Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

CHRYSTUS JEST CENTRUM HISTORII LUDZKOŚCI

Frag­men­ty homi­lii Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas Eucha­ry­stii na zakoń­cze­nie Roku Wia­ry na Pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 24 listo­pa­da br.

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dzi­siej­sza uro­czy­stość Chry­stu­sa Kró­la Wszech­świa­ta, sta­no­wią­ca uko­ro­no­wa­nie roku litur­gicz­ne­go, ozna­cza rów­nież zakoń­cze­nie Roku Wia­ry, ogło­szo­ne­go przez papie­ża Bene­dyk­ta XVI. Ku nie­mu bie­gną obec­nie nasze myśli peł­ne miło­ści i wdzięcz­no­ści. Poprzez tę opatrz­no­ścio­wą ini­cja­ty­wę dał nam on moż­li­wość ponow­ne­go odkry­cia pięk­na tej dro­gi wia­ry, roz­po­czę­tej w dniu nasze­go Chrztu, któ­ra uczy­ni­ła nas dzieć­mi Boży­mi i brać­mi w Koście­le. Osta­tecz­nym celem tej dro­gi jest peł­ne spo­tka­nie z Bogiem, pod­czas któ­re­go Duch Świę­ty nas oczysz­cza, wyno­si, uświę­ca, aby­śmy mogli wejść do szczę­ścia, jakie­go pra­gnie nasze ser­ce. (…) Moty­wem prze­wod­nim usły­sza­nych przez nas czy­tań biblij­nych jest cen­tral­ne miej­sce Chry­stu­sa. Chry­stus cen­trum stwo­rze­nia, Chry­stus cen­trum ludu, Chry­stus cen­trum histo­rii. Apo­stoł Paweł daje nam bar­dzo głę­bo­ką wizję cen­tral­ne­go miej­sca Chry­stu­sa. Przed­sta­wia Go jako pier­wo­rod­ne­go wobec każ­de­go stwo­rze­nia: w Nim, przez Nie­go i dla Nie­go zosta­ło wszyst­ko stwo­rzo­ne. On jest cen­trum wszyst­kich rze­czy, jest ich począt­kiem. Bóg dał Mu peł­nię, całość, aby w Nim wszyst­ko pojed­nać ze sobą. Obraz ten pozwa­la nam zro­zu­mieć, że Jezus jest cen­trum stwo­rze­nia. Z tego wzglę­du czło­wiek wie­rzą­cy, jeśli takim pra­gnie być, musi uznać i przy­jąć w swym życiu owe cen­tral­ne miej­sce Jezu­sa Chry­stu­sa, w myśli, sło­wie i czy­nie. Gdy gubi się owe cen­tral­ne miej­sce, bo jest ono zastę­po­wa­ne czymś innym, wyni­ka­ją z tego jedy­nie szko­dy dla ota­cza­ją­ce­go nas śro­do­wi­ska i dla same­go czło­wie­ka. Chry­stus jest nie tyl­ko cen­trum stwo­rze­nia, ale tak­że cen­trum Ludu Boże­go. Uka­zu­je nam to pierw­sze czy­ta­nie, w któ­rym opo­wie­dzia­no o dniu, kie­dy poko­le­nia izra­el­skie przy­by­ły do Dawi­da i wobec Pana nama­ści­ły go kró­lem nad Izra­elem. Poprzez poszu­ki­wa­nie ide­al­nej posta­ci kró­la ludzie ci poszu­ki­wa­li same­go Boga: Boga, któ­ry stał­by się bli­skim, któ­ry by się zgo­dził dołą­czyć do dro­gi czło­wie­ka, któ­ry stał­by się ich bra­tem. Chry­stus, poto­mek kró­la Dawi­da, jest „bra­tem”, wokół któ­re­go two­rzy się lud, któ­ry trosz­czy się o swój lud, nas wszyst­kich, za cenę swe­go życia. W Nim jeste­śmy jed­no, zjed­no­cze­ni z Nim dzie­li­my tę samą dro­gę, ten sam los. W Nim mamy swą toż­sa­mość jako lud. I wresz­cie Chry­stus jest cen­trum histo­rii ludz­ko­ści i każ­de­go czło­wie­ka. Jemu może­my przed­sta­wić rado­ści i nadzie­je, smut­ki i nie­po­ko­je, z któ­rych utka­ne jest nasze życie. Gdy Jezus jest w cen­trum, to roz­ja­śnia­ją się nawet naj­ciem­niej­sze momen­ty nasze­go życia i daje On nam nadzie­ję, jak to się dzie­je z dobrym łotrem w dzi­siej­szej Ewan­ge­lii. Pod­czas gdy wszy­scy inni zwra­ca­ją się do Jezu­sa z pogar­dą – „Jeśli jesteś Mesja­szem, Wybrań­cem Bożym, wybaw same­go sie­bie, scho­dząc z krzy­ża” – to ów czło­wiek, któ­ry w życiu się pogu­bił, skru­szo­ny lgnie do Jezu­sa ukrzy­żo­wa­ne­go, bła­ga­jąc: „wspo­mnij na mnie, gdy przyj­dziesz do swe­go kró­le­stwa”. A Jezus jemu obie­cu­je: „Dziś ze Mną będziesz w raju”. Jezus wypo­wia­da jedy­nie sło­wo prze­ba­cze­nia, a nie potę­pie­nia. Kie­dy zaś czło­wiek znaj­du­je odwa­gę, by popro­sić o to prze­ba­cze­nie, to Pan nigdy nie pozwa­la, aby taka proś­ba zosta­ła odrzu­co­na.