Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (10)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

„Wy jeste­ście solą dla zie­mi… wy jeste­ście świa­tłem świa­ta” (Mt 5,13–14). Co zna­czą te sło­wa Pana Jezu­sa dla mał­żon­ków, dla rodzi­ców i dzie­ci, dla zadań rodzi­ny w spo­łe­czeń­stwie? Sól ma wie­lo­ra­ką sym­bo­li­kę: sól chro­ni pokar­my przed zepsu­ciem, nada­je smak poży­wie­niu, jest sym­bo­lem mądro­ści, ozna­cza też ofia­rę. Chrze­ści­ja­nin jest powo­ła­ny, by bro­nić sie­bie i bliź­nich, szcze­gól­nie w rodzi­nie, przed złem, zgor­sze­niem, uza­leż­nie­niem. Uczeń Chry­stu­sa nada rodzi­nie jak­by ducho­wy smak, jest to „smak” poko­ry, życz­li­wo­ści, prze­ba­cze­nia i poko­ju. Nie ma życia rodzin­ne­go bez mądro­ści, roz­trop­no­ści, bez korzy­sta­nia z doświad­cze­nia bliź­nich. Miłość wyra­ża się w róż­ny spo­sób, ale szcze­gól­nym zna­kiem miło­ści jest poświę­ce­nie, cier­pli­wość, ofiar­ność. W jaki spo­sób w mał­żeń­stwie i rodzi­nie reali­zo­wać Chry­stu­so­we: „Wy jeste­ście świa­tłem świa­ta”? Ten potra­fi być Chry­stu­so­wym świa­tłem dla innych, kto pamię­ta o sło­wach: „Ja jestem świa­tło­ścią świa­ta” (J 8,12). Pan Jezus jest świa­tłem przez swo­ją naukę, przy­kład, przez wewnętrz­ne natchnie­nia, wyrzu­ty sumie­nia, przez sytu­acje i zda­rze­nia. Naj­waż­niej­szym warun­kiem tego, by być świa­tłem Chry­stu­sa dla dru­gie­go czło­wie­ka, dla rodzi­ny, jest wia­ra, wewnętrz­ne zjed­no­cze­nie z Chry­stu­sem, duch modli­twy, wsłu­chi­wa­nie się w Boże sło­wo i goto­wość usta­wicz­ne­go dora­sta­nia do peł­nie­nia Bożej woli. Jeśli chcę dzie­lić się Chry­stu­so­wym świa­tłem, muszę wciąż się nawra­cać i czy­nić Jego świa­tło fun­da­men­tem mego myśle­nia, moich pra­gnień i decy­zji. Nie mogę czy­nić dobra „dla oka ludz­kie­go”, choć trze­ba się liczyć z tym, jak moje sło­wa i moje czy­ny są prze­ży­wa­ne przez dzie­ci. Czy­ta­my u Iza­ja­sza: „Jeśli podasz swój chleb zgłod­nia­łe­mu i nakar­misz duszę przy­gnę­bio­ną, wów­czas twe świa­tło zabły­śnie w ciem­no­ściach” (Iz 58,10). Bł. Jan Paweł II pisze: „Dawa­nie świa­dec­twa bez­cen­nej war­to­ści nie­ro­ze­rwal­no­ści i wier­no­ści mał­żeń­skiej jest jed­nym z naj­cen­niej­szych i naj­pil­niej­szych zadań mał­żon­ków chrze­ści­jań­skich naszych cza­sów… Koniecz­nie trze­ba pod­nieść też war­tość świa­dec­twa tych mał­żon­ków, któ­rzy, opusz­cze­ni przez part­ne­ra, dzię­ki mocy wia­ry i nadziei chrze­ści­jań­skiej nie wstą­pi­li w nowy zwią­zek” (Fami­lia­ris con­sor­tio, 20).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Roz­waż­my, jak w naszej rodzi­nie reali­zo­wać sło­wa Pana Jezu­sa: „Tak niech świe­ci wasze świa­tło przed ludź­mi, aby widzie­li wasze dobre uczyn­ki i chwa­li­li Ojca wasze­go, któ­ry jest w nie­bie” (Mt 5,16).