Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Dom w Ewangelii (35)

Pałac Heroda Wielkiego

Ks. Edward Sta­niek

Mędr­cy ze Wscho­du dotar­li do Hero­da. Ten sły­sząc ich pyta­nie: „Gdzie jest nowo naro­dzo­ny Król Żydow­ski?” i dowia­du­jąc się o gwieź­dzie „prze­ra­ził się, a z nim cała Jero­zo­li­ma” ( Mt 2 ‚2).
W jego pała­cu odby­ło się zebra­nie wszyst­kich arcy­ka­pła­nów i uczo­nych w Piśmie. Król ich wypy­ty­wał, gdzie ma się naro­dzić Mesjasz. Ci mu odpo­wie­dzie­li: w Betle­jem Judz­kim, bo tak zosta­ło napi­sa­ne przez pro­ro­ka Miche­asza. Król wezwał „pota­jem­nie mędr­ców” i pole­cił im, aby jeśli Dzie­cię znaj­dą „donie­śli mu”, bo i on chce oddać Mu pokłon. Mędr­cy zna­leź­li Dzie­cię. Posłusz­ni wezwa­niu anio­ła, nie zgło­si­li się do Hero­da, lecz „inną dro­gą uda­li się z powro­tem do swo­je­go kra­ju”. Wte­dy Herod widząc, że go mędr­cy zawie­dli, wpadł w strasz­ny gniew. Posłał opraw­ców do Betle­jem i całej oko­li­cy i kazał poza­bi­jać wszyst­kich chłop­ców w wie­ku do lat dwóch, sto­sow­nie do cza­su, o któ­rym się dowie­dział od mędr­ców (Mt 2,16). Oto decy­zje, jakie zapa­dły na dwo­rze wład­cy. Pałac Hero­da jest pierw­szym domem, mają­cych wła­dzę, wpi­sa­nym w Ewan­ge­lię. Jest jesz­cze w niej mowa o pała­cu Kaj­fa­sza i Anna­sza, pała­cu tetrar­chy Hero­da i jego rezy­den­cji w Jero­zo­li­mie oraz o pała­cu Piła­ta. W Ewan­ge­lii domy ludzi mają­cych wła­dzę nie są przy­chyl­nie nasta­wio­ne dla Jezu­sa. Oni nie lubią wol­nych pod­wład­nych, a tak wol­nym był Jezus z Naza­re­tu. To w tych pała­cach zapa­da­ją decy­zje. Rodzi­ny z Betle­jem zapa­mię­ta­ły Hero­da i jego decy­zje wymie­rzo­ne w ich synów. Kto czy­ta Ewan­ge­lie, chcąc poznać jej podej­ście do domu, winien nawie­dzić pała­ce: Hero­da Wiel­kie­go, tetrar­chy Hero­da, któ­ry zgła­dził Jana Chrzci­cie­la, Anna­sza i Kaj­fa­sza oraz pałac Piła­ta. W nich moż­na odkryć decy­zje, któ­re odsła­nia­ją podej­ście mają­cych wła­dzę do Jezu­sa i Jego uczniów. Kto inte­re­su­je się losa­mi dzie­ci, ten w decy­zjach Hero­da Wiel­kie­go odkry­wa, że dla mają­cych wła­dzę nawet małe dziec­ko może być nie­wy­god­ne. Jego roz­kaz wyko­na­li pod­le­gli mu słu­dzy. Ich ręka­mi zabił rówie­śni­ków Jezu­sa. Jed­nym z waż­nych wykład­ni­ków posta­wy mają­cych wła­dzę jest ich tro­ska o los dziec­ka. Jeśli ota­cza­ją je sza­cun­kiem i mają na celu jego dobro, to znak, że moż­na z nimi w dużej mie­rze współ­pra­co­wać. Tro­ska o dobro dziec­ka i rodzi­ny to sze­ro­ki odci­nek fron­tu życia spo­łecz­ne­go, to ich odpo­wie­dzial­ność za jutro ojczy­zny i świa­ta. Jeśli tej tro­ski nie ma, a nawet są po stro­nie para­gra­fów pozwa­la­ją­cych na zabi­ja­nie dziec­ka, to współ­pra­ca  z nimi musi być ostroż­na. Trze­ba bowiem być goto­wym nasta­wić wła­sne ple­cy, aby osło­nić dzie­ci przed ich ude­rze­nia­mi. Herod Wiel­ki został tak wpi­sa­ny w Ewan­ge­lie, spo­tka­nie z nim wzy­wa wie­rzą­cych do głę­bo­kie­go zasta­no­wie­nia nad oce­ną ludzi spra­wu­ją­cych wła­dzę na zie­mi.