Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

SAKRAMENTY MOCĄ CHRYSTUSA

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas
audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 6 listo­pa­da br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W minio­ną śro­dę mówi­łem o komu­nii świę­tych, rozu­mia­nej jako komu­nia mię­dzy oso­ba­mi świę­ty­mi, to zna­czy mię­dzy nami wie­rzą­cy­mi. Dziś chciał­bym pogłę­bić dru­gi aspekt tej rze­czy­wi­sto­ści, to zna­czy „komu­nia w rze­czach świę­tych”, w dobrach ducho­wych. Te dwa aspek­ty są ze sobą ści­śle zwią­za­ne. Rze­czy­wi­ście komu­nia mię­dzy chrze­ści­ja­na­mi wzra­sta poprzez uczest­nic­two w dobrach ducho­wych. Szcze­gól­nie roz­wa­ży­my: komu­nię sakra­men­tów, cha­ry­zma­tów i komu­nię miło­ści. (…) Sakra­men­ty wyra­ża­ją i urze­czy­wist­nia­ją praw­dzi­wą i głę­bo­ką komu­nię mię­dzy nami, gdyż w nich spo­ty­ka­my Chry­stu­sa Zba­wi­cie­la, a przez Nie­go naszych bra­ci w wie­rze. Sakra­men­ty nie są pozo­rem, nie są obrzę­da­mi. Sakra­men­ty są mocą Chry­stu­sa i to Jezus Chry­stus jest obec­ny w sakra­men­tach. Kie­dy spra­wu­je­my Mszę św., Eucha­ry­stię, Jezus jest w niej obec­ny, żywy; gro­ma­dząc nas, czy­ni nas wspól­no­tą, spra­wia, że ado­ru­je­my Ojca. Każ­dy z nas przez chrzest, bierz­mo­wa­nie i Eucha­ry­stię jest włą­czo­ny w Chry­stu­sa i zjed­no­czo­ny z całą wspól­no­tą wie­rzą­cych. (…) Łaska sakra­men­tów umac­nia w nas wia­rę sil­ną i rado­sną, wia­rę umie­ją­cą być zadzi­wio­ną Boży­mi „cuda­mi” i potra­fią­cą oprzeć się boż­kom świa­ta. Z tego wzglę­du waż­ne jest przyj­mo­wa­nie Komu­nii św., waż­ne, by dzie­ci były szyb­ko ochrzczo­ne, żeby otrzy­ma­ły bierz­mo­wa­nie, gdyż jest to obec­ność Jezu­sa Chry­stu­sa w nas, Jezu­sa, któ­ry nam poma­ga. (…) Czy wiesz kogo spo­ty­kasz w sakra­men­cie pojed­na­nia? – Same­go Jezu­sa, któ­ry ci prze­ba­cza. To Jezus tam na cie­bie cze­ka. To sakra­ment, któ­ry spra­wia wzrost całe­go Kościo­ła. (…) Cha­ry­zma­ty są szcze­gól­ny­mi łaska­mi, dany­mi nie­któ­rym oso­bom, aby słu­ży­ły dobru wie­lu innych. Są to posta­wy, natchnie­nia i pobu­dze­nia wewnętrz­ne, poja­wia­ją­ce się w świa­do­mo­ści i doświad­cze­niu nie­któ­rych ludzi, powo­ła­nych, by udo­stęp­nić je w służ­bie wspól­no­ty. (…) Czy mamy świa­do­mość, że Duch Boży swo­bod­nie daje je tym, któ­rym zechce? Czy uwa­ża­my je za pomoc ducho­wą, poprzez któ­rą Pan pod­trzy­mu­je naszą wia­rę i umac­nia naszą misję w świe­cie? (…) Cha­ry­zma­ty są waż­ne w życiu wspól­no­ty chrze­ści­jań­skiej, ale zawsze są środ­ka­mi, by wzra­stać w miło­ści, któ­rą św. Paweł umiesz­cza wyżej niż cha­ry­zma­ty. Rze­czy­wi­ście, bez miło­ści nawet naj­bar­dziej nie­zwy­kłe dary są bez­u­ży­tecz­ne. (…) Naj­mniej­szy z naszych gestów miło­ści ma dobre skut­ki dla wszyst­kich! (…) Nie cho­dzi tyl­ko o tę zwy­czaj­ną miłość, jaką może­my obda­rzać się nawza­jem, ale o coś zna­cze­nie głęb­sze­go: jest to komu­nia, uzdal­nia­ją­ca nas do wej­ścia w radość i ból innych osób, aby szcze­rze uczy­nić je naszy­mi. (…) Pan zapra­sza nas, byśmy otwo­rzy­li się na komu­nię z Nim w sakra­men­tach, cha­ry­zma­tach i w miło­ści, aby żyć – w spo­sób god­ny – naszym chrze­ści­jań­skim powo­ła­niem!