Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

PIĘKNY DZIEŃ CHRZTU ŚW.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 8 stycz­nia br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Dziś roz­po­czy­na­my serię sied­miu kate­chez o sakra­men­tach. W pierw­szej z nich będzie mowa o Chrzcie. Chrzest jest sakra­men­tem, na któ­rym budo­wa­na jest nasza wia­ra i któ­ry wsz­cze­pia nas jako żywe człon­ki w Chry­stu­sa i Jego Kościół. Wraz z Eucha­ry­stią i Bierz­mo­wa­niem two­rzy tak zwa­ne „wta­jem­ni­cze­nie chrze­ści­jań­skie”, sta­no­wią­ce jak gdy­by jed­no wiel­kie wyda­rze­nie sakra­men­tal­ne, upo­dab­nia­ją­ce nas do Pana i czy­ni nas żywym zna­kiem Jego obec­no­ści i Jego miło­ści. Ale może zro­dzić się w nas pyta­nie: czy Chrzest jest napraw­dę koniecz­ny, by żyć jako chrze­ści­ja­nie, by iść za Jezu­sem? (…) Poucza­ją­ce jest to, co w związ­ku z tym pisze Apo­stoł Paweł: „Czyż nie wia­do­mo wam, że my wszy­scy, któ­rzy­śmy otrzy­ma­li chrzest zanu­rza­ją­cy w Chry­stu­sa Jezu­sa, zosta­li­śmy zanu­rze­ni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanu­rza­ją­cy nas w śmierć zosta­li­śmy razem z Nim pogrze­ba­ni po to, aby­śmy i my wkro­czy­li w nowe życie – jak Chry­stus powstał z mar­twych dzię­ki chwa­le Ojca”. Nie jest to więc for­mal­ność! Jest to akt, któ­ry dogłęb­nie doty­ka nasze­go ist­nie­nia. Nie jest tym samym dziec­ko ochrzczo­ne i nie ochrzczo­ne, oso­ba ochrzczo­na i nie ochrzczo­na. Poprzez Chrzest jeste­śmy zanu­rze­ni w tym nie­wy­czer­pa­nym źró­dle życia, jakim jest śmierć Jezu­sa, będą­ca naj­więk­szym aktem miło­ści w całej histo­rii. Dzię­ki tej miło­ści może­my żyć nowym życiem, nie we wła­dzy zła, grze­chu i śmier­ci, ale w komu­nii z Bogiem i z brać­mi! Wie­lu z nas wca­le nie pamię­ta cele­bra­cji tego sakra­men­tu. (…) Pozwa­lam sobie dać wam radę, wię­cej – zada­nie na dziś: po powro­cie do waszych domów poszu­kaj­cie daty wasze­go Chrztu. Dzię­ki temu będzie­cie dobrze wie­dzie­li, kie­dy był ten pięk­ny dzień wasze­go chrztu. (…) Jeste­śmy wezwa­ni, by żyć naszym chrztem każ­de­go dnia, jako rze­czy­wi­sto­ścią aktu­al­ną w naszym życiu. Jeśli uda­je się nam iść za Jezu­sem i trwać w Koście­le, pomi­mo naszych ogra­ni­czeń, sła­bo­ści i grze­chów, to dzie­je się to jedy­nie ze wzglę­du na sakra­ment, w któ­rym sta­li­śmy się nowy­mi stwo­rze­nia­mi i zosta­li­śmy przy­oble­cze­ni w Chry­stu­sa. To wła­śnie na mocy Chrztu, uwol­nie­ni od grze­chu pier­wo­rod­ne­go, zosta­li­śmy wsz­cze­pie­ni w rela­cję Jezu­sa z Bogiem Ojcem; nie­sie­my nową nadzie­ję, bo Chrzest daje nam ową nową nadzie­ję, nadzie­ję podą­ża­nia dro­gą zba­wie­nia przez całe życie, a tej nadziei nic i nikt nie może zga­sić, bo nadzie­ja nie zawo­dzi. Zapa­mię­taj­cie to dobrze: nadzie­ja w Panu nigdy nie zawo­dzi! (…) Pro­śmy więc z całe­go ser­ca Pana, aby­śmy mogli coraz bar­dziej doświad­czać w życiu codzien­nym łaski, jaką otrzy­ma­li­śmy wraz ze Chrztem św. Niech nasi bra­cia spo­ty­ka­jąc nas napo­tka­ją praw­dzi­we dzie­ci Boże, praw­dzi­wych bra­ci i sio­stry Jezu­sa Chry­stu­sa, praw­dzi­wych człon­ków Kościo­ła. Nie zapo­mi­naj­cie też o dzi­siej­szym zada­niu: poszu­ka­nie, zapy­ta­nie o datę mego Chrztu. Tak jak znam datę moich uro­dzin, tak też powi­nie­nem znać datę mego Chrztu, bo jest to dzień świę­ta!