Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (30)

Książę Pokoju

Ks. Edward Sta­niek

Pra­wem świa­ta jest woj­na. Kon­flik­ty sta­no­wią waż­ny wątek histo­rii nie tyl­ko naro­dów i państw, ale jak­że czę­sto i rodzin. W Biblii jest to ujaw­nio­ne już na począt­ku dzie­jów ludz­ko­ści przez mor­der­stwo Abla. Brat zabi­ja bra­ta, a czy­ni to w imię zazdro­ści i nie­na­wi­ści. Jeśli jed­na kro­pla zazdro­ści dosta­nie się do ser­ca czło­wie­ka, on już prze­cho­dzi na życie według pra­wa woj­ny, czy­li odda­je się do dys­po­zy­cji księ­cia ciem­no­ści. Wie­lu mówi o poko­ju i cze­ka na pokój, ale na zie­mi on jest nie­moż­li­wy. Okre­sy poko­ju są tu rozu­mia­ne jako zawie­sze­nie bro­ni. Jest to czas potrzeb­ny na wyle­cze­nie ran odnie­sio­nych i przy­go­to­wa­nie bro­ni do nowej woj­ny. Tak jest w ukła­dach poli­tycz­nych, śro­do­wi­sko­wych, a nawet w mał­żeń­skich. Szczę­śli­wi, któ­rzy żyją w spo­ko­ju przez kil­ka­na­ście, cza­sem nawet kil­ka­dzie­siąt lat, ale zawsze muszą być przy­go­to­wa­ni do wyko­pa­nia topo­ra woj­ny. Kie­dy on jest pod­nie­sio­ny do góry – pokój już zni­ka. Jezus od pro­ro­ka Iza­ja­sza otrzy­mał imię – Ksią­że Poko­ju (Iz 9,5). Jakie jest zna­cze­nie tego imie­nia? Na pew­no nie cho­dzi tu ani o pokój, za jakim tęsk­nią ludzie, bo ich inte­re­su­je przede wszyst­kim spo­kój, ani o ten, o jakim mówią poli­ty­cy. Syn Boga nie przy­był na zie­mię aby zapro­wa­dzać na niej pokój i nic nie uczy­nił, aby o pokój poli­tycz­ny wal­czyć. Wbrew ocze­ki­wa­niom On przy­niósł miecz, mówiąc języ­kiem zwa­śnio­nych ple­mion, wyko­pał topór,. „Nie przy­sze­dłem przy­nieść poko­ju, ale miecz” (Mt 10,34). O tej wypo­wie­dzi Jezu­sa nie wol­no zapo­mi­nać. Jezus zgi­nął na ostrym fron­cie woj­ny, w jakiej uczest­ni­czył. Dosię­gły Go pra­wa woj­ny, jaki­mi wów­czas żyli poli­ty­cy Izra­ela oraz Rzy­mu. W try­bach tej poli­ty­ki poniósł śmierć. Jezus rów­nież zapo­wie­dział roda­kom woj­ny, w któ­rych prze­gra­ją, zapo­wie­dział klę­skę Jero­zo­li­my i zbu­rze­nie ich naj­więk­szej świę­to­ści, jaką była świą­ty­nia. Sło­wa Jezu­sa speł­ni­ły się w stu pro­cen­tach. W jakim zatem zna­cze­niu Jezus jest Księ­ciem Poko­ju? On powie­dział uczniom, że daje im swój pokój, ale „nie tak, jak daje świat, Ja wam daję” (J 14,27). Jest to pokój sumie­nia pole­ga­ją­cy na wta­jem­ni­cze­niu w wolę Ojca nie­bie­skie­go. Jego isto­tą jest ide­al­ne zjed­no­cze­nie z Bogiem, a ude­rze­nia wymie­rzo­ne przez świat w tak zjed­no­czo­ne­go, wbi­ja­ją go coraz głę­biej w Boga. Tak pra­wo woj­ny zosta­ło przez Jezu­sa wyko­rzy­sta­ne do spo­tka­nia z Bogiem i reali­za­cji Jego woli. Jezus obja­wił nam tajem­ni­cę swe­go poko­ju umie­ra­jąc na krzy­żu. On pro­mie­nio­wał poko­jem, a ude­rze­nia Anna­sza, Kaj­fa­sza, San­he­dry­nu, Piła­ta i Hero­da zosta­ły wyko­rzy­sta­ne przez Ojca i Jezu­sa do doku­pie­nia świa­ta. Po tym odku­pie­niu Jezus może obda­rzać wszyst­kich ludzi dobrej woli swo­im Poko­jem. Ksią­żę Poko­ju został na zie­mi zmiaż­dżo­ny pra­wem woj­ny, a przez to otwo­rzył dro­gę do świa­ta wiecz­ne­go poko­ju, jakim jest nie­bo. Tam nie ma ani gra­ma zazdro­ści, ni nie­na­wi­ści. Jezus jest Księ­ciem Poko­ju w nie­bie, bo tam nie ma pra­wa woj­ny, tam jest tyl­ko pra­wo poko­ju. Spo­tka­nie z Jezu­sem jako Księ­ciem Poko­ju pozwa­la wypeł­nić wolę Ojca Nie­bie­skie­go w każ­dej sytu­acji, nawet wów­czas, gdy ude­rze­nia bli­skich i świa­ta są moc­ne.