Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Iz 8,23b–9,3; 1 Kor 1,10–13.17; Mt 4,12–23

Na Jezusie spełnia się zapowiedź Izajasza

Rafa­el, Cudow­ny połów ryb, sce­na z życia św. Pio­tra (frag­ment), arras prze­zna­czo­ny dla Kapli­cy Syk­styń­skiej, ok. 1515.

Gdy Jezus posły­szał, że Jan został uwię­zio­ny, usu­nął się do Gali­lei. Opu­ścił jed­nak Naza­ret, przy­szedł i osiadł w Kafar­naum nad jezio­rem, na pogra­ni­czu Zabu­lo­na i Nefta­le­go. Tak mia­ło się speł­nić sło­wo pro­ro­ka Iza­ja­sza: Zie­mia Zabu­lo­na i zie­mia Nefta­le­go. Dro­ga mor­ska, Zajor­da­nie, Gali­lea pogan. Lud, któ­ry sie­dział w ciem­no­ści, ujrzał świa­tło wiel­kie, i miesz­kań­com cie­ni­stej kra­iny śmier­ci wze­szło świa­tło. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: Nawra­caj­cie się, albo­wiem bli­skie jest kró­le­stwo nie­bie­skie. Gdy Jezus prze­cho­dził obok Jezio­ra Gali­lej­skie­go, ujrzał dwóch bra­ci, Szy­mo­na, zwa­ne­go Pio­trem, i bra­ta jego, Andrze­ja, jak zarzu­ca­li sieć w jezio­ro; byli bowiem ryba­ka­mi. I rzekł do nich: Pójdź­cie za Mną, a uczy­nię was ryba­ka­mi ludzi. Oni natych­miast zosta­wi­li sie­ci i poszli za Nim. A gdy poszedł stam­tąd dalej, ujrzał innych dwóch bra­ci, Jaku­ba, syna Zebe­de­usza, i bra­ta jego Jana, jak z ojcem swym Zebe­de­uszem napra­wia­li w łodzi swe sie­ci. Ich też powo­łał. A oni natych­miast zosta­wi­li łódź i ojca i poszli za Nim. I obcho­dził Jezus całą Gali­leę, naucza­jąc w tam­tej­szych syna­go­gach, gło­sząc Ewan­ge­lię o kró­le­stwie i lecząc wszel­kie cho­ro­by i wszel­kie sła­bo­ści wśród ludu.
Roz­wa­ża­nie
Pro­rok mówi o świe­tle, któ­re poja­wi­ło się w róż­nych kra­jach, tak­że tych prze­siąk­nię­tych kli­ma­tem pogań­skie­go myśle­nia – to sło­wo poja­wia się rów­nie moc­no i dziś. Sło­wo Boga roz­bły­ska, bo nasą­czo­ne jest jedy­nym pra­gnie­niem: spo­cząć w ludz­kim ser­cu, wywo­łać reak­cję, porwać i popro­wa­dzić. Tak zare­ago­wa­li Piotr i jego brat Andrzej. Podob­nie Jakub i jego brat Jan. Pozwo­li­li się porwać i popro­wa­dzić. To samo sło­wo Boga wciąż roz­bły­ska tym samym pra­gnie­niem – porwać następ­nych, nas. Wszyst­kich bez wyjąt­ku.

rs