Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (13)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

„Nikt nie może dwom panom słu­żyć… Nie może­cie słu­żyć Bogu i Mamo­nie” (Mt 6,24) – te sło­wa Pana Jezu­sa są świa­tłem i dro­gą dla każ­de­go z nas. Ale jest to zara­zem dro­go­wskaz dla wspól­not, grup, a szcze­gól­nie dla mał­żeń­stwa i rodzi­ny. Pan Jezus uczy nas, byśmy wciąż doko­ny­wa­li zasad­ni­cze­go wybo­ru: „Nie może­cie słu­żyć Bogu i Mamo­nie”. W tym wybo­rze Boga, Jego przy­ka­zań, Jego woli, trze­ba sobie wza­jem­nie poma­gać. Wspie­ra­ni świa­tłem Ducha Świę­te­go bądź­my dla bli­skich przy­kła­dem, wyrzu­tem, opar­ciem. Rodzi­ny potrze­bu­ją codzien­nych rze­czy, pie­nię­dzy, miesz­ka­nia, środ­ków do kształ­ce­nia dzie­ci. Ale Pan Jezus ostrze­ga, by nie trosz­czyć się „zbyt­nio” o to, co ziem­skie: „Nie troszcz­cie się zbyt­nio o swo­je życie, o to, co macie jeść i pić; ani o swo­je cia­ło, czym się macie przy­odziać (Mt 6,25). „Sta­raj­cie się naprzód o kró­le­stwo Boga i o Jego spra­wie­dli­wość, a to wszyst­ko będzie wam doda­ne” (Mt 6,33). Pan Jezus nie zaka­zu­je trosz­czyć się o to, co jest potrzeb­ne nam na zie­mi, ale pod­kre­śla, by nie trosz­czyć się „zbyt­nio”, nato­miast wzy­wa, by „naprzód” szu­kać kró­le­stwo Boga. Św. Paweł pisze: „Sumie­nie nie wyrzu­ca mi wpraw­dzie nicze­go, ale to mnie jesz­cze nie uspra­wie­dli­wia. Pan jest moim sędzią” (1 Kor 4,4). Bóg obda­rzył nas sumie­niem, któ­rym się kie­ru­je­my w naszym postę­po­wa­niu. Jest to Boży głos, mówią­cy nam o tym, co dobre, a co złe. Sumie­nie nas wzy­wa do tego, by czy­nić dobro, a uni­kać zła. Ale sumie­nie trze­ba wycho­wy­wać, kształ­to­wać. Gro­zi nam subiek­ty­wizm: wie­lu ludzi powta­rza, że sumie­nie im nicze­go nie wyrzu­ca, bo „nie mają inne­go wyj­ścia”. Tak mówią ci, któ­rzy żyją bez ślu­bu, któ­rzy sto­su­ją anty­kon­cep­cję, któ­rzy uspra­wie­dli­wia­ją in vitro. We wszyst­kim szu­kaj­my nadziei w Bogu: „Jedy­nie w Bogu spo­kój znaj­du­je ma dusza. Tyl­ko On jest opo­ką i zba­wie­niem moim, twier­dzą moją, więc się nie zachwie­ję” (Ps 62,2–3). „W każ­dym cza­sie Jemu ufaj… Przed Nim wylej­cie wasze ser­ca (Ps 62,8–9). Bł. Jan Paweł II: „Przy­ję­cie, miłość, sza­cu­nek, wie­lo­ra­ka … służ­ba – mate­rial­na, uczu­cio­wa, wycho­waw­cza, ducho­wa – każ­de­mu dziec­ku, któ­re przy­cho­dzi na ten świat, win­ny sta­no­wić zawsze cha­rak­te­ry­stycz­ną i nie­odzow­ną cechę … rodzin chrze­ści­jań­skich” (Fami­lia­ris con­sor­tio, 26).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Co zna­czy kon­kret­nie w naszej rodzi­nie ostrze­że­nie Pana Jezu­sa, by nie trosz­czyć się „zbyt­nio” o to, co ziem­skie?