Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

PIĄTY TYDZIEŃ ZWYKŁY 10 – 15 II 2014

Ponie­dzia­łek
1 Krl 8,1–7. 9–13; Mk 6,53–56
Sło­wo Boże: I gdzie­kol­wiek wcho­dził do wsi, do miast czy do osad, kła­dli cho­rych na otwar­tych miej­scach i pro­si­li Go, żeby choć frędz­li u Jego płasz­cza mogli się dotknąć. A wszy­scy, któ­rzy się Go dotknę­li, odzy­ski­wa­li zdro­wie. Bie­ga­li, przy­no­si­li cho­rych. Widać wyraź­nie jakiś nie­po­kój, któ­ry przy­na­gla tam­tych ludzi do korzy­sta­nia z oka­zji. Bo może się to już nie powtó­rzy. Jeśli Jezus pój­dzie dalej, być może wię­cej tu nie wró­ci. Nie, nie moż­na dopu­ścić, by oka­zja spo­tka­nia z Pro­ro­kiem z Naza­re­tu zosta­ła zaprze­pasz­czo­na. Tak myśle­li oni, miesz­kań­cy Gali­lei. Czy my myśli­my podob­nie?
Modli­twa dnia: Obcho­dząc wspo­mnie­nie świę­tej Scho­la­sty­ki, dzie­wi­cy, pro­si­my Cię, Boże, aby­śmy za jej przy­kła­dem słu­ży­li Tobie z wier­ną miło­ścią i osią­gnę­li szczę­ście prze­by­wa­nia z Tobą.
Wto­rek
1 Krl 8,22–23. 27–30; Mk 7,1–13
Sło­wo Boże: Uchy­li­li­ście przy­ka­za­nie Boże, a trzy­ma­cie się ludz­kiej tra­dy­cji, doko­nu­je­cie obmy­wa­nia dzban­ków i kub­ków. I wie­le innych podob­nych rze­czy czy­ni­cie. Umie­cie dobrze uchy­lać przy­ka­za­nie Boże, aby swo­ją tra­dy­cję zacho­wać. Pra­wo Boże zosta­ło odrzu­co­ne. Adre­sa­tem tej bole­snej uwa­gi nie jest ludz­kość, któ­ra dziś nagmin­nie odrzu­ca pra­wa Boże. Pierw­szym adre­sa­tem jest Kościół, któ­ry musi wsłu­chi­wać się w sło­wa swe­go Mistrza i pil­nie baczyć, by nie zagu­bić przej­rzy­sto­ści ewan­ge­licz­ne­go prze­sła­nia. I tu cho­dzi o Kościół obec­ny w każ­dym wie­rzą­cym, w każ­dej rodzi­nie, w każ­dej wspól­no­cie.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, przyjdź z pomo­cą naszej sła­bo­ści i spraw, aby­śmy dzię­ki wsta­wien­nic­twu Nie­po­ka­la­nej Rodzi­ciel­ki Two­je­go Syna, któ­rej pamiąt­kę obcho­dzi­my, dźwi­gnę­li się z naszych grze­chów do nowe­go życia.
Śro­da
1 Krl 10,1–10; Mk 7,14–23
Sło­wo Boże: Z wnę­trza bowiem, z ser­ca ludz­kie­go pocho­dzą złe myśli, nie­rząd, kra­dzie­że, zabój­stwa, cudzo­łó­stwa, chci­wość, prze­wrot­ność, pod­stęp, wyuz­da­nie, zazdrość, obe­lgi, pycha, głu­po­ta. Całe to zło z wnę­trza pocho­dzi i czy­ni czło­wie­ka nie­czy­stym. Dość łatwo przy­cho­dzi nam uspra­wie­dli­wić czło­wie­ka zdej­mu­jąc z nie­go cię­żar odpo­wie­dzial­no­ści za popeł­nio­ne czy­ny. Owszem, chęt­nie pod­kre­śla­my suk­ces jako sku­tek pod­ję­tej pra­cy. Z kolei gdy poja­wia się grzech, naj­chęt­niej przy­czy­nę tego widzie­li­by­śmy w zewnętrz­nych warun­kach. Jezus, przy­po­mi­na nam, że czło­wiek jest auten­tycz­nym twór­cą zła i pono­si za to odpo­wie­dzial­ność.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, strzeż nie­ustan­nie swo­jej rodzi­ny z ojcow­ską dobro­cią, a ponie­waż całą nadzie­ję pokła­da­my w łasce nie­bie­skiej, ota­czaj nas zawsze swo­ją opie­ką.
Czwar­tek
1 Krl 11,4–13; Mk 7,24–30
Sło­wo Boże: Syro­fe­ni­cjan­ka pro­si­ła Go, żeby złe­go ducha wyrzu­cił z jej cór­ki. Odrzekł jej: „Pozwól wpierw nasy­cić się dzie­ciom; bo nie­do­brze jest wziąć chleb dzie­ciom i rzu­cić psom”. Ona Mu odpar­ła: „Tak, Panie, lecz i szcze­nię­ta pod sto­łem jada­ją z okru­szyn dzie­ci”. Ano­ni­mo­wa pogan­ka i zara­zem mat­ka cho­rej dziew­czy­ny była ducho­wo obca wobec kul­tu­ry i reli­gii żydow­skiej. A jed­nak w trud­nej chwi­li poko­na­ła tę nie­ła­twą barie­rę i – co wię­cej – oka­za­ła tak wyraź­ne zde­ter­mi­no­wa­nie w swej wie­rze i poko­rze, że otrzy­ma­ła łaskę, na któ­rą tak bar­dzo liczy­ła. Bo szcze­re pra­gnie­nie ser­ca jest w sta­nie poko­nać naj­więk­sze barie­ry.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, strzeż nie­ustan­nie swo­jej rodzi­ny z ojcow­ską dobro­cią, a ponie­waż całą nadzie­ję pokła­da­my w łasce nie­bie­skiej, ota­czaj nas zawsze swo­ją opie­ką.
Pią­tek
Dz 13,46–49; Łk 10,1–9
ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH CYRYLA I METODEGO
Sło­wo Boże: Gdy do jakie­go domu wej­dzie­cie, naj­pierw mów­cie: „Pokój temu domo­wi!” Jeśli tam miesz­ka czło­wiek god­ny poko­ju, wasz pokój spo­cznie na nim; jeśli nie, powró­ci do was. W tym samym domu zostań­cie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasłu­gu­je robot­nik na swą zapła­tę. Życze­nie poko­ju – kry­je się w tym głę­bo­ka tęsk­no­ta za poko­jem, war­to­ścią wycze­ki­wa­ną przez naród wybra­ny, zapo­wia­da­ną przez pro­ro­ków. Pokój cha­rak­te­ry­zu­je czas mesjań­ski. Pozdro­wie­nie, któ­re pole­ca sto­so­wać Jezus, jest przy­po­mnie­niem, że Zbaw­ca już jest w tym domu, do któ­re­go weszli ucznio­wie. Tu nie ma kur­tu­azji. Tu jest wezwa­nie i łaska – fun­da­men­tal­ne dary Boga.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez świę­tych bra­ci, Cyry­la i Meto­de­go, dopro­wa­dzi­łeś naro­dy sło­wiań­skie do świa­tła Ewan­ge­lii, otwórz nasze ser­ca na zro­zu­mie­nie Two­je­go sło­wa i uczyń z nas lud zjed­no­czo­ny w wyzna­wa­niu praw­dzi­wej wia­ry.
Sobo­ta
1 Krl 12,26–32; Mk 8,1–10
Sło­wo Boże: Gdy zno­wu wiel­ki tłum był z Jezu­sem i nie mie­li co jeść, przy­wo­łał do sie­bie uczniów i rzekł im: „Żal mi tego tłu­mu, bo już trzy dni trwa­ją przy Mnie, a nie mają co jeść. A jeśli ich pusz­czę zgłod­nia­łych do domu, zasłab­ną w dro­dze; bo nie­któ­rzy z nich przy­szli z dale­ka”. Czło­wiek sam z sie­bie jest nie­po­rad­ny, choć czę­sto o tym zapo­mi­na. Bóg spo­glą­da­jąc na nas widzi wszyst­ko we wła­ści­wy spo­sób i dla­te­go spo­glą­da z miło­sier­dziem. Czy­nem Boże­go miło­sier­dzia było roz­mno­że­nie chle­ba na pust­ko­wiu. Dziś tego typu czy­nem jest udzie­la­nie Chle­ba Eucha­ry­stycz­ne­go. Wie­lu słab­nąc na dro­dze wia­ry, nie czu­je, że przy­czy­ną jest brak tegoż pokar­mu.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, strzeż nie­ustan­nie swo­jej rodzi­ny z ojcow­ską dobro­cią, a ponie­waż całą nadzie­ję pokła­da­my w łasce nie­bie­skiej, ota­czaj nas zawsze swo­ją opie­ką.