Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

CZWARTY TYDZIEŃ ADWENTU 23–24 XII 2013

Ponie­dzia­łek
Ml 3,1–4; 4,5–6; Łk 1,57–66
Sło­wo Boże: Ósme­go dnia przy­szli, aby obrze­zać dzie­cię, i chcie­li dać mu imię ojca jego, Zacha­ria­sza. Jed­nak­że mat­ka jego powie­dzia­ła: „Nie, lecz ma otrzy­mać imię Jan”. Aby być posłusz­ną Bogu, Elż­bie­ta musia­ła sprze­ci­wić się rodzin­ne­mu zwy­cza­jo­wi i nadać syno­wi nie­spo­ty­ka­ne w swo­im rodzie imię. Bywa, że Bóg wzy­wa, by prze­kra­czać tra­dy­cję, się­ga­jąc po nowe roz­wią­za­nia. Podob­nie trud­ne wyma­ga­nie sta­je nie­raz przed nami. Trze­ba bar­dzo wyraź­nie wypo­wie­dzieć swój sprze­ciw wobec utar­tych dróg, wobec przy­zwy­cza­jeń i nawy­ków, by owoc­nie słu­żyć Bogu.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, będzie­my wkrót­ce obcho­dzi­li świę­to Naro­dze­nia Two­je­go Syna, dla­te­go Cię pro­si­my: niech nam, nie­god­nym słu­gom Two­im, oka­że miło­sier­dzie Sło­wo, któ­re przy­ję­ło cia­ło w łonie Maryi Dzie­wi­cy i zamiesz­ka­ło mię­dzy nami.
Wto­rek
2 Sm 7,l-5.8b-12.14a-16; Łk 1,67–79
Sło­wo Boże: Bło­go­sła­wio­ny Pan, Bóg Izra­ela, bo lud swój nawie­dził i wyzwo­lił, i wzbu­dził dla nas moc zbaw­czą w domu swe­go słu­gi Dawi­da: jak zapo­wie­dział od daw­na przez usta swych świę­tych pro­ro­ków; że nas wyba­wi od naszych nie­przy­ja­ciół. Grzech znacz­nie znisz­czył tkan­kę ludz­kie­go sumie­nia. Wów­czas, Bóg uni­żył same­go sie­bie, bo przy­siągł czło­wie­ko­wi, że speł­ni swą obiet­ni­cę i zawarł nowe przy­mie­rze. Nie musiał tego robić, ale chciał prze­ko­nać czło­wie­ka, że trak­tu­je go nie­zwy­kle serio i dla­te­go raz jesz­cze wszedł w układ z czło­wie­kiem, za cenę krzy­żo­wej ofia­ry. Wier­ne­mu Bogu nale­ży się tysiąc­krot­ne uwiel­bie­nie.
Modli­twa dnia: Panie Jezu, przyjdź szyb­ko i nie zwle­kaj, aby radość z Two­je­go przyj­ścia pod­nio­sła na duchu ufa­ją­cych Two­jej dobro­ci.
Śro­da
UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO
Msza o świ­cie: Iz 62,11–12;
Tt 3,4–7; Łk 2,15–20
Sło­wo Boże: Kie­dy tam prze­by­wa­li, nad­szedł dla Maryi czas roz­wią­za­nia. Poro­dzi­ła swe­go pier­wo­rod­ne­go Syna, owi­nę­ła Go w pie­lusz­ki i poło­ży­ła w żło­bie, gdyż nie było dla nich miej­sca w gospo­dzie. O szczę­śli­wi Józe­fie i Mary­jo, zabra­kło dla was miej­sca w betle­jem­skiej gospo­dzie. Zabra­kło zro­zu­mie­nia. Zabra­kło przy­ja­znych serc i pro­stej mię­dzy­ludz­kiej soli­dar­no­ści. Lecz wasze ser­ca pozo­sta­ły szczę­śli­we. Bo oczy wasze ujrza­ły zba­wie­nie wszyst­kich ludów — Syna Boże­go, któ­ry stał się Czło­wie­kiem. Pokaż­cie nam, jak dziś mimo nie­wy­gód cie­szyć się obec­no­ścią Zba­wi­cie­la.
Modli­twa dnia: Boże, Ty spra­wi­łeś, że ta naj­święt­sza noc zaja­śnia­ła bla­skiem praw­dzi­wej świa­tło­ści, daj, aby­śmy w nie­bie mogli uczest­ni­czyć w rado­ści Two­je­go Syna, któ­re­go tajem­ni­cę Wcie­le­nia pozna­li­śmy na zie­mi.
Czwar­tek
ŚWIĘTO ŚW. SZCZEPANA
Dz 6,8–10; 7,54–60; Mt 10,17–22
Sło­wo Boże: Miej­cie się na bacz­no­ści przed ludź­mi. Będą was wyda­wać sądom i w swych syna­go­gach będą was biczo­wać. Nawet przed namiest­ni­ków i kró­lów będą was wodzić z mego powo­du, na świa­dec­two im i poga­nom. Róż­ne są przy­czy­ny złe­go tak­to­wa­nia uczniów Chry­stu­sa i nie zawsze dozna­wa­ne prze­ciw­no­ści czy nawet prze­śla­do­wa­nia będą zasłu­gą. Tak bowiem jest tyl­ko wte­dy, gdy cier­pi­my z powo­du Chry­stu­sa. A prze­cież bywa, że cier­pi­my wsku­tek wła­sne­go grze­chu czy też grze­chu współ­bra­ci. By dobrze reago­wać, trze­ba wni­kli­wie roze­zna­wać przy­czy­nę dozna­wa­nych sprze­ci­wów.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obcho­dzi­my naro­dzi­ny dla nie­ba świę­te­go Szcze­pa­na, pierw­sze­go męczen­ni­ka, któ­ry się modlił nawet za swo­ich prze­śla­dow­ców, daj nam naśla­do­wać jego przy­kład i naucz nas miło­wać nie­przy­ja­ciół.
Pią­tek
ŚWIĘTO ŚW. JANA APOSTOŁA
1 J 1,1–4; J 20,2–8
Sło­wo Boże: Wyszedł więc Piotr i ów dru­gi uczeń i szli do gro­bu. Bie­gli oni oby­dwaj, lecz ów dru­gi uczeń wyprze­dził Pio­tra i przy­był pierw­szy do gro­bu… Nad­szedł potem tak­że Szy­mon Piotr, idą­cy za nim. Wszedł on do wnę­trza i ujrzał leżą­ce płót­na… Ujrzał i uwie­rzył. Jan uwie­rzył w Jezu­sa od pierw­sze­go z Nim spo­tka­nia nad brze­giem Jezio­ra Gali­lej­skie­go. Wie­rzył jesz­cze moc­niej, gdy ujrzał prze­mie­nio­ne­go Jezu­sa na Górze Tabor. Wie­rzył i w Wie­czer­ni­ku, gdy z Mistrzem spo­ży­wał pas­chal­ną wie­cze­rzę. Ale praw­dzi­wie głę­bo­ka wia­ra zro­dzi­ła się dopie­ro w pustym gro­bie Zba­wi­cie­la. To była dro­ga Jana ku doj­rza­ło­ści. A jaka jest moja dro­ga ku wie­rze doj­rza­łej?
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam obja­wi­łeś tajem­ni­cę Two­je­go Sło­wa przez Jana Apo­sto­ła, oświeć nasze umy­sły, aby­śmy poję­li i umi­ło­wa­li naukę, któ­rą gło­sił.
Sobo­ta
ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH MŁODZIANKÓW
1 J 1,5–2,2; Mt 2,13–18
Sło­wo Boże: Wte­dy Herod widząc, że go Mędr­cy zawie­dli, wpadł w strasz­ny gniew. Posłał opraw­ców do Betle­jem i całej oko­li­cy i kazał poza­bi­jać wszyst­kich chłop­ców w wie­ku do lat dwóch. Król uru­cha­mia cały apa­rat wła­dzy prze­ciw­ko małe­mu Dzie­cię­ciu. Z lęku o sie­bie czło­wiek sta­je się zdol­ny do naj­więk­szych pod­ło­ści. A prze­cież lęk 0 sie­bie to nic inne­go, jak brak wia­ry i zaufa­nia w opatrz­ność Stwór­cy. Wierząc,jesteśmy pew­ni Jego zatro­ska­nia o nas. Pozba­wie­ni wia­ry, sza­mo­cze­my się lękli­wi w oko­wach praw­dzi­wych i wyima­gi­no­wa­nych nie­bez­pie­czeństw.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, w dniu dzi­siej­szym świę­ci Mło­dzian­ko­wie, męczen­ni­cy, obwie­ści­li Two­ją chwa­łę nic sło­wa­mi, lecz, śmier­cią, spraw, aby­śmy całym życiem wyzna­wa­li wia­rę w Cie­bie, któ­rą gło­si­my usta­mi.