Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

NIE LĘKAJCIE SIĘ SPOWIEDZI!

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 19 lute­go br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Przez sakra­men­ty wta­jem­ni­cze­nia chrze­ści­jań­skie­go, Chrzest, Eucha­ry­stię i Bierz­mo­wa­nie, czło­wiek otrzy­mu­je nowe życie w Chry­stu­sie. Ale, wszy­scy o tym wie­my, życie to nosi­my „w naczy­niach gli­nia­nych”, nadal pod­le­ga­my poku­sie, cier­pie­niu i śmier­ci i z powo­du grze­chu może­my nawet utra­cić nowe życie. Dla­te­go Pan Jezus chciał, aby Kościół kon­ty­nu­ował swo­je zbaw­cze dzie­ło tak­że wobec swo­ich człon­ków, zwłasz­cza poprzez Sakra­ment Pojed­na­nia oraz Namasz­cze­nia Cho­rych, któ­re moż­na połą­czyć pod nazwą „sakra­men­tów uzdro­wie­nia”. (…) Sakra­ment Poku­ty i Pojed­na­nia, któ­ry nazy­wa­my też spo­wie­dzią, wypły­wa bez­po­śred­nio z tajem­ni­cy pas­chal­nej. Bowiem w wie­czór Zmar­twych­wsta­nia Pan uka­zał się uczniom zamknię­tym w Wie­czer­ni­ku i powi­taw­szy ich „Pokój wam”, tchnął na nich i powie­dział: „Weź­mij­cie Ducha Świę­te­go! Któ­rym odpu­ści­cie grze­chy, są im odpusz­czo­ne, a któ­rym zatrzy­ma­cie, są im zatrzy­ma­ne”. (…) Prze­ba­cze­nie nie jest wyni­kiem naszych wysił­ków, ale jest darem Ducha Świę­te­go, któ­ry napeł­nia nas obmy­ciem miło­sier­dzia i łaski, nie­ustan­nie wypły­wa­ją­ce­go z prze­bi­te­go ser­ca Chry­stu­sa ukrzy­żo­wa­ne­go i zmar­twych­wsta­łe­go. (…) Ktoś może powie­dzieć: ja spo­wia­dam się jedy­nie Bogu. Tak to praw­da, możesz powie­dzieć: „wybacz mi Boże!”, i wyznać swo­je grze­chy. Ale nasze grze­chy wymie­rzo­ne są tak­że prze­ciw naszym bra­ciom, prze­ciw Kościo­ło­wi i dla­te­go trze­ba pro­sić o wyba­cze­nie grze­chów bra­ci i Kościół w oso­bie kapła­na. Jed­nak ktoś powie: „Ojcze, ja się wsty­dzę”. Tak­że wstyd jest dobry. To zdro­wo mieć tro­chę wsty­du, bo wstyd jest tak­że zba­wien­ny. (…) Nie lękaj­cie się spo­wie­dzi! Ktoś sto­jąc w kolej­ce do spo­wie­dzi odczu­wa wszyst­ko to, co mu cią­ży na ser­cu a tak­że wstyd, żeby się wyspo­wia­dać. Kie­dy skoń­czy się spo­wiedź odcho­dzi wol­ny, wspa­nia­ły, odczu­wa­jąc prze­ba­cze­nie, nie­ska­la­ny, szczę­śli­wy. To wła­śnie jest pięk­no spo­wie­dzi! Chciał­bym wam zadać pyta­nie, na któ­re niech każ­dy z was odpo­wie w swo­im ser­cu: kie­dy po raz ostat­ni się spo­wia­da­łem? Czy dwa dni temu? dwa tygo­dnie? dwa lata? dwa­dzie­ścia lat? czter­dzie­ści lat? Niech każ­dy sobie poli­czy. Niech każ­dy zapy­ta sie­bie: kie­dy spo­wia­da­łem się po raz ostat­ni? Minę­ło wie­le cza­su. Nie trać ani dnia. Śmia­ło idź się wyspo­wia­dać! Kapłan będzie dla cie­bie dobry. Jest tam też Pan Jezus, któ­ry jest lep­szy niż księ­ża! Jezus cie­bie przyj­mie z wiel­ką miło­ścią! Bądź dziel­ny i śmia­ło idź się wyspo­wia­dać. Dro­dzy przy­ja­cie­le, spra­wo­wa­nie Sakra­men­tu Pojed­na­nia ozna­cza bycie oto­czo­nym ser­decz­nym uści­skiem: jest to uścisk nie­skoń­czo­ne­go miło­sier­dzia Ojca. Przy­po­mnij­my sobie tę prze­pięk­ną przy­po­wieść o synu, któ­ry odszedł z domu z pie­niędz­mi, jakie nale­ża­ły się jemu w spad­ku, roz­trwo­nił je wszyst­kie, a kie­dy nic nie zosta­ło posta­no­wił powró­cić do domu, ale nie jako syn, lecz słu­ga. Było w nim wiel­kie poczu­cie winy i wsty­du. Nie­spo­dzian­ką było to, że kie­dy zaczął pro­sić o prze­ba­cze­nie, ojciec nie pozwo­lił mu mówić, lecz objął go, uca­ło­wał i wypra­wił ucztę. Mówię wam, za każ­dym razem, kie­dy się spo­wia­da­my, Bóg nas obej­mu­je w uści­sku, wypra­wia ucztę. Podą­żaj­my tą dro­gą. Niech Pan wam bło­go­sła­wi.