Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (29)

Alfa i Omega

Ks. Edward Sta­niek

„Jam jest Alfa i Ome­ga” (por Ap 1,8; 21,6; 22,13). W Apo­ka­lip­sie jest poda­ne imię Jezu­sa – „Alfa i Ome­ga”. W pol­skim języ­ku to imię jest naj­le­piej odda­ne wyra­że­niem, jakim się cza­sem posłu­gu­je­my, mówiąc: od A do Z. Nim chce­my pod­kre­ślić, że dzie­ło jest wyko­na­ne od począt­ku do koń­ca. Takie też zna­cze­nie ma imię Jezu­sa, nawią­zu­ją­ce do alfa­be­tu grec­kie­go przez poda­nie pierw­szej i ostat­niej lite­ry. Jeden raz Jan zesta­wia dwa imio­na Jezu­sa: „Alfa i Ome­ga”, oraz „Począ­tek i Koniec” (Ap 21,6). Pol­skie wyra­że­nie – od A do Z – jest bliż­sze tego uję­cia. Ponie­waż jed­nak zatrzy­mu­je­my się nad imio­na­mi Jezu­sa, trze­ba je oddzie­lić, bo jed­no i dru­gie odsła­nia nie­co inny wymiar bogac­twa, jakie się w nich kry­je. W Jezu­sie jest cały alfa­bet, a więc wszyst­kie sło­wa, jakie moż­na napi­sać. Alfa­be­tem posłu­gu­je się sło­wo pisa­ne, mówio­ne ma syla­by, a one są bar­dziej zwią­za­ne z dźwię­kiem niż ze sło­wem. Z dźwię­ków powsta­je sło­wo mówio­ne, z liter sło­wo pisa­ne. Odkry­cie Jezu­sa w imie­niu „Jam jest Alfa i Ome­ga” jest potrzeb­ne do wła­ści­we­go odczy­ta­nia tek­stu Pisma Świę­te­go. Kto zna alfa­bet hebraj­ski, grec­ki, rzym­ski czy pol­ski, ten może czy­tać tek­sty pisa­ne w danym języ­ku. Pre­cy­zo­wa­niem tek­stów zaj­mu­ją się filo­lo­dzy i trze­ba im nie­ustan­nie dzię­ko­wać za to, co czy­nią. Wszyst­kie słow­ni­ki są ich dzie­łem, a bez słow­ni­ka nie ma moż­li­wo­ści wej­ścia w bogac­two języ­ka. Filo­lo­dzy usta­la­ją zakres sło­wa, odczy­tu­jąc je w kon­tek­ście, w jakim jest napi­sa­ne. Tak też czy­ta­li Pismo Świę­te Sta­re­go Testa­men­tu ucze­ni w Piśmie, a Jezus pro­wa­dził z nimi pole­mi­ki, bo On znał ducho­wy wymiar tych tek­stów. Dla­te­go Jano­wi, piszą­ce­mu dla Gre­ków, powie­dział, że jest Alfą i Ome­gą, czy­li, kto chce wejść w tek­sty natchnio­ne przez Ducha Świę­te­go – pisa­ne tak w Sta­rym, jak i Nowym Testa­men­cie – może to uczy­nić jedy­nie przez oso­bi­ste spo­tka­nie z Jezu­sem, któ­ry jest ducho­wym alfa­be­tem tych tek­stów. Kto się z Nim nie spo­tka, będzie tyl­ko odczy­ty­wał je w wymia­rze filo­lo­gicz­nym i histo­rycz­nym. Będzie miał w rękach sza­tę Jezu­sa, ale nie będzie miał w rękach – Jego ręki, a w ser­cu – Jego ser­ca. Komu­kol­wiek zale­ży na odczy­ta­niu bogac­twa zawar­te­go w tek­stach natchnio­nych, ten zabie­ga o oso­bi­ste spo­tka­nie z Jezu­sem, któ­ry jest peł­nym alfa­be­tem tek­stu Boże­go, czy­li świę­te­go. Tym klu­czem, bo tak Jezus przed­sta­wia sie­bie mówiąc, że jest Alfa i Ome­ga, moż­na odczy­tać wszyst­kie księ­gi napi­sa­ne przez Boga. Jezus jest alfa­be­tem świa­ta ducho­we­go, i ten, kto tego alfa­be­tu nie zna, nie jest w sta­nie wejść w jego bogac­two. Ten, kto Jezu­sa spo­tka oso­bi­ście, ma klucz do odczy­ta­nia wszyst­kich słów, jaki­mi Bóg posłu­gu­je się celem wyja­wie­nia nam bogac­twa swe­go świa­ta i zadań, jakie w nim nam wyzna­cza. Kto nie zna tego alfa­be­tu, ten nic ze świa­ta ducha nie rozu­mie, bo wszyst­ko mie­rzy sło­wa­mi języ­ka ludz­kie­go, a nie Boskie­go. Jezus, jak już wie­my, jest Sło­wem Boga skie­ro­wa­nym do nas. Za to Sło­wo trze­ba Bogu nie­ustan­nie dzię­ko­wać. Wia­ra jest dzięk­czy­nie­niem za bogac­two zawar­te w Obja­wie­niu, a prze­cież peł­nia tego Obja­wie­nia, jak w alfa­be­cie, jest zawar­ta w Jezu­sie. Jam jest Alfa i Ome­ga!