Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (31)

Przedziwny Doradca

Ks. Edward Sta­niek

Pro­rok Iza­jasz zapo­wia­da­jąc naro­dze­nie Mesja­sza pisze: „Nazwa­no Go imie­niem: Prze­dziw­ny Dorad­ca, Bóg Moc­ny, Odwiecz­ny Ojciec, Ksią­żę Poko­ju” (Iz 9,5). W tych imio­nach jest zawar­te bogac­two Jezu­sa, a odsło­nię­cie tego bogac­twa wca­le nie jest takie pro­ste. Kie­dy, pod­cho­dząc do Jezu­sa, mogę Go nazwać imie­niem – Prze­dziw­ny Dorad­ca? Czy On jest dorad­cą moim? W jakich sytu­acjach On mi radzi i dla­cze­go Jego rady są prze­dziw­ne? Odpo­wiedź na to pyta­nie poda­ją misty­cy. Iza­jasz jest jed­nym z nich. Ich spo­tka­nie z Jezu­sem czę­sto jest godzi­ną, w któ­rej otrzy­mu­ją od Nie­go rady. Jezus swo­im bra­ciom nie roz­ka­zu­je. On w imię sza­cun­ku, jakim darzy naszą wol­ność, dobrze radzi. Rada nie ogra­ni­cza wol­no­ści. Ona jest otwar­ciem szan­sy dobre­go wyko­rzy­sta­nia sytu­acji, w jakiej się znaj­du­je­my. Rada odsła­nia moż­li­wo­ści, jakich nie dostrze­ga­my. Życie codzien­ne jest twór­cze, gdy mamy obok sie­bie ludzi mądrych i może­my korzy­stać z ich rad. Jezus jest nazwa­ny przez Iza­ja­sza Dorad­cą, a w zesta­wia­niu czte­rech imion obok sie­bie widać, że jest to Dorad­ca Moc­ny Bogiem, o Ojcow­skim ser­cu i otwie­ra­ją­cy dro­gę w świat praw­dzi­we­go Poko­ju. Mieć takie­go Dorad­cę, to skarb nad skar­by. Ilu ludzi pod­cho­dzi do Jezu­sa jako Dorad­cy? Ilu podej­mu­je decy­zje słu­cha­jąc Go. On jest genial­ny w swych dobrych radach. Szczę­śli­wy, kto umie się z Nim spo­tkać, gdy stoi na roz­dro­żu i nie wie, w jakim kie­run­ku posta­wić krok. Zasta­na­wia rów­nież przy­miot­nik, jaki Iza­jasz poda­je „Prze­dziw­ny” Dorad­ca. Chce przez to zazna­czyć, że rady Jezu­sa zaska­ku­ją i czę­sto wyda­ją się czło­wie­ko­wi nie­moż­li­we do wyko­na­nia, a ten, kto się zabie­rze do ich reali­za­cji sta­je przed dzie­łem, któ­re go zdu­mie­wa. Każ­dy mądry dorad­ca ma pro­ste roz­wią­za­nia, któ­re na pierw­szy rzut oka wyda­ją się nie­moż­li­we do wyko­na­nia ze wzglę­du na ich pro­sto­tę, a dopie­ro po wyko­na­niu zdu­mie­wa­ją, bo wyko­naw­ca stoi wobec dzie­ła, któ­re­go się nie spo­dzie­wał. Trze­ba uważ­nie prze­czy­tać Ewan­ge­lię, obser­wu­jąc Jezu­sa jako Prze­dziw­ne­go Dorad­cę i roz­ma­wia­jąc z Nim na tema­ty aktu­al­ne. Wszyst­kie współ­cze­sne pro­ble­my mają roz­wią­za­nie w Ewan­ge­lii. Jezus jako Prze­dziw­ny Dorad­ca zawsze stoi z boku i deli­kat­nie dobrze radzi. Cze­ka na nasze decy­zje. Jeśli podej­mu­je­my to, co On radzi, to Jego rola nie koń­czy się na poda­niu rady, ale On natych­miast uczest­ni­czy w jej wyko­na­niu, bo dobrze wie, że peł­ni­my wolę Ojca Nie­bie­skie­go, a dla Nie­go jest to naj­waż­niej­sze. Jed­nym z wykład­ni­ków mądro­ści czło­wie­ka jest pil­ne poszu­ki­wa­nie dobre­go dorad­cy. Wycho­wa­nie i samo­wy­cho­wa­nie doko­nu­je się pod jego okiem. Sztu­ka szu­ka­nia dorad­cy nale­ży do ewan­ge­licz­nych zadań. Dziś nie­wie­lu szu­ka mądre­go dorad­cy. Wie­lu nato­miast szu­ka dorad­cy, któ­ry pomo­że mu reali­zo­wać wła­sną wolę, pomo­że w szu­ka­niu pie­nię­dzy, robie­niu karier, zdo­by­wa­niu sła­wy, wła­dzy itp. Jezus się tym nie zaj­mu­je. On ma na uwa­dze praw­dzi­we szczę­ście czło­wie­ka tak na zie­mi, jak i w per­spek­ty­wie wiecz­no­ści. Jego prze­dziw­ne rady pole­ga­ją na wta­jem­ni­cze­niu nie w mecha­ni­zmy docze­sne­go świa­ta, ale w mecha­ni­zmy świa­ta Boże­go. Prze­dziw­ny Dorad­ca chce nas wpro­wa­dzić w świat mądro­ści i miło­ści, ale zawsze czy­ni to w sytu­acji, w jakiej się znaj­du­je­my i otwie­ra w niej nasze oczy na mecha­ni­zmy nie­pra­wo­ści, któ­re chcą nas zagar­nąć w swo­je try­by. Kto spo­tka Jezu­sa jako Prze­dziw­ne­go Dorad­cę, nigdy nie jest sam. On jest bli­sko i cze­ka na każ­de pyta­nie, jakie Mu posta­wi­my, szu­ka­jąc u Nie­go rady. T a obec­ność j est zna­kiem żywej wia­ry ucznia Jezu­sa.