Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Powrót do źródeł

Nasz pobyt w Rzy­mie ma w sobie coś z powro­tu do źró­deł sprzed podzia­łów na Wschód i Zachód. Wra­ca­my do miejsc, gdzie rodzi­ła się nasza wia­ra, któ­ra prze­kra­cza­jąc krąg kul­tu­ry żydow­skiej wcho­dzi­ła w rela­cję z cywi­li­za­cję rzym­ską. Wobec impo­nu­ją­cej kul­tu­ry rzym­skiej, naj­waż­niej­sze dla nas są świa­dec­twa Apo­sto­łów, któ­rzy patrzy­li na życie i śmierć Zba­wi­cie­la. (…) Chrze­ści­ja­nin nie zamy­ka nigdy oczu na ota­cza­ją­cą go rze­czy­wi­stość ani tym bar­dziej nie tra­ci nadziei na siłę dobra drze­mią­cą w ser­cach ludz­kich. Już św. Augu­styn z wła­ści­wym sobie poczu­ciem reali­zmu zauwa­żał, że Kościół ma dzie­ci pośród swo­ich wro­gów i wro­gów pośród swo­ich dzie­ci. (…) Czy nasze przy­by­cie tutaj do bazy­li­ki nie powin­no stać się naj­bar­dziej ożyw­czym źró­dłem więk­sze­go życia wia­rą? Zwłasz­cza że każ­dy czło­wiek zacho­wu­je szcze­gól­ną wraż­li­wość, a nawet tęsk­no­tę za oczysz­cze­niem i prze­ba­cze­niem, któ­re pro­wa­dzi do ducho­we­go uzdro­wie­nia. Tak jak wie­lu ludzi, wszy­scy szu­ka­my prze­ba­cze­nia. Każ­dy z nas tak­że na nie cze­ka. Szu­ka i nie może dosły­szeć tego zapro­sze­nia, że wszyst­ko jest prze­ba­czo­ne i zapo­mnia­ne.

Frag­ment homi­lii wygło­szo­nej pod­czas Mszy św. w bazy­li­ce św. Jana na Late­ra­nie, Rzym, 5 II 2014 r.