Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wy jesteście solą ziemi (10)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Pan Jezus powie­dział do Szy­mo­na: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5,10). Zada­niem Apo­sto­łów, wybra­nych i posła­nych, jest „łowie­nie” ludzi, czy­li wydo­by­wa­nie z ciem­no­ści grze­chu i przy­pro­wa­dza­nie do Pana Jezu­sa. Jest to zada­nie trud­ne, dla­te­go Zba­wi­ciel powie­dział Szy­mo­no­wi: „Nie bój się”. Jest to nie tyl­ko zachę­ta, ale obiet­ni­ca: „będę z tobą, aby cię wspie­rać”. To wezwa­nie i obiet­ni­ca odno­si się nie tyl­ko do powo­ła­nia Apo­sto­łów, ale tak­że do powo­ła­nia mał­żeń­skie­go i rodzin­ne­go. To powo­ła­nie łączy się z „łowie­niem” dla Chry­stu­sa. Mał­żon­ko­wie są wezwa­ni, by dzie­lić się wia­rą i brać odpo­wie­dzial­ność za swo­je zba­wie­nie. Jako rodzi­ce są powo­ła­ni, by roz­wi­jać wia­rę w ser­cach dzie­ci i wpro­wa­dzać je w życie Kościo­ła. Wie­lu mał­żon­ków prze­ży­wa lęk przed zada­nia­mi, jakie sta­wia przed nimi Chry­stus. Nie­któ­rzy mło­dzi z lęku nie zawie­ra­ją mał­żeń­stwa. Pan Jezus daje pomoc, świa­tło i męstwo: „Nie bój się”. Pan Jezus powie­dział do Szy­mo­na: „Wypłyń na głę­bię” (Łk 5,4). Te sło­wa może­my rozu­mieć w zna­cze­niu ducho­wym. Może­my wte­dy wypeł­niać swo­je powo­ła­nie, gdy będzie­my „wypły­wać na głę­bię”, czy­li gdy będzie­my się trosz­czyć o to, by nasza wia­ra nie była powierz­chow­na. „Wypły­nąć na głę­bię” zna­czy: pogłę­biać ducha modli­twy, roz­sze­rzać wie­dzę reli­gij­ną, trosz­czyć się o oso­bi­sty kon­takt z Bogiem. Św. Paweł pisze: „Za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie oka­za­ła się darem­na” (1 Kor 15,10). Łaską Bożą jest to, że ktoś został kapła­nem. Ale też łaską jest to, że ktoś jest mężem, żoną, ojcem, mat­ką.  Łaska doma­ga się od czło­wie­ka odpo­wie­dzi, wysił­ku poświę­ce­nia, by „łaska Jego nie oka­za­ła się darem­na”. Iza­jasz na pro­po­zy­cję Boga: „Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?” – odpo­wie­dział: „Oto ja, poślij mnie” (Iz 6,8). Przy­ję­cie Bożych wezwań, któ­re codzien­nie wyma­ga­ją naszej odpo­wie­dzi, łączy się z poko­rą: z ufno­ścią pokła­da­ną w Bogu i świa­do­mo­ścią wła­snej  sła­bo­ści: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem czło­wiek grzesz­ny” (Łk 5,8). „Chry­stus… zwo­łu­je Kościół, powie­rza­jąc mu gło­sze­nie Ewan­ge­lii, naka­zem, któ­ry zawsze jest nowy” (Por­ta fidei, 7).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Co w moim życiu i w naszej rodzi­nie trze­ba zmie­nić, przyj­mu­jąc teraz sło­wa Pana Jezu­sa: „Wypłyń na głę­bię”?