Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

ÓSMY TYDZIEŃ ZWYKŁY 3–4 III 2014

Ponie­dzia­łek
1 P 1,3–9; Mk 10,17–27
Sło­wo Boże: „ Jak trud­no j est boga­tym wejść do kró­le­stwa Boże­go”. Ucznio­wie zdu­mie­li się na Jego sło­wa, lecz Jezus powtór­nie rzekł im: „Dzie­ci, jak­że trud­no wejść do kró­le­stwa Boże­go tym, któ­rzy w dostat­kach pokła­da­ją ufność…”. Jezu, ufam Tobie, Jezu, ufam Tobie… tyle razy powta­rza­my sło­wa modli­twy. To nie jest zakli­na­nie rze­czy­wi­sto­ści w prze­ko­na­niu, że w koń­cu te sło­wa sta­ną się fak­tem. Jest to zawsze pokor­na modli­twa, wyzna­nie, że chce­my podą­żać dro­gą zaufa­nia tyl­ko Jezu­so­wi. A gdy doświad­czy­my dotkli­we­go bra­ku, to znów z pro­sto­tą wra­caj­my do Pana, by tyl­ko w Nim widzieć swą przy­szłość.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, niech pod Two­imi rzą­da­mi dzie­je świa­ta toczą się w poko­ju, a Twój Kościół niech bez prze­szkód Tobie słu­ży.
Wto­rek
Syr 51,13–20; J 15,9–17
ŚWIĘTO ŚW. KAZIMIERZA
Sło­wo Boże: Nie wyście Mnie wybra­li, ale Ja was wybra­łem i prze­zna­czy­łem was na to, aby­ście szli i owoc przy­no­si­li i by owoc wasz trwał, aby wszyst­ko dał wam Ojciec, o cokol­wiek Go popro­si­cie w imię moje. Nie bez przy­czy­ny Jezus mówi, że to On sam powo­łu­je uczniów i spo­dzie­wa się owo­ców, i to owo­ców trwa­łych – to zna­czy nie takich, któ­re poja­wią się na chwi­lę tu na zie­mi, lecz takich, któ­re nigdy nie utra­cą swe­go pięk­na. I w tym kon­tek­ście stwier­dza: wszyst­ko może­my otrzy­mać pod jed­nym warun­kiem: że popro­si­my Ojca. Zatem owo­co­wa­nie nasze­go życia rodzi się z modli­twy.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dałeś wytrwa­nie w dobrym świę­te­mu Kazi­mie­rzo­wi, żyją­ce­mu na dwo­rze kró­lew­skim i nara­żo­ne­mu na poku­sy świa­ta, pro­si­my Cię, aby­śmy przez jego wsta­wien­nic­two nauczy­li się odry­wać ser­ca od rado­ści docze­snych i dążyć do wiecz­nych.
Śro­da
Jl 2,12–18; 2 Kor 5,20–6,3;
Mt 6,1–6.16–18

OKRES WIELKIEGO POSTU 5–8 III 2014

Sło­wo Boże: Strzeż­cie się, żeby­ście uczyn­ków poboż­nych nie wyko­ny­wa­li przed ludź­mi po to, aby was widzie­li; ina­czej nie będzie­cie mie­li nagro­dy  u Ojca wasze­go, któ­ry jest w nie­bie. Kie­dy więc dajesz jał­muż­nę, nie trąb przed sobą, jak obłud­ni­cy czy­nią w syna­go­gach… Czy chrze­ści­ja­nin nie może doświad­czać satys­fak­cji z doko­na­nych czy­nów? Czy nie ma pra­wa pochwa­lić się swy­mi osią­gnię­cia­mi? Bynaj­mniej. Mamy pra­wo prze­ży­wać radość z osią­gnię­te­go dobra. A jeśli Jezus prze­strze­ga przed wyko­ny­wa­niem czy­nów na pokaz, czy­ni to dla­te­go, byśmy nie znie­kształ­ca­li zasad­ni­cze­go moty­wu: tru­dzi­my się dla Pana i Jemu jeste­śmy wdzięcz­ni.
Modli­twa dnia: Panie, nasz Boże, daj nam przez świę­ty post zacząć okres poku­ty, aby nasze wyrze­cze­nia umoc­ni­ły nas do wal­ki ze złym duchem.
Czwar­tek
Pwt 30,15–20; Łk 9,22–25
Sło­wo Boże: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze same­go sie­bie, niech co dnia weź­mie swój krzyż i niech Mnie naśla­du­je. Bo kto chce zacho­wać swo­je życie, stra­ci je, a kto stra­ci swe życie z mego powo­du, ten je zacho­wa. Gdzie zysk, gdzie stra­ta? Kto zyskał, kto stra­cił? Co jest praw­dzi­wym zyskiem, co praw­dzi­wą stra­tą? Tyl­ko pozor­nie są to pyta­nia banal­ne. Bo w prak­ty­ce naj­czę­ściej popeł­nia­my wie­lo­krot­nie te same błę­dy. Wyda­je się na przy­kład, że agre­sją zysku­je­my prze­wa­gę, gdy tym­cza­sem tra­ci­my praw­dzi­wą więź. Sal­do zawsze jest wte­dy ujem­ne. I tak jest w wie­lu sytu­acjach.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, uprze­dzaj swo­im natchnie­niem nasze czy­ny i wspie­raj je swo­ją łaską, aby każ­de nasze dzia­ła­nie od Cie­bie bra­ło począ­tek i w Tobie znaj­do­wa­ło dopeł­nie­nie.
Pią­tek
Iz 58,1–9; Mt 9,14–15
Sło­wo Boże: „Dla­cze­go my i fary­ze­usze dużo pości­my, Twoi zaś ucznio­wie nie poszczą?”. Jezus rzekł im: „Czy goście wesel­ni mogą się smu­cić, dopó­ki oblu­bie­niec jest z nimi? Lecz przyj­dzie czas, kie­dy zabio­rą im oblu­bień­ca, a wte­dy będą pościć”. Zapo­wie­dzia­ny czas postu już przy­szedł. Tyl­ko pozor­nie ucznio­wie nie pości­li. Wszak sam Mistrz pościł – i to bar­dzo suro­wo. Czy może­my iść inną dro­gą? Wie­lu poszło szu­ka­jąc chrze­ści­jań­stwa przy­jem­ne­go, któ­re uspra­wie­dli­wia każ­dą ludz­ką sła­bość, każ­de pra­gnie­nie, tak­że grzech. Ale nie tak uczył Pan. Nie da się iść za Nim, jeśli nie zma­ga­my się z prze­ciw­no­ścia­mi, nawet wte­dy, gdy to boli.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, wspo­ma­gaj swo­ją łaską roz­po­czę­te dzie­ła pokut­ne, aby naszym zewnętrz­nym wyrze­cze­niom towa­rzy­szy­ła praw­dzi­wa odno­wa ducha.
Sobo­ta
Iz 58,9b–14; Łk 5,27–32
Sło­wo Boże: Jezus zoba­czył cel­ni­ka, imie­niem Lewi, sie­dzą­ce­go w komo­rze cel­nej. Rzekł do nie­go: „Pójdź za Mną”. On zosta­wił wszyst­ko, wstał i poszedł za Nim. Potem Lewi spra­wił dla Nie­go wiel­kie przy­ję­cie u sie­bie w domu. Wystar­czy­ło jed­no sło­wo, by rady­kal­nie zmie­nić życie. To pięk­ne, jak zaska­ku­ją­ca moż­li­wość prze­kro­cze­nia sła­bo­ści tkwi w czło­wie­ku. Mate­usz tę moż­li­wość spo­strzegł i nie zawa­hał się przed decy­zją, by naraz sta­nąć u boku Jezu­sa. Wiel­ki grzesz­nik wyko­nał „wiel­ki skok”. A mały grzesz­nik czę­sto nie potra­fi wyko­nać nawet małe­go kro­ku i lata­mi drep­ce w miej­scu.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, wej­rzyj łaska­wie na naszą sła­bość w wal­ce z moca­mi ciem­no­ści i wycią­gnij w naszej obro­nie swo­ją potęż­ną pra­wi­cę.