Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

Jezus zapowiada prześladowania swoich wyznawców

NIEDZIELA: Ml 3,19–20a; 2 Tes 3,7–12; Łk 21,5–19

Michał Anioł, Sąd Osta­tecz­ny, frag­ment fre­sku, Waty­kan, Kapli­ca Syk­styń­ska

Gdy nie­któ­rzy mówi­li o świą­ty­ni, że jest przy­ozdo­bio­na pięk­ny­mi kamie­nia­mi i dara­mi, Jezus powie­dział: Przyj­dzie czas, kie­dy z tego, na co patrzy­cie, nie zosta­nie kamień na kamie­niu, któ­ry by nie był zwa­lo­ny. Zapy­ta­li Go: Nauczy­cie­lu, kie­dy to nastą­pi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpo­wie­dział: Strzeż­cie się, żeby was nie zwie­dzio­no. Wie­lu bowiem przyj­dzie pod moim imie­niem i będą mówić: „Ja jestem” oraz „nad­szedł czas”. Nie chodź­cie za nimi. I nie trwóż­cie się, gdy posły­szy­cie o woj­nach i prze­wro­tach. To naj­pierw musi się stać, ale nie zaraz nastą­pi koniec. Wte­dy mówił do nich: Powsta­nie naród prze­ciw­ko naro­do­wi i kró­le­stwo prze­ciw kró­le­stwu. Będą sil­ne trzę­sie­nia zie­mi, a miej­sca­mi głód i zara­za; uka­żą się strasz­ne zja­wi­ska i wiel­kie zna­ki na nie­bie. Lecz przed tym wszyst­kim pod­nio­są na was ręce i będą was prze­śla­do­wać. Wyda­dzą was do syna­gog i do wię­zień oraz z powo­du moje­go imie­nia wlec was będą do kró­lów i namiest­ni­ków. Będzie to dla was spo­sob­ność do skła­da­nia świa­dec­twa. Posta­nów­cie sobie w ser­cu nie obmy­ślać naprzód swej obro­ny. Ja bowiem dam wam wymo­wę i mądrość, któ­rej żaden z waszych prze­śla­dow­ców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprze­ci­wić. A wyda­wać was będą nawet rodzi­ce i bra­cia, krew­ni i przy­ja­cie­le i nie­któ­rych z was o śmierć przy­pra­wią. I z powo­du moje­go imie­nia będzie­cie w nie­na­wi­ści u wszyst­kich. Ale włos z gło­wy wam nie zgi­nie. Przez swo­ją wytrwa­łość oca­li­cie wasze życie.
Roz­wa­ża­nie
Ucznio­wie zwró­ci­li uwa­gę na pięk­no świą­ty­ni — i nie ma w tym nic dziw­ne­go, wszak nale­ża­ła do naj­oka­zal­szych i naj­zna­mie­nit­szych budow­li tego cza­su. Gdy jed­nak usły­sze­li, że nadej­dzie chwi­la, gdy gmach ten legnie w gru­zach, zaczę­li się dopy­ty­wać, kie­dy to nastą­pi. To natu­ral­na cie­ka­wość, ale w tym pyta­niu kry­je się wie­lo­krot­nie spo­ty­ka­na, nie­do­bra skłon­ność: zaj­mu­ją nas rze­czy dru­go­rzęd­ne, nato­miast zapo­mi­na­my o naj­waż­niej­szym. Odpo­wiedź Jezu­sa na to zwra­ca uwa­gę: nie ter­min zbu­rze­nia świą­ty­ni jest waż­ny, waż­na jest wier­ność wobec Jego orę­dzia. Los świą­ty­ni oka­zu­je się o wie­le mniej waż­ny niż los czło­wie­ka, bo tyl­ko czło­wiek trwać będzie wiecz­nie.