wspól­no­ty kościel­nej odzwier­cie­dlał się wzór Maryi, Mat­ki Kościo­ła. Niech się tak sta­nie.