Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

TRZECI TYDZIEŃ ADWENTU 16–21 XII 2013

Ponie­dzia­łek
Lb 24,2–7.15–17a; Mt 21,23–27
Sło­wo Boże: Jezus im odpo­wie­dział: „Ja też zadam wam jed­no pyta­nie; jeśli odpo­wie­cie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim pra­wem to czy­nię. Skąd pocho­dzi chrzest Jano­wy: z nie­ba czy od ludzi?”. Panie, star­si ludu i fary­ze­usze przy­szli do Cie­bie z pyta­niem. Doma­ga­li się odpo­wie­dzi. Nie odpo­wie­dzia­łeś – prze­ciw­nie, sta­wiasz pyta­nie. I oto Two­je pyta­nie pozo­sta­je bez odpo­wie­dzi. Ile razy jestem podob­ny do tych, któ­rzy wów­czas pyta­li? Ocze­ku­ję na odpo­wiedź, sam jed­nak nie potra­fię, nie­raz nie chcę, słu­chać Twe­go sło­wa, uni­kam odpo­wie­dzi. Teraz rozu­miem, że już moja jasna odpo­wiedź może wyja­śnić wie­le.
Modli­twa dnia: Boże, w swo­jej o jcow­skiej dobro­ci wysłu­chaj nasze modli­twy i świa­tłem Two­je­go Syna, któ­ry nas nawie­dza, roz­ja­śnij ciem­no­ści nasze­go ser­ca.
Wto­rek
Rdz 49,2.8–10; Mt 1,1–17
Sło­wo Boże: Rodo­wód Jezu­sa Chry­stu­sa, syna Dawi­da, syna Abra­ha­ma. Abra­ham był ojcem Iza­aka; Iza­ak był ojcem Jaku­ba; Jakub był ojcem Judy i jego bra­ci… Za każ­dym imie­niem kry­je się los kon­kret­ne­go czło­wie­ka i jesz­cze coś wię­cej – dzia­ła­nie Boga, któ­ry deli­kat­ną i moc­ną zara­zem ręką pro­wa­dził swój lud na spo­tka­nie z naj­waż­niej­szym, ze swo­im Synem. Ludzie pro­wa­dze­ni przez Boga two­rzą świę­tą histo­rię. Ta histo­ria nie ma jesz­cze koń­ca, bo każ­dy, kto pozwa­la, by Pan go pro­wa­dził, dopi­su­je kolej­ną stro­nę, gdzie widocz­ną sta­je się moc żywe­go Boga.
Modli­twa dnia: Boże, Stwór­co i Odku­pi­cie­lu czło­wie­ka, z Two­jej woli odwiecz­ne Sło­wo przy­ję­ło cia­ło w łonie Maryi Dzie­wi­cy, wysłu­chaj łaska­wie nasze proś­by, aby Twój Syn, któ­ry stał się czło­wie­kiem, dał nam udział w swo­im Boskim życiu.
Śro­da
Jr 23,5–8; Mt 1,18–24
Sło­wo Boże: Oto anioł Pań­ski uka­zał mu się we śnie i rzekł: „Józe­fie, synu Dawi­da, nie bój się wziąć do sie­bie Maryi, twej Mał­żon­ki; albo­wiem z Ducha Świę­te­go jest to, co się w Niej poczę­ło. Poro­dzi Syna, któ­re­mu nadasz imię Jezus, On bowiem zba­wi swój lud od jego grze­chów”. Bóg potrze­bu­je odważ­nych ludzi. Zale­ży Mu na odwa­dze „nad­przy­ro­dzo­nej”. Nie powsta­je ona tyl­ko z męż­ne­go poko­ny­wa­nia trud­no­ści (choć i tę nale­ży doce­nić). Tu cho­dzi o odwa­gę, któ­rą uzy­sku­je­my wów­czas, gdy słu­cha­my sło­wa Boże­go. Gdy jeste­śmy prze­ko­na­ni o tym, że Bóg nas pro­wa­dzi. Z takim świa­tłem w ser­cu zdo­by­wa­my szczy­ty nie­osią­gal­ne na ludz­ki spo­sób.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, od daw­na przy­gnia­ta nas jarz­mo grze­chów, spraw, aby nas wyzwo­li­ło upra­gnio­ne nowe naro­dze­nie Two­je­go Syna.
Czwar­tek
Sdz 13,2–7.24–25a; Łk 1,5–25
Sło­wo Boże: Kie­dy Zacha­riasz w wyzna­czo­nej dla swe­go oddzia­łu kolei peł­nił służ­bę kapłań­ską przed Bogiem, jemu zgod­nie ze zwy­cza­jem kapłań­skim przy­padł los (…) Naraz uka­zał mu się anioł Pań­ski, sto­ją­cy po pra­wej stro­nie ołta­rza kadze­nia. Poboż­ny Zacha­riasz przez lata ocze­ki­wał dziec­ka, modlił się, ufał, był cier­pli­wy. Ale lata mło­do­ści minę­ły. Jako star­szy czło­wiek sta­nął przed Tobą, Panie, by zło­żyć ofia­rę w świą­ty­ni. Tak dłu­go cze­kał na znak od Cie­bie, nadal wie­rzył, ale nie ocze­ki­wał już speł­nie­nia swe­go marze­nia. Ale Ty, Panie, nie zapo­mnia­łeś o wier­nym słu­dze. Sam wybra­łeś czas i miej­sce, by speł­nić jego proś­bę. Spraw, Panie, bym umiał cze­kać.
Modli­twa dnia: Boże, przez naro­dze­nie Two­je­go Syna z Naj­święt­szej Dzie­wi­cy Maryi zaja­śnia­ła przed całym świa­tem Two­ja potę­ga, spraw, aby­śmy zacho­wa­li nie­na­ru­szo­ną wia­rę w tajem­ni­cę Wcie­le­nia i sła­wi­li ją z peł­nym miło­ści odda­niem.
Pią­tek
Iz 7,10–14; Łk 1,26–38
Sło­wo Boże: Nie bój się, Mary­jo, zna­la­złaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i poro­dzisz Syna, któ­re­mu nadasz imię Jezus. Będzie On wiel­ki i będzie nazwa­ny Synem Naj­wyż­sze­go, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawi­da. Będzie pano­wał nad domem Jaku­ba na wie­ki… Wiel­kość Maryi zbu­do­wa­na jest na wie­rze w sku­tecz­ność tego sło­wa, któ­re pocho­dzi od Pana. Czło­wiek nie otrzy­mu­je od Boga nigdy za mało i nigdy za dużo. Otrzy­mu­je peł­nię. Dozna­jąc utra­pień, bynaj­mniej nie jeste­śmy wyłą­cze­ni z tej peł­ni; rów­nież dozna­jąc powo­dze­nia, nie prze­kra­cza­my j ej. B óg udzie­la obfi­cie. Jedy­nie nam może nie star­czyć wia­ry, by dar w peł­ni przy­jąć.
Modli­twa dnia: Ojcze Nie­bie­ski, za zwia­sto­wa­niem aniel­skim Nie­po­ka­la­na Dzie­wi­ca przy­ję­ła Two­je odwiecz­ne sło­wo i prze­nik­nię­ta świa­tłem Ducha Świę­te­go sta­ła się świą­ty­nią Bożą, pro­si­my Cię, spraw, aby­śmy za Jej przy­kła­dem pokor­nie wypeł­nia­li Two­ją wolę.
Sobo­ta
Pnp 2,8–14; Łk 1,39–45
Sło­wo Boże: Duch Świę­ty napeł­nił Elż­bie­tę. Wyda­ła ona okrzyk i powie­dzia­ła: „Bło­go­sła­wio­na jesteś mię­dzy nie­wia­sta­mi i bło­go­sła­wio­ny jest owoc Two­je­go łona. A skąd­że mi to, że Mat­ka moje­go Pana przy­cho­dzi do mnie?”. Mary­jo, Tyś praw­dzi­wie bło­go­sła­wio­na, boś uwie­rzy­ła sło­wom Boskie­go posłań­ca. Elż­bie­ta w tajem­ni­czy spo­sób zauwa­ży­ła siłę Twej wia­ry i z podzi­wem stwier­dzi­ła: „Jesteś bło­go­sła­wio­na…” – jesteś szczę­śli­wa. Wie­rzą­ce ser­ca, pozo­sta­jąc w bli­sko­ści Boga, intu­icyj­nie wyczu­wa­ją wza­jem­ną bli­skość. Pokre­wień­stwo ustą­pi­ło na dal­szy plan, wspól­no­ta wia­ry sta­ła się czymś naj­waż­niej­szym.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, z rado­ścią ocze­ku­je­my przyj­ścia Two­je­go Syna w ludz­kim cie­le, wysłu­chaj łaska­wie nasze proś­by i daj nam osią­gnąć życie wiecz­ne, gdy nasz Zba­wi­ciel przyj­dzie w chwa­le.