Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (9)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

W życiu reli­gij­nym każ­de­go chrze­ści­ja­ni­na waż­ną rolę odgry­wa świe­ca, sym­bol Chry­stu­sa. Świe­ca pali się przed ołta­rzem w cza­sie Eucha­ry­stii; „wiecz­na lamp­ka” przy­po­mi­na o obec­no­ści Pana Jezu­sa w Naj­święt­szym Sakra­men­cie. Wie­le rodzin z sza­cun­kiem prze­cho­wu­je świe­cę, pamiąt­kę Chrztu Świę­te­go. Dzie­ci przy­stę­pu­ją­ce do I Komu­nii Świę­tej zazwy­czaj trzy­ma­ją zapa­lo­ną świe­cę w cza­sie Ewan­ge­lii. Świe­cę, grom­ni­cę, poda­je­my umie­ra­ją­ce­mu. Świa­tło grom­ni­cy roz­ja­śnia mro­ki śmier­ci i budzi nadzie­ję życia wiecz­ne­go. W prze­szło­ści zapa­la­no grom­ni­cę w cza­sie burzy (stąd nazwa: grom – pio­run). Świe­ca przy­po­mi­na­ła o obec­no­ści Pana Jezu­sa i opie­ce Mat­ki Bożej. Sam Pan Jezus mówił o sobie: „Ja jestem świa­tło­ścią świa­ta” (J 8,12). Sta­rzec Syme­on w cza­sie ofia­ro­wa­nia bło­go­sła­wił Boga: „Teraz, o Wład­co, pozwól odejść słu­dze Twe­mu w poko­ju … bo moje oczy ujrza­ły… świa­tło na oświe­ce­nie pogan” (Łk 2,29–32). Świa­tłem jest nauka Chry­stu­sa, Ewan­ge­lia, świa­tłem jest Śmierć i Zmar­twych­wsta­nie Zba­wi­cie­la, świa­tłem jest Oso­ba Syna Boże­go, któ­ry stał się czło­wie­kiem. W nie­któ­rych rodzi­nach świe­ca jest zapa­la­na, gdy rodzi­na się modli i czy­ta Pismo Świę­te. Świa­tło na sto­le przy­po­mi­na sło­wa Pana Jezu­sa: „Gdzie są dwaj lub trzej zebra­ni w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20). Świa­tło zapa­lo­ne na gro­bie, a tak­że w miej­scu, w któ­rym ktoś zgi­nął, umac­nia wia­rę w życie wiecz­ne. Pan Jezus uczy, że Jego ucznio­wie są świa­tłem: „Tak niech świe­ci wasze świa­tło przed ludź­mi, aby widzie­li wasze dobre uczyn­ki i chwa­li­li Ojca wasze­go, któ­ry jest w nie­bie” (Mt 5,16). Bł. Jan Paweł II pisze: „Rodzi­na… bez miło­ści nie może żyć, wzra­stać i dosko­na­lić się jako wspól­no­ta osób… Czło­wiek nie może żyć bez miło­ści… Komu­nia mał­żeń­ska jest owo­cem i zna­kiem potrze­by głę­bo­ko ludz­kiej… W Chry­stu­sie Panu, Bóg przyj­mu­je tę potrze­bę ludz­ką, potwier­dza ją, oczysz­cza i pod­no­si, pro­wa­dząc ją do dosko­na­ło­ści w sakra­men­cie mał­żeń­stwa” (Fami­lia­ri scon­sor­tio, 18–19).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Poroz­ma­wia­my w rodzi­nie o sym­bo­li­ce świa­tła, szcze­gól­nie w cza­sie modli­twy. War­to choć raz w tygo­dniu modlić się przy zapa­lo­nej świe­cy.