Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

TRZECI TYDZIEŃ ZWYKŁY 27 I–1 II 2014

Ponie­dzia­łek
2 Sm 5,1–7.10; Mk 3,22–30
Sło­wo Boże: Zapraw­dę powia­dam wam: wszyst­kie grze­chy i bluź­nier­stwa, któ­rych by się ludzie dopu­ści­li, będą im odpusz­czo­ne. Kto by jed­nak zbluź­nił prze­ciw Ducho­wi Świę­te­mu, nigdy nie otrzy­ma odpusz­cze­nia, lecz winien jest grze­chu wiecz­ne­go. Grzech prze­ciw Ducho­wi Świę­te­mu jest „grze­chem wiecz­nym”, nie będzie nigdy odpusz­czo­ny. To sygnał, że naj­gor­sza z moż­li­wych kata­strof w życiu ludz­kim jest moż­li­wa. Moż­na się tak zapę­tlić w swo­im sumie­niu, że czy­tel­ne dobro ogło­si­my jako zło, a zło pod­nie­sie­my do ran­gi suk­ce­su. Czy takim zapę­tle­niem sumie­nia nie są „cywi­li­za­cyj­ne osią­gnię­cia”, jak euta­na­zja czy abor­cja?
Modli­twa dnia: Boże, Ty w ser­cu bło­go­sła­wio­ne­go Jerze­go, bisku­pa, roz­pa­li­łeś pło­mień miło­ści do Chry­stu­sa i Kościo­ła, spraw, pro­si­my, aby­śmy za jego przy­kła­dem i wsta­wien­nic­twem wier­nie naśla­do­wa­li Chry­stu­sa i wiel­ko­dusz­nie poświę­ca­li nasze życie budo­wa­niu Jego Mistycz­ne­go Cia­ła.
Wto­rek
2 Sm 6,12b–15.17–19; Mk 3,31–35
Sło­wo Boże: I spo­glą­da­jąc na sie­dzą­cych doko­ła Nie­go rzekł: „Oto moja mat­ka i moi bra­cia. Bo kto peł­ni wolę Bożą, ten Mi jest bra­tem, sio­strą i mat­ką”. Two­rzyć bli­skość dwóch serc – to zawsze wiel­ka wędrów­ka peł­na zakrę­tów, śle­pych zauł­ków, tak­że bez­dro­ży. Z tru­dem zdo­by­wa­ne doświad­cze­nie jest tu naj­lep­szym nauczy­cie­lem. Budo­wać bli­skość wobec Ser­ca Jezu­so­we­go – tu tak­że liczy się doświad­cze­nie, któ­re obna­ża pułap­kę złu­dzeń i uczy ufać sło­wu, któ­re On powie­dział. Słu­cha­jąc, powró­ci­my z każ­de­go bez­dro­ża.
Modli­twa dnia: Boże, źró­dło mądro­ści, dzię­ki Two­jej łasce świę­ty Tomasz z Akwi­nu gor­li­wie dążył do świę­to­ści i odzna­czał się głę­bo­kim pozna­niem prawd obja­wio­nych, spraw, aby­śmy zro­zu­mie­li jego naukę i naśla­do­wa­li jego czy­ny.
Śro­da
2 Sm 7,4–17; Mk 4,1–20
Sło­wo Boże: Siew­ca sie­je sło­wo. A oto są ci posia­ni na dro­dze: u nich sie­je się sło­wo, a sko­ro je usły­szą, zaraz przy­cho­dzi sza­tan i pory­wa sło­wo zasia­ne w nich. Podob­nie na miej­scach ska­li­stych … Tak wie­le zia­ren sło­wa Boże­go pada na ludz­kie ser­ca. Ile pozo­sta­je bez­owoc­ny­mi? A i te, któ­re zakieł­ko­wa­ły, zbyt czę­sto w krót­kim cza­sie usy­cha­ją. Lecz Bóg jest hoj­nym siew­cą. Nadal rzu­ca ziar­na sło­wa licząc, że któ­reś z nich wresz­cie wyda plon. Nawet nie ten naj­więk­szy. Lecz to nie sta­nie się bez naszej tro­ski. Zbyt łatwo potok słów ludz­kich może znisz­czyć sło­wo Boga.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, kie­ruj naszym życiem według swe­go upodo­ba­nia, aby­śmy w imię Two­je­go umi­ło­wa­ne­go Syna, mogli obfi­to­wać w dobre uczyn­ki.
Czwar­tek
2 Sm 7,18–19.24–29; Mk 4,21–25
Sło­wo Boże: Czy po to wno­si się świa­tło, by je pozo­sta­wić pod kor­cem lub pod łóż­kiem? Czy nie po to, aby je posta­wić na świecz­ni­ku? Nie ma bowiem nic ukry­te­go, co by nie mia­ło wyjść na jaw. Kto ma uszy do słu­cha­nia, nie­chaj słu­cha. Co ukry­te, wyj­dzie na jaw. Rze­czą naj­bar­dziej skry­wa­ną przez ludzi są moty­wy dzia­ła­nia. Łatwo zanu­rzyć się w ilu­zję o wła­snej dobro­ci, życz­li­wo­ści, uczci­wo­ści, bez­in­te­re­sow­no­ści, szla­chet­no­ści, spra­wie­dli­wo­ści czy pra­wo­ści… A prze­cież skrzęt­nie skry­wa­ne moty­wy naszych czy­nów sta­ną się zna­ne. Lepiej sami poznaj­my je dziś, byśmy kie­dyś nie ule­gli zasko­cze­niu.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, kie­ruj naszym życiem
według swe­go upodo­ba­nia, aby­śmy
w imię Two­je­go umi­ło­wa­ne­go Syna,
mogli obfi­to­wać w dobre uczyn­ki.
Pią­tek
2 Sm 11,1–4a.5–10a.13–17.27c; Mk 4,26–34
Sło­wo Boże: Z czym porów­na­my kró­le­stwo Boże lub w jakiej przy­po­wie­ści je przed­sta­wi­my? Jest ono jak ziarn­ko gor­czy­cy; gdy się je wsie­wa w zie­mię, jest naj­mniej­sze ze wszyst­kich nasion na zie­mi. Maleń­kie ziar­no wia­ry, posia­ne w ludz­ką duszę w cza­sie Chrztu, kry­je w sobie moc zdol­ną ukształ­to­wać w czło­wie­ku wszyst­ko, co istot­ne: myśle­nie, pra­gnie­nia, posta­wę wobec dru­gie­go czło­wie­ka i wzglę­dem obo­wiąz­ków, powo­ła­nie życio­we, umie­jęt­ność poko­ny­wa­nia trud­no­ści, sztu­kę doko­ny­wa­nia wybo­rów. Maleń­kie ziar­no wia­ry… oby tyl­ko mogło wzro­snąć.
Modli­twa dnia: Boże, Ty powo­ła­łeś świę­te­go Jana Bosko na ojca i nauczy­cie­la mło­dzie­ży, spraw, aby­śmy zapa­le­ni taką sama miło­ścią, sta­ra­li się o zba­wie­nie bliź­nich i słu­ży­li Tobie same­mu.
Sobo­ta
2 Sm 12,1–7a.10–17; Mk 4,35–41
Sło­wo Boże: „Nauczy­cie­lu, nic Cię to nie obcho­dzi, że ginie­my?”. On wstał, roz­ka­zał wichro­wi i rzekł do jezio­ra: „Milcz, ucisz się!”. Wte­dy rzekł do nich: „Cze­mu tak bojaź­li­wi jeste­ście? Jak­że wam brak wia­ry?”. Ile razy poja­wia się ten sam zarzut: jest obo­jęt­ny! A prze­cież On nie spo­glą­da na nas z góry czy z odle­głe­go dystan­su. Sta­nął dokład­nie pośród nas. Dzie­lił i nadal dzie­li nasz los, nasze zma­ga­nia, zwy­cię­stwa i poraż­ki. Jeśli zwy­cię­ża­my, to zwy­cię­ża tak­że On. Jeśli pono­si­my klę­skę, On tak­że dozna­je klę­ski. Jeśli wal­czy­my, i On wal­czy w nas. Nie, tu nie może być mowy o obo­jęt­no­ści.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, kie­ruj naszym życiem według swe­go upodo­ba­nia, aby­śmy w imię Two­je­go umi­ło­wa­ne­go Syna, mogli obfi­to­wać w dobre uczyn­ki.