Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

JESTEŚMY W DRODZE KU ZMARTWYCHWSTANIU!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 4 grud­nia br

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!

Fot. L’Osservatore Roma­no

„Wie­rzę w cia­ła zmar­twych­wsta­nie”. Idzie o nie­ła­twą praw­dę, nie­oczy­wi­stą, gdyż będąc zanu­rzo­ny­mi w tym świe­cie nie łatwo zro­zu­mieć realia przy­szłe. Ale oświe­ca nas Ewan­ge­lia: nasze zmar­twych­wsta­nie jest ści­śle zwią­za­ne ze zmar­twych­wsta­niem Jezu­sa. Fakt, że On zmar­twych­wstał jest dowo­dem, że ist­nie­je zmar­twych­wsta­nie umar­łych. (…) Po pierw­sze, samo Pismo Świę­te zawie­ra dro­gę ku peł­nej wie­rze w zmar­twych­wsta­nie umar­łych. Wyra­ża się ona jako wia­ra w Boga Stwór­cę całe­go czło­wie­ka – cia­ła i duszy – i jako wia­ra w Boga, któ­ry wyzwa­la, Boga wier­ne­go przy­mie­rzu ze swo­im ludem. (…) Jezus w Nowym Testa­men­cie dopro­wa­dza to obja­wie­nie do peł­ni i wią­że wia­rę w zmar­twych­wsta­nie ze swo­ją oso­bą, i mówi: „Ja jestem zmar­twych­wsta­nie i życie”. Rze­czy­wi­ście, to wła­śnie Pan Jezus wskrze­si w dniu osta­tecz­nym tych, któ­rzy w Nie­go uwie­rzy­li. Jezus przy­szedł mię­dzy nas, stał się czło­wie­kiem jak my, we wszyst­kim, z wyjąt­kiem grze­chu. W ten spo­sób wziął nas ze Sobą w Swą dro­gę powro­tu do Ojca. On, Sło­wo Wcie­lo­ne, któ­ry za nas umarł i zmar­twych­wstał, daje swo­im uczniom Ducha Świę­te­go, jako rękoj­mię peł­nej komu­nii w Swo­im chwa­leb­nym Kró­le­stwie, któ­re­go czu­wa­jąc ocze­ku­je­my. (…) Inny aspekt: co zna­czy wskrze­sić? – Zmar­twych­wsta­nie każ­de­go z nas. Sta­nie się to w dniu osta­tecz­nym, przy koń­cu świa­ta, za spra­wą wszech­mo­cy Boga, któ­ry przy­wró­ci życie nasze­mu cia­łu, jed­no­cząc je z duszą na mocy zmar­twych­wsta­nia Jezu­sa. To jest zasad­ni­cze wyja­śnie­nie: ponie­waż Jezus zmar­twych­wstał, to tak­że i my będzie­my wskrze­sze­ni. Mamy nadzie­ję na zmar­twych­wsta­nie, ponie­waż On otwo­rzył nam bra­mę do tego zmar­twych­wsta­nia. Ta prze­mia­na, to prze­kształ­ce­nie nasze­go cia­ła jest przy­go­to­wa­ne w tym życiu przez naszą rela­cję z Jezu­sem, w sakra­men­tach, zwłasz­cza w Eucha­ry­stii. My, któ­rzy w tym życiu kar­mi­li­śmy się Jego Cia­łem i Krwią, zmar­twych­wsta­nie­my tak jak On, z Nim i przez Nie­go. Tak jak Jezus powstał z mar­twych ze Swo­im cia­łem, ale nie powró­cił do życia ziem­skie­go, tak i my zmar­twych­wsta­nie­my z naszy­mi cia­ła­mi, któ­re zosta­ną prze­kształ­co­ne w cia­ła chwa­leb­ne. (…) Ponad­to już w tym życiu mamy udział w Zmar­twych­wsta­niu Chry­stu­sa. Tak jak jest praw­dą, że Jezus wskrze­si nas na koń­cu cza­sów, tak też jest praw­dą, że pod pew­nym aspek­tem już z Nim zmar­twych­wsta­li­śmy. Już w tym momen­cie roz­po­czy­na się życie wiecz­ne. Roz­po­czy­na się pod­czas całe­go życia, aż do chwi­li osta­tecz­ne­go zmar­twych­wsta­nia. Rze­czy­wi­ście poprzez chrzest jeste­śmy włą­cze­ni w śmierć i zmar­twych­wsta­nie Chry­stu­sa i uczest­ni­czy­my w nowym życiu, to zna­czy w Jego życiu. Dla­te­go cze­ka­jąc na dzień ostat­ni mamy w sobie ziar­no zmar­twych­wsta­nia, jako zapo­wiedź peł­ne­go zmar­twych­wsta­nia, któ­re otrzy­ma­my w dzie­dzic­two. Z tego powo­du rów­nież cia­ło każ­de­go z nas jest rezo­nan­sem wiecz­no­ści, a więc musi być zawsze sza­no­wa­ne, a przede wszyst­kim musi być respek­to­wa­ne i miło­wa­ne życie ludzi cier­pią­cych, bo odczu­wa­ją bli­skość Kró­le­stwa Boże­go, tego sta­nu życia wiecz­ne­go, do któ­re­go zmie­rza­my. Ta myśl obda­rza nas nadzie­ją. Jeste­śmy w dro­dze ku zmar­twych­wsta­niu. To jest naszą rado­ścią, że pew­ne­go dnia spo­tka­my Jezu­sa i wszyst­kich razem, nie tutaj na pla­cu, ale w innym miej­scu – i to jest naszym prze­zna­cze­niem.