Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Czwarty tydzień zwykły 4–9 II 2013

Ponie­dzia­łek

Hbr 11,32–40; Mk 5,1–20
Sło­wo Boże: A ci wszy­scy, choć ze wzglę­du na swą wia­rę sta­li się god­ni pochwa­ły, nie otrzy­ma­li przy­rze­czo­nej obiet­ni­cy, gdyż Bóg, któ­ry nam lep­szy los zgo­to­wał, nie chciał, aby oni doszli do dosko­na­ło­ści bez nas.
Wie­lu było wspa­nia­łych świad­ków wia­ry w Sta­rym Przy­mie­rzu. Z odwa­gą zno­si­li prze­ciw­no­ści. A jed­nak mimo ogrom­nych zasług nie zoba­czy­li speł­nie­nia Bożej obiet­ni­cy. Dobry Bóg nam, któ­rzy żyje­my dziś i może­my poznać Chry­stu­sa, oka­zał wyjąt­ko­wą łaskę. Bo moż­li­wość kro­cze­nia za Jezu­sem to nie­zwy­kłe wyróż­nie­nie, tym bar­dziej gdy wie­my, iż dla wie­lu poko­leń pozo­sta­ło to nie­speł­nio­nym marze­niem.

Wto­rek

Hbr 12,1–4; Mk 5,21–43
Sło­wo Boże: Mając doko­ła s iebie takie mnó­stwo świad­ków, odło­żyw­szy wszel­ki cię­żar, a przede wszyst­kim grzech, któ­ry nas łatwo zwo­dzi, win­ni­śmy wytrwa­le biec w wyzna­czo­nych nam zawo­dach. Patrz­my na Jezu­sa, któ­ry nam w wie­rze prze­wo­dzi i ją wydo­sko­na­la.
Szu­kaj­my świad­ków wia­ry. Świad­ko­wie nie­wia­ry coraz bar­dziej zewsząd nas ota­cza­ją. I prze­ma­wia­ją przez wie­le godzin w naszych domach. Wystar­czy wci­snąć przy­cisk na pilo­cie… My nic im powie­dzieć nie może­my. A oni wciąż wyle­wa­ją poto­ki słów nisz­czą­cych pięk­no wia­ry. Bądź­my roz­trop­ni w słu­cha­niu innych. Patrz­my na Chry­stu­sa, by każ­de­go dnia zdo­by­wać odwa­gę bycia wie­rzą­cym.

Śro­da

Hbr 12,4–7.11–15; Mk 6,1–6
Sło­wo Boże: Jesz­cze nie opie­ra­li­ście się aż do prze­le­wu krwi, wal­cząc prze­ciw grze­cho­wi, a zapo­mnie­li­ście o upo­mnie­niu, z jakim zwra­ca się do was jako do synów: „Synu mój, nie lek­ce­waż kara­nia Pana, nie upa­daj na duchu, gdy On cię doświad­cza”. W poli­ty­ce, w życiu spo­łecz­nym, w rodzi­nie – w tych wszyst­kich obsza­rach potrzeb­ny jest kom­pro­mis czło­wie­ka z czło­wie­kiem. Ale nigdy kom­pro­mis z grze­chem, z nie­pra­wo­ścią. Jak dale­ce moż­na opie­rać się grze­cho­wi? Nie ma takiej gra­ni­cy. Nie ma takiej ceny, przed któ­rą trze­ba by ska­pi­tu­lo­wać. Tyl­ko na dro­dze bez­kom­pro­mi­so­we­go zma­ga­nia z grze­chem powsta­je świa­dec­two Chry­stu­so­we­go ucznia.
Modli­twa dnia: Boże, mocy wszyst­kich­świę­tych, Ty po męczeń­stwie na krzy­żu wezwa­łeś do życia wiecz­ne­go świę­tych męczen­ni­ków, Paw­ła Miki i jego Towa­rzy­szy, spraw, dzię­ki ich wsta­wien­nic­twu, aby­śmy aż do śmier­ci męż­nie trwa­li w wie­rze, któ­rą wyzna­je­my.

Czwar­tek

Hbr 12,18–19.21–24; Mk 6,7–13
Sło­wo Boże: Wy nato­miast przy­stą­pi­li­ście do góry Syjon, do mia­sta Boga żyją­ce­go, Jeru­za­lem nie­bie­skie­go, do nie­zli­czo­nej licz­by anio­łów, na uro­czy­ste zebra­nie, do Kościo­ła pier­wo­rod­nych, któ­rzy są zapi­sa­ni w nie­bio­sach…
Żyje­my pośród bli­skich. Jeste­śmy powią­za­ni róż­ny­mi zależ­no­ścia­mi w miej­scu pra­cy, wci­śnię­ci w ukła­dy spo­łecz­ne i towa­rzy­skie. Ale to nie są naj­waż­niej­sze śro­do­wi­ska nasze­go życia. Oprócz tych widocz­nych śro­do­wisk ist­nie­je to ukry­te, odczu­wa­ne jedy­nie zmy­słem wia­ry – śro­do­wi­sko świę­te­go mia­sta Jeru­za­lem. Jeste­śmy już wpi­sa­ni w gro­no spra­wie­dli­wych, zba­wio­nych. I o tym nie zapo­mi­naj­my.

Pią­tek

Hbr 13,1–8; Mk 6,14–29
Sło­wo Boże: Nie zapo­mi­naj­my też o gościn­no­ści… Pamię­taj­cie o uwię­zio­nych, jak­by­ście sami byli uwię­zie­ni, i o tych, co cier­pią, bo i sami jeste­ście w cie­le. We czci niech będzie mał­żeń­stwo pod każ­dym wzglę­dem i łoże nie­ska­la­ne… Prak­tycz­ne zale­ce­nia są potrzeb­ne. Nie zawsze wie­my, co wybrać. Nie zawsze pamię­ta­my o tym, co waż­ne. Pro­ste rady na dziś: gościn­ność, współ­czu­cie, miło­sier­dzie, wdzięcz­ność. Jed­na rada jest szcze­gól­nie god­na pod­kre­śle­nia: sza­cu­nek wobec mał­żeń­stwa. Mał­żon­ko­wie sza­nu­ją mał­żeń­stwo, żyjąc w nim według myśli Bożej, według przy­ka­zań. Wszy­scy – gdy zacho­wu­ją wdzięcz­ność za mał­żeń­stwo rodzi­ców.

Sobo­ta

Hbr 13,15–17.20–21; Mk 6,30–34
Sło­wo Boże: Przez Jezu­sa skła­daj­my Bogu ofia­rę czci usta­wicz­nie, to jest owoc warg, któ­re wyzna­ją Jego imię. Nie zapo­mi­naj­cie o dobro­czyn­no­ści i wza­jem­nej wię­zi, gdyż cie­szy się Bóg taki­mi ofia­ra­mi. Potrzeb­na jest har­mo­nia pomię­dzy uwiel­bie­niem Boga wyra­ża­nym sło­wa­mi modli­twy i uwiel­bie­niem przez miło­sier­dzie wobec bra­ci. Bóg pra­gnie, by nasze war­gi ze czcią wyzna­wa­ły Jego świę­te imię – by był On obec­ny w naszych myślach i pra­gnie­niach. Bóg pra­gnie rów­nież, by nasza wraż­li­wość na bie­dę, kło­po­ty, nie­po­rad­ność bra­ci nie zani­kła. A wszyst­ko według jed­ne­go wzo­ru – Chry­stu­sa Jezu­sa, Syna Boże­go.