Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

TRZYDZIESTY TRZECI TYDZIEŃ ZWYKŁY 18–23 XI 2013

Dn 1,1–6.8–20; Łk 21,1–4
Sło­wo Boże: Zaczę­li więc spra­wo­wać służ­bę przy kró­lu. We wszyst­kich spra­wach wyma­ga­ją­cych mądro­ści i roz­trop­no­ści, jakie przed­sta­wiał im król, oka­zy­wa­li się dzie­się­cio­krot­nie lep­si niż wszy­scy wykła­da­cze snów i wróż­bi­ci w całym jego kró­le­stwie. Nigdy na zie­mi nie zro­zu­mie­my, dla­cze­go ktoś otrzy­mał dary wyno­szą­ce go ponad prze­cięt­ność, a ktoś inny znacz­nie mniej. Tyl­ko Bóg to wie. Waż­ne jest, by rozu­mieć jed­no: ten, któ­ry otrzy­mał wie­le, niech pamię­ta, że nie otrzy­mał dla wła­sne­go wywyż­sze­nia. Ten, któ­ry mniej otrzy­mał, niech wie, że korzy­sta rów­nież ze zdol­no­ści danych innym. Róż­ny­mi bowiem dro­ga­mi przy­cho­dzą do nas dary Stwór­cy.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty w świę­tej Kata­rzy­nie dałeś swo­je­mu ludo­wi wzór dzie­wic­twa i nie­złom­no­ści w męczeń­stwie, przez jej wsta­wien­nic­two umoc­nij nas w wie­rze i sta­ło­ści i spraw, aby­śmy gor­li­wie pra­co­wa­li dla jed­no­ści Kościo­ła.
Wto­rek
Dn 2,31–45; Łk 21,5–11
Sło­wo Boże: W cza­sach tych kró­lów Bóg Nie­ba wzbu­dzi kró­le­stwo, któ­re nigdy nie ule­gnie znisz­cze­niu. Jego wła­dza nie przej­dzie na żaden inny naród. Zetrze i zni­we­czy ono wszyst­kie te kró­le­stwa, samo zaś będzie trwa­ło na zawsze… Trze­ba wciąż przy­po­mi­nać praw­dę o Bożym pano­wa­niu. Wie­le kie­dyś potęż­nych orga­ni­zmów pań­stwo­wych już nie ist­nie­je. A dziś budu­je­my nowe kon­struk­cje doty­czą­ce ładu spo­łecz­ne­go. Ale czy wol­no wszyst­kim anga­żu­ją­cym się w two­rze­nie nowe­go porząd­ku zapo­mnieć o abso­lut­nym władz­twie Boga? Wyda­je się, że nie­któ­rzy z wiel­kich zapo­mnie­li. Wie­rzą­cy zapo­mnieć nie mogą.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
Śro­da
Dn 5,1–6.13–14.16–17.23–28; Łk 21,12–19
Sło­wo Boże: Unio­słeś się prze­ciw Panu nie­ba. Przy­nie­sio­no do cie­bie naczy­nia Jego domu, ty zaś, twoi moż­no­wład­cy, two­je żony i two­je nałoż­ni­ce pili­ście z nich wino. Wychwa­la­łeś bogów ze sre­bra i zło­ta, z mie­dzi… Bogu zaś, w któ­re­go mocy jest twój oddech i wszyst­kie two­je dro­gi, czci nie odda­łeś. Bal­ta­zar zdo­był bogac­two, od jego woli zale­żał los wie­lu ludów. A jed­nak tak widocz­na potę­ga była budow­lą wznie­sio­ną na pia­sku. Dla­cze­go? Bo twór­ca jej nie liczył się z pra­wem Boga. Zlek­ce­wa­żył sło­wo Naj­wyż­sze­go Kró­la. Nigdy zlek­ce­wa­że­nie Boże­go sło­wa nie przy­nie­sie czło­wie­ko­wi korzy­ści. Złu­dze­nie wywo­ła­ne doraź­ny­mi suk­ce­sa­mi pry­śnie prę­dzej czy póź­niej.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
Czwar­tek
Dn 6,12–28; Łk 21,20–28
Sło­wo Boże: „Kró­lu, żyj wiecz­nie. Mój Bóg posłał swe­go anio­ła i on zamknął pasz­czę lwom; nie wyrzą­dzi­ły mi one krzyw­dy, ponie­waż On uznał mnie za nie­win­ne­go; a wobec cie­bie nie uczy­ni­łem nic złe­go”. Ura­do­wał się z tego król i roz­ka­zał wydo­być Danie­la z jaski­ni lwów. Prze­ni­kli­wy umysł sta­re­go pro­ro­ka wie, że tyl­ko na jed­nym się nie zawie­dzie: na Bogu, na Jego sło­wie. Bo Bóg jest wybaw­cą. Oca­le­niem. Ile razy każ­dy z nas był już oca­lo­ny przez Boga? Spek­ta­ku­lar­ne oca­le­nia zda­rza­ją się rzad­ko. Ale prze­cież nie bra­ku­je tych oca­leń codzien­nych, zwy­czaj­nych, gdy dobry Bóg pochy­la się nad naszą sła­bo­ścią i pro­wa­dzi.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
Pią­tek
Dn 7,2–14; Łk 21,29–33
Sło­wo Boże: Patrzy­łem, aż usta­wio­no tro­ny, a Przed­wiecz­ny zajął miej­sce. Sza­ta Jego była bia­ła jak śnieg, a wło­sy Jego gło­wy jak­by z czy­stej weł­ny. Tron Jego był z ogni­stych pło­mie­ni, jego koła to pło­ną­cy ogień. Stru­mień ognia się roz­le­wał i wypły­wał sprzed Nie­go. Trze­ba języ­ka obra­zów, bo nie spo­sób ina­czej opi­sać wspa­nia­ło­ści dozna­ne­go widze­nia. Widze­nie trwa chwi­lę i mija, ale pozo­sta­je prze­ko­na­nie o nie­po­ję­tej wiel­ko­ści Boga, o Jego wspa­nia­ło­ści i nie­prze­nik­nio­nej głę­bi. Wie­dza o Bogu dostar­cza­na przez kate­chizm kar­mi umysł. Ale to za mało. Wie­dza o Bogu win­na rów­nież kar­mić nasze ser­ce i pro­wa­dzić do zachwy­tu, podzi­wu. Do ado­ra­cji.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, pobudź wolę swo­ich wier­nych, aby gor­li­wiej korzy­sta­jąc z owo­ców odku­pie­nia, zasłu­ży­li na obfit­sze łaski Two­jej dobro­ci.
Sobo­ta
Rz 10,9–18; Mt 4,18–22
ŚWIĘTO ŚW. ANDRZEJA APOSTOŁA
Sło­wo Boże: „Albo­wiem każ­dy, kto wezwie imie­nia Pań­skie­go, będzie zba­wio­ny”. Jak­że więc mie­li wzy­wać Tego, w któ­re­go nie uwie­rzy­li? Jak­że mogli uwie­rzyć w Tego, któ­re­go nie sły­sze­li? Z chwi­lą gdy uwie­rzy­my w Chry­stu­sa, prze­szłość prze­sta­je się liczyć. Nie­waż­ne skąd ktoś przy­był, kim był wcze­śniej, cze­go doko­nał… Zna­cze­nia nabie­ra zwią­zek z Jezu­sem: wszak kto wezwie Jego imie­nia, będzie zba­wio­ny. Jed­no zatem zada­nie przed nami: wzy­waj­my Jego imie­nia sku­tecz­nie. A to zna­czy: nie szu­kaj­my innych punk­tów opar­cia, trwaj­my przy Nim wier­nie, słu­chaj­my Jego sło­wa.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, świę­ty Andrzej Apo­stoł był gło­si­cie­lem Ewan­ge­lii i paste­rzem Two­je­go Kościo­ła, pokor­nie Cię pro­si­my, aby nie­ustan­nie wsta­wiał się za nami.