Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

PIERWSZY TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 10–15 III 2014

Ponie­dzia­łek
Kpł 19,1–2.11–18; Mt 25,31–46
Sło­wo Boże: „Panie, kie­dy widzie­li­śmy Cię głod­nym i nakar­mi­li­śmy Cie­bie? Spra­gnio­nym i dali­śmy Ci pić? Kie­dy widzie­li­śmy Cię przy­by­szem i przy­ję­li­śmy Cię? lub nagim i przy­odzia­li­śmy Cię? Kie­dy widzie­li­śmy Cię cho­rym lub w wię­zie­niu i przy­szli­śmy do Cie­bie?”. Gdy przyj­dzie koniec nasze­go cza­su, wszy­scy będą zasko­cze­ni. Jed­nych prze­ra­zi zlek­ce­wa­że­nie oka­za­ne Jezu­so­wi. O dzi­wo, tego zlek­ce­wa­że­nia wcze­śniej nie byli świa­do­mi. Innych zdu­mie­je wiel­kość powsta­łe­go dobra. Ale tak jest już dziś. Pysz­nych zdu­mie­wa, że nie są doce­nie­ni, choć tego ocze­ku­ją. Pokor­nych, że ktoś ich zauwa­żył, choć na to nie liczy­li.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Zbaw­co, daj nam łaskę nawró­ce­nia i otwórz nasze dusze na zro­zu­mie­nie Two­je­go pra­wa, aby okres poku­ty odno­wił nasze życie.
Wto­rek
Iz 55,10–11; Mt 6,7–15
Sło­wo Boże: Na modli­twie nie bądź­cie gada­tli­wi jak poga­nie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wie­lo­mów­stwo będą wysłu­cha­ni. Nie bądź­cie podob­ni do nich. Albo­wiem wie Ojciec wasz, cze­go wam potrze­ba, wpierw zanim Go popro­si­cie. Siłą modli­twy nie jest ilość słów, popraw­ność dobra­nych argu­men­tów, elo­kwen­cja czy zdol­ność do per­swa­zji. Co praw­da, modląc się, opo­wia­da­my Stwór­cy o swo­im życiu, o swo­ich pla­nach, pod­ję­tych decy­zjach. Odkry­wa­jąc swą duszę przed Bogiem, odkry­wa­my ją też wobec sie­bie samych, by osta­tecz­nie z naj­wyż­szą szcze­ro­ścią obna­żyć ego­izm i po raz kolej­ny wejść na dro­gę miło­ści.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, wej­rzyj na zgro­ma­dze­nie Two­ich wier­nych i spraw, aby nasze dusze oczysz­czo­ne przez umar­twie­nie cia­ła jaśnia­ły pra­gnie­niem posia­da­nia Cie­bie.
Śro­da
Jon 3,1–10; Łk 11,29–32
Sło­wo Boże: To ple­mię jest ple­mie­niem prze­wrot­nym. Żąda zna­ku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz zna­ku Jona­sza. Jak bowiem Jonasz był zna­kiem dla miesz­kań­ców Nini­wy, tak będzie Syn Czło­wie­czy dla tego ple­mie­nia… Otrzy­ma­li­śmy wyjąt­ko­wy dar – Jezu­sa, Jego sło­wa, czy­ny. Win­ni­śmy nie­ustan­nie dzię­ko­wać za ten nie­za­słu­żo­ny dar. I trze­ba wsłu­chi­wać się w ów dar, któ­ry owszem, może być kło­po­tli­wy, bo jest wyma­ga­ją­cy. Trze­ba na ten dar odpo­wie­dzieć kon­kre­tem swe­go życia: czy­nem, któ­ry nie jest jed­no­ra­zo­wym wybu­chem entu­zja­zmu, ale cier­pli­wym kro­cze­niem za Jezu­sem przez kolej­ne dni.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, wej­rzyj łaska­wie na gor­li­wość Two­je­go ludu, spraw aby opa­no­wu­jąc swo­je cia­ło przez wstrze­mięź­li­wość, odno­wił ducha przez peł­nie­nie dobrych uczyn­ków.
Czwar­tek
Est (Wlg) 14,1.3–5.12–14; Mt 7,7–12
Sło­wo Boże: Pro­ście, a będzie wam dane; szu­kaj­cie, a znaj­dzie­cie; kołacz­cie, a otwo­rzą wam. Albo­wiem każ­dy, kto pro­si, otrzy­mu­je; kto szu­ka, znaj­du­je; a koła­czą­ce­mu otwo­rzą. Gdy któ­re­go z was syn pro­si o chleb, czy jest taki, któ­ry poda mu kamień? Podzi­wia­my suk­ce­sy olim­pij­czy­ków. Ale zanim kto­kol­wiek sta­nął na podium, musiał nie­zli­czo­ne godzi­ny wypeł­nić mor­der­czą pra­cą. Olim­pij­czy­cy ducha, świę­ci i bło­go­sła­wie­ni to ludzie wiel­kiej modli­twy, wytrwa­le wsłu­chu­ją­cy się w głos Boga, mozol­nie dzień za dniem zgi­na­ją­cy kola­na, wzno­szą­cy ręce ku swe­mu Odku­pi­cie­lo­wi, wal­czą­cy z poku­są znie­chę­ce­nia.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, bez Cie­bie ist­nieć nie może­my, udziel nam sta­łej pra­wo­ści w myśle­niu i odwa­gi w dzia­ła­niu, aby­śmy żyli zgod­nie z Two­ją wolą.
Pią­tek
Ez 18,21–28; Mt 5,20–26
Sło­wo Boże: Jeśli więc przy­nie­siesz dar swój przed ołtarz i tam wspo­mnisz, że brat twój ma coś prze­ciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołta­rzem, a naj­pierw idź i pojed­naj się z bra­tem swo­im. Potem przyjdź i ofia­ruj dar swój. Każ­dy z nas ma jed­no ser­ce, któ­rym obej­mu­je Boga i czło­wie­ka. Roz­dwo­je­nie ser­ca jest bole­sne – to cho­ro­ba znie­kształ­ca­ją­ca oso­bo­wość. Czło­wiek zdro­wy ducho­wo to czło­wiek o spój­nej oso­bo­wo­ści. Jezus zatrosz­czył się o spój­ność nasze­go ser­ca, spój­ność myśli, czy­nów i pra­gnień. Sza­nu­je­my, kocha­my i czci­my Boga, gdy sza­nu­je­my, kocha­my i darzy­my życz­li­wo­ścią czło­wie­ka.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, daj Two­im wier­nym z takim uspo­so­bie­niem prze­żyć przy­go­to­wa­nie do świąt wiel­ka­noc­nych, aby wspól­nie pod­ję­te umar­twie­nia cie­le­sne przy­nio­sły wszyst­kim odno­wie­nie ducha.
Sobo­ta
Pwt 26,16–19; Mt 5,43–48
Sło­wo Boże: Miłuj­cie waszych nie­przy­ja­ciół i módl­cie się za tych, któ­rzy was prze­śla­du­ją: tak będzie­cie syna­mi Ojca wasze­go, któ­ry jest w nie­bie, ponie­waż On spra­wia, że słoń­ce Jego wscho­dzi nad zły­mi i nad dobry­mi. Mówi Apo­stoł: jeste­śmy dzieć­mi Boży­mi… Otrzy­ma­li­śmy łaskę Chrztu – to dar, któ­ry wytwa­rza głę­bo­ką więź mię­dzy każ­dym ochrzczo­nym a Ojcem nie­bie­skim. Więź ta jest czy­nem Boga. Jed­nak­że czyn Boga doma­ga się czy­nu czło­wie­ka – z woli Ojca czy­nem miło­ści obej­mu­je­my nasze­go Stwór­cę i swych bra­ci, bez żad­ne­go wyjąt­ku. I tak mozol­nie sta­je­my się Jego dzieć­mi. Choć już nimi jeste­śmy.
Modli­twa dnia: Boże, wie­ku­isty Ojcze, zwróć ku sobie nasze ser­ca, aby­śmy szu­ka­jąc tego, co jed­nie jest koniecz­ne, i peł­niąc uczyn­ki miło­ści, odda­wa­li Tobie należ­ną chwa­łę.