Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

Jezus urodzi się z Maryi zaślubionej Józefowi, potomkowi Dawida

NIEDZIELA: Iz 7,10–14; Rz 1,1–7; Mt 1,18–24
Z naro­dze­niem Jezu­sa Chry­stu­sa było tak: Po zaślu­bi­nach Mat­ki Jego, Maryi, z Józe­fem, wpierw nim zamiesz­ka­li razem, zna­la­zła się brze­mien­ną za spra­wą Ducha Świę­te­go. Mąż Jej, Józef, któ­ry był czło­wie­kiem pra­wym i nie chciał nara­zić Jej na znie­sła­wie­nie, zamie­rzał odda­lić Ją pota­jem­nie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pań­ski uka­zał mu się we śnie i rzekł: Józe­fie, synu Dawi­da, nie bój się wziąć do sie­bie Maryi, twej Mał­żon­ki; albo­wiem z Ducha Świę­te­go jest to, co się w Niej poczę­ło. Poro­dzi Syna, któ­re­mu nadasz imię Jezus, On bowiem zba­wi swój lud od jego grze­chów. A sta­ło się to wszyst­ko, aby się wypeł­ni­ło sło­wo Pań­skie powie­dzia­ne przez pro­ro­ka: Oto Dzie­wi­ca pocznie i poro­dzi Syna, któ­re­mu nada­dzą imię Emma­nu­el, to zna­czy „Bóg z nami”. Zbu­dziw­szy się ze snu, Józef uczy­nił tak, jak mu pole­cił anioł Pań­ski: wziął swo­ją Mał­żon­kę do sie­bie.
Roz­wa­ża­nie
Wpa­tru­je­my się w Józe­fa, czło­wie­ka wiel­kiej szla­chet­no­ści, roz­waż­nie słu­żą­ce­go Bogu. I oto ten czło­wiek głę­bo­kiej wia­ry wobec wyzwań, któ­rym musiał spro­stać, potrze­bu­je spe­cjal­ne­go sło­wa Boga. Pan wprost mówi do swe­go słu­gi: „Nie bój s ię …”. Bo każ­dy męż­czy­zna, by wziąć odpo­wie­dzial­ność za swo­ją żonę i swo­je dziec­ko, czu­je cię­żar podej­mo­wa­nych zobo­wią­zań. W takiej chwi­li sło­wo umoc­nie­nia jest nie­odzow­ne. Ina­czej, prę­dzej czy póź­niej, przyj­dzie poku­sa uciecz­ki. Bez słu­cha­nia Boga męż­czy­zna nie unie­sie tru­du swe­go powo­ła­nia.

rs