Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Trzeci tydzień Wielkiego Postu 4–9 III 2013

Ponie­dzia­łek

Syr 51,13–20; Łk 12,35–40
ŚWIĘTO ŚW. KAZIMIERZA
Sło­wo Boże: Będąc jesz­cze mło­dym, zanim zaczą­łem podró­żo­wać, szu­ka­łem jaw­nie mądro­ści w modli­twie. U bram świą­ty­ni pro­si­łem o nią i aż do koń­ca szu­kać jej będę. Postą­pi­łem w niej, a Temu, któ­ry dał mi mądrość, chcę oddać cześć. Trze­ba Bogu dzię­ko­wać za każ­dą roz­sąd­ną decy­zję. Za każ­de pra­gnie­nie dobra, któ­re powsta­ło w naszym ser­cu. Za każ­de prze­zwy­cię­że­nie trud­no­ści i napra­wio­ny błąd. Dzię­ko­wać Bogu za codzien­ny dar mądro­ści, dzię­ki któ­rej może­my poko­nać złe pra­gnie­nia, poku­sy, sła­bość wła­snej natu­ry. Trze­ba dzię­ko­wać, by jesz­cze bar­dziej stać się zdol­nym przy­jąć kolej­ny dar.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dałeś wytrwa­nie w dobrym świę­te­mu Kazi­mie­rzo­wi, żyją­ce­mu na dwo­rze kró­lew­skim i nara­żo­ne­mu na poku­sy świa­ta, pro­si­my Cię, aby­śmy przez jego wsta­wien­nic­two nauczy­li się odry­wać ser­ca od rado­ści docze­snych i dążyć do wiecz­nych.

Wto­rek

Dn 3,25.34–43; Mt 18,21–35
Sło­wo Boże: Nie opusz­czaj nas na zawsze, przez wzgląd na świę­te Twe imię nie zry­waj Twe­go przy­mie­rza. Nie odwra­caj od nas swe­go miło­sier­dzia, przez wzgląd na Twe­go przy­ja­cie­la, Abra­ha­ma, słu­gę Twe­go Iza­aka i Twe­go świę­te­go Izra­ela. Do cze­go może odwo­łać się czło­wiek bła­ga­ją­cy Boga o potrzeb­ną łaskę? Nie do swych zasług, na pew­no nie do spra­wie­dli­wo­ści. Jedy­nie sku­tecz­nie może powo­ły­wać się na świę­tość Boga. Świę­ty Bóg jest wier­ny swe­mu sło­wu, przy­mie­rzu zawar­te­mu z czło­wie­kiem. Świę­ty Bóg miło­sier­nym spoj­rze­niem obej­mu­je każ­de­go. Świę­ty Bóg zacho­wu­je łagod­ność. Oto argu­men­ty, z któ­ry­mi sta­je­my do modli­twy bła­gal­nej.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, niech nas nie opusz­cza Two­ja łaska, ale niech nas utwier­dza w świę­tej służ­bie i zapew­nia nam nie­ustan­nie Two­ją pomoc.

Śro­da

Pwt 4,1.5–9; Mt 5,17–19
Sło­wo Boże: Patrz­cie, naucza­łem was praw i naka­zów, jak mi roz­ka­zał czy­nić Bóg mój, Pan. Strzeż­cie ich i wypeł­niaj­cie je, bo one są waszą mądro­ścią i umie­jęt­no­ścią w oczach naro­dów. Bli­skość Boga i Boże pra­wa sta­no­wią o mądro­ści Izra­ela. Mądrość poszcze­gól­nych ludzi rów­nież rodzi się z bli­sko­ści Boga. Do tego koniecz­na jest modli­twa, sta­ła pamięć o Bogu. Umie­jęt­ność wsłu­chi­wa­nia się w Jego głos i wie­lo­krot­ne w cią­gu dnia odwo­ły­wa­nie się do Jego obec­no­ści. Modli­twa, któ­ra nie ogra­ni­cza się do jed­nej chwi­li rano i wie­czo­rem, two­rzy mądrość ludz­kie­go ser­ca.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, spraw, aby­śmy odno­wie­ni na duchu przez czter­dzie­sto­dnio­wą poku­tę i kar­mie­ni Two­im sło­wem, całym ser­cem odda­li się Tobie i zgod­nie zano­si­li do Cie­bie wspól­ne modli­twy.

Czwar­tek

Jr 7,23–28; Łk 11,14–23
Sło­wo Boże: Od dnia, kie­dy przod­ko­wie wasi wyszli z zie­mi egip­skiej, do dnia dzi­siej­sze­go posy­ła­łem wam wszyst­kie moje słu­gi, pro­ro­ków, bez­u­stan­nie, lecz nie usłu­cha­li Mnie ani nie nad­sta­wia­li swych uszu. Uczy­ni­li twar­dym swój kark, sta­li się gor­szy­mi niż ich przod­ko­wie. Ten rodzaj nie­wia­ry – nie­słu­cha­nie gło­su Boże­go – n ie powsta­je przez przy­pa­dek. To decy­zja czło­wie­ka, któ­ry z pre­me­dy­ta­cją lek­ce­wa­ży pra­wo Stwór­cy. Zazwy­czaj Boga nie odrzu­ca się wprost jed­ną kon­kret­ną decy­zją. To raczej sze­reg decy­zji „uła­twia­ją­cych” życie, przy­zwa­la­ją­cych na drob­ne „prze­krę­ty”. Z takich drob­nych kamy­ków może powstać lawi­na, któ­ra zni­we­czy wszyst­ko.
Modli­twa dnia: Pokor­nie bła­ga­my Cię, Wszech­mo­gą­cy Boże, udziel nam swo­jej łaski, aby­śmy tym gor­li­wiej przy­go­to­wy­wa­li się do obcho­du pas­chal­ne­go miste­rium, im bli­żej jest świę­to nasze­go odku­pie­nia.

Pią­tek

Oz 14,2–10; Mk 12,28b–34
Sło­wo Boże: Mów­cie: „Prze­bacz nam całą naszą winę, w ten spo­sób otrzy­ma­my dobro za owoc naszych warg. Asy­ria nie może nas zba­wić, nie chce­my już wsia­dać na konie ani też mówić nasz Boże do dzie­ła rąk naszych”. Bóg pod­po­wia­da czło­wie­ko­wi spo­sób zacho­wa­nia, wska­zu­je kon­kret­ne sło­wa, uczy modli­twy. A wszyst­ko w jed­nym celu – by czło­wiek wszedł na dro­gę nawró­ce­nia. By uznał swój grzech. By zro­zu­miał swój błąd. By prze­stał pole­gać na tym, co sam wymy­ślił. Osią­gnię­cia wła­snych rąk wciąż wyda­ją się być zabez­pie­cze­niem dostat­nie­go bytu. Bóg prze­ko­nu­je, że jest ina­czej. Tyl­ko On, Stwór­ca jest gwa­ran­tem pomyśl­no­ści.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, wlej w nasze ser­ca swo­ją łaskę, aby­śmy powścią­ga­li nasze zmy­sły od grzesz­nych nad­użyć i z Two­ją pomo­cą zacho­wy­wa­li sło­wa życia wiecz­ne­go.

Sobo­ta

Oz 6,1–6; Łk 18,9–14
Sło­wo Boże: Dołóż­my sta­rań, aby poznać Pana; Jego przyj­ście jest pew­ne jak świt poran­ka, jak wcze­sny deszcz przy­cho­dzi On do nas i jak deszcz póź­ny, co nasy­ca zie­mię. Pro­roc­ki głos przy­po­mi­na praw­dę fun­da­men­tal­ną: Bóg na pew­no przyj­dzie. Są ci, któ­rzy umie­ją cze­kać na swe­go Stwór­cę. I czy­nią to z miło­ścią, pro­sto­tą, bez lęku. Lecz nie brak tych, któ­rzy zapo­mnie­li, że do Boga nale­ży ostat­nie sło­wo. Dziś mogą zakrzy­czeć sło­wo wezwa­nia do nawró­ce­nia. Lecz jutro to sło­wo powró­ci jako oskar­że­nie. Bo sło­wo Boga nie może zgi­nąć. Czy wol­no nam zaprze­pa­ścić sło­wo Boga?
Modli­twa dnia: Obcho­dząc z rado­ścią dorocz­ne przy­go­to­wa­nie do Wiel­ka­no­cy, pro­si­my Cię, Boże, aby­śmy coraz głę­biej prze­ży­wa­li miste­ria pas­chal­ne i rado­wa­li się peł­nią ich owo­ców.