Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Pierwszy tydzień Wielkiego Postu 18–23 II 2013

Ponie­dzia­łek

Kpł 19,1–2.11–18; Mt 25,31–46
Sło­wo Boże: Bądź­cie świę­ty­mi, bo Ja jestem świę­ty, Pan, Bóg wasz. Nie będzie­cie kraść, nie będzie­cie kła­mać, nie będzie­cie oszu­ki­wać jeden dru­gie­go. Nie będzie­cie przy­się­gać fał­szy­wie na moje imię… Defi­niu­jąc świę­tość, Bóg bar­dzo kon­kret­nie okre­śla posta­wę czło­wie­ka wobec bliź­nie­go. Odrzu­ce­nie krę­tac­twa, prze­bie­gło­ści, nie­uczci­wo­ści, wszel­kiej nie­spra­wie­dli­wo­ści to naj­bar­dziej widocz­ny wymiar świę­to­ści. Być może ze sło­wem świę­tość koja­rzy­my wysu­bli­mo­wa­ne życie modli­twy, nie­co­dzien­ne doświad­cze­nia… Tym­cza­sem Bóg tak pro­sto i zwy­czaj­nie mówi o naj­bar­dziej oczy­wi­stych posta­wach.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Zbaw­co, daj nam łaskę nawró­ce­nia i otwórz nasze dusze na zro­zu­mie­nie Two­je­go pra­wa, aby okres poku­ty odno­wił nasze życie.

Wto­rek

Iz 55,10–11; Mt 6,7–15
Sło­wo Boże: Podob­nie jak ule­wa i śnieg spa­da­ją z nie­ba i tam nie powra­ca­ją, dopó­ki nie nawod­nią zie­mi, (…) tak sło­wo, któ­re wycho­dzi z ust moich: nie wra­ca do Mnie bez­owoc­nie, zanim wpierw nie doko­na tego, co chcia­łem. Bóg nie rzu­ca słów na wiatr. Nigdy nie zgo­dzi się, by Jego sło­wo ule­gło zmar­no­wa­niu. Tak poważ­nie trak­tu­je każ­de sło­wo, iż jeśli coś raz wypo­wie, nigdy tego nie odwo­ła. „Sło­wo Pana jest nie­zmien­ne jak nie­bio­sa. Wier­ność Two­ja trwa z poko­le­nia na poko­le­nie…” – mówi natchnio­ny autor Psal­mu (119/118/,89). Bóg umie cze­kać. Cze­ka na każ­de­go grzesz­ni­ka. U kra­tek kon­fe­sjo­na­łu. U stop­ni ołta­rza. Bóg umie cze­kać tak­że ten kolej­ny raz.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, wej­rzyj na zgro­ma­dze­nie Two­ich wier­nych i spraw, aby nasze dusze oczysz­czo­ne przez umar­twie­nie cia­ła jaśnia­ły pra­gnie­niem posia­da­nia Cie­bie.

Śro­da

Jon 3,1–10; Łk 11,29–32
Sło­wo Boże: Jonasz wstał i poszedł do Nini­wy, jak Pan powie­dział… Począł więc Jonasz iść przez mia­sto jeden dzień dro­gi i wołał, i gło­sił: „Jesz­cze czter­dzie­ści dni, a Nini­wa zosta­nie zbu­rzo­na”. Gdy­by wsia­da­ją­cy do pocią­gu miał moż­li­wość zoba­czyć, że wkrót­ce pociąg się wyko­lei, z pew­no­ścią sze­ro­kim łukiem omi­nął­by kole­jo­wy dwo­rzec. Jonasz odsła­nia przed miesz­kań­ca­mi Nini­wy ponu­rą przy­szłość. Przy­szłość ta nie jest skut­kiem Bożej bez­względ­no­ści, ale ludz­kich grze­chów. Przed grze­chem nie ma bowiem innej przy­szło­ści jak klę­ska – chy­ba że poja­wi się woła­nie o miło­sier­dzie, któ­re zdol­ne jest grzech od nas odda­lić.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, wej­rzyj łaska­wie na gor­li­wość Two­je­go ludu, spraw aby opa­no­wu­jąc swo­je cia­ło przez wstrze­mięź­li­wość, odno­wił ducha przez peł­nie­nie dobrych uczyn­ków.

Czwar­tek

Est (Wlg) 14,1.3–5.12–14; Mt 7,7–12
Sło­wo Boże: Wspo­mnij, Panie, pokaż się w chwi­li udrę­cze­nia nasze­go i dodaj mi odwa­gi… Wybaw nas ręką Two­ją i wspo­móż mnie opusz­czo­ną i nie mają­cą niko­go prócz Cie­bie, Panie, któ­ry wiesz wszyst­ko. Trud­ne doświad­cze­nie otwie­ra dwie dro­gi. Jed­na, nazna­czo­na bun­tem, zło­rze­cze­niem i poczu­ciem bez­rad­no­ści pro­wa­dzi do odrzu­ce­nia Boga. Dru­ga, utka­na z modli­twy i pokor­nej proś­by o pomoc, przy­no­si pokój i wzrost wia­ry. Este­ra osa­czo­na przez wro­gów, dzię­ki obec­no­ści dobrych dorad­ców, wcho­dzi na dro­gę modlitwy,postu, bła­ga­nia. W ten spo­sób ratu­je nie tyl­ko sie­bie, ale i cały naród. Ta logi­ka rato­wa­nia będą­cych w opre­sji nic się od tam­tych cza­sów nie zmie­ni­ła.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, bez Cie­bie ist­nieć nie może­my, udziel nam sta­łej pra­wo­ści w myśle­niu i odwa­gi w dzia­ła­niu, aby­śmy żyli zgod­nie z Two­ją wolą.

Pią­tek

1 P 5,1–4; Mt 16,13–19
ŚWIĘTO KATEDRY ŚW. PIOTRA
Sło­wo Boże: Paście sta­do Boże, któ­re jest przy was, strze­gąc go nie pod przy­mu­sem, ale z wła­snej woli, jak Bóg chce; nie ze wzglę­du na nie­go­dzi­we zyski, ale z odda­niem; i nie jak ci, któ­rzy cie­mię­żą gmi­ny, ale jako żywe przy­kła­dy dla sta­da. W pierw­szym rzę­dzie odpo­wie­dzial­ność za Kościół, to zna­czy za dobry pokarm ducho­wy całej wspól­no­ty i wła­ści­wą orga­ni­za­cję życia wspól­ne­go, spa­da na star­szych, czy­li bisku­pów. To zada­nie podej­mu­ją rów­nież pre­zbi­te­rzy, a tak­że świec­cy. Zaan­ga­żo­wa­nie w życie wspól­no­ty wyni­ka z łaski chrztu i świę­ceń. Nikt nie może podej­mo­wać swej aktyw­no­ści w poczu­ciu przy­mu­su. Bóg ocze­ku­je chęt­ne­go czy­nu, któ­ry odsło­ni ser­ce sko­re do bez­in­te­re­sow­no­ści.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, Ty zbu­do­wa­łeś swój Kościół na wie­rze Apo­sto­ła Pio­tra, spraw, aby wśród zamę­tu świa­ta nasza wia­ra pozo­sta­ła nie­na­ru­szo­na.

Sobo­ta

Pwt 26,16–19; Mt 5,43–48
Sło­wo Boże: Dziś twój Pan, Bóg, roz­ka­zu­je ci wyko­nać te pra­wa i naka­zy. Strzeż ich (…). Dziś uzy­ska­łeś to, że Pan ci rzekł, iż będzie dla cie­bie Bogiem, o ile ty będziesz cho­dził Jego dro­ga­mi, strzegł Jego naka­zów, praw i roz­po­rzą­dzeń i słu­chał Jego gło­su. Bóg wybrał nas, byśmy byli Jego ludem. To wyjąt­ko­wa łaska. Pozwa­la się poznać, prze­ma­wia, wska­zu­je dro­gę. Przede wszyst­kim obie­cu­je swą obec­ność. Obec­ność Boga Ojca obok nas to pokój, bez­pie­czeń­stwo i miłość. Obec­ność, za któ­rą się tęsk­ni. Któ­rej wciąż za mało. Obie­ca­na już się speł­nia, jest fak­tem w codzien­no­ści. Trze­ba uwie­rzyć. Bo dopie­ro przez wia­rę nabie­ra ona wyraź­nych kształ­tów.
Modli­twa dnia: Boże, wie­ku­isty Ojcze, zwróć ku sobie nasze ser­ca, aby­śmy szu­ka­jąc tego, co jedy­nie jest koniecz­ne, i peł­niąc uczyn­ki miło­ści, odda­wa­li Tobie należ­ną chwa­lę.