Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (15)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

W dniu ślu­bu czę­sto skła­da­ne są życze­nia: „zdro­wia, szczę­ścia, bło­go­sła­wień­stwa Boże­go na nowej dro­dze życia”. Obec­nie ślub nie roz­po­czy­na „nowej dro­gi”. Mło­dzi miesz­ka­ją razem od daw­na, żyją ze sobą jak mał­żon­ko­wie, trak­to­wa­ni są przez oto­cze­nie jak­by byli „po ślu­bie”. Do mał­żon­ków moż­na odnieść Boże sło­wa skie­ro­wa­ne do Abra­ha­ma: „Wyjdź z two­jej zie­mi rodzin­nej i z domu twe­go ojca do kra­ju, któ­ry ci uka­żę” (Rdz 12,1). Pismo Świę­te mówi: „Abra­ham udał się w dro­gę, jak mu Pan wska­zał” (Rdz 12,4). Mał­żeń­stwo jest nową dro­gą, wyma­ga­ją­cą „wyj­ścia” z dotych­cza­so­we­go spo­so­bu życia i pój­ścia dro­gą wska­za­ną przez Boga. Życie mał­żeń­skie i rodzin­ne jest Bożym powo­ła­niem. To powo­ła­nie – jak każ­de – wyma­ga tru­du i poświę­ce­nia, cier­pli­wo­ści i ofiar­no­ści. Św. Paweł pisze do Tymo­te­usza: „Weź udział w tru­dach i prze­ciw­no­ściach zno­szo­nych dla Ewan­ge­lii według mocy Boga. On nas wyba­wił i wezwał świę­tym wezwa­niem” (2 Tm 1,8–9). Dla każ­de­go powo­ła­nia, na każ­dym eta­pie życia, bar­dzo poży­tecz­ne jest czy­ta­nie i roz­wa­ża­nie opi­su Prze­mie­nie­nia. Piotr, Jakub i Jan patrzy­li na prze­mie­nio­ne­go Jezu­sa. Życie jest cią­głą prze­mia­ną: czas mija, zmie­nia­ją się warun­ki życia, każ­dy mał­żo­nek się zmie­nia, zmie­nia się nasze spoj­rze­nie na dru­gie­go czło­wie­ka. Świa­tłem i ratun­kiem jest cią­głe wsłu­chi­wa­nie się w głos Ojca: „To jest mój Syn umi­ło­wa­ny, w któ­rym mam upodo­ba­nie, Jego słu­chaj­cie” (Mt 17,5). Kogo słu­cha­my, kogo słu­cha­ją mał­żon­ko­wie, cze­go słu­cha­ją ci, któ­rzy pla­nu­ją się pobrać? Słu­cha­ją swe­go „uczu­cia”, słu­cha­ją ego­izmu, zmy­słów, bez­myśl­nie przyj­mu­ją wzo­ry z oto­cze­nia, ze środ­ków prze­ka­zu: „jeste­śmy wie­rzą­cy, ale mamy swo­je poglą­dy na życie bez ślu­bu, na anty­kon­cep­cję, in vitro, roz­wód, gdy się nie ukła­da”… „Jezus zbli­żył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstań­cie, nie lękaj­cie się” (Mt 17,7). To dotknię­cie ma miej­sce w cza­sie ślu­bu, w cza­sie nie­dziel­nej Eucha­ry­stii, w cza­sie codzien­nej modli­twy. „Kościół moc­no wie­rzy – pisał bł. Jan Paweł II – że życie ludz­kie, nawet gdy sła­be i cier­pią­ce, jest zawsze wspa­nia­łym darem Bożej dobro­ci. Prze­ciw pesy­mi­zmo­wi i ego­izmo­wi, zaciem­nia­ją­cy­mi świat, Kościół opo­wia­da się za życiem: w każ­dym życiu ludz­kim umie odkryć wspa­nia­łość owe­go Tak, owe­go Amen, któ­rym jest sam Chry­stus” (Fami­lia­ris con­sor­tio, 30).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Spró­buj­my w cza­sie modli­twy rodzin­nej prze­żyć Chry­stu­so­we Prze­mie­nie­nie. Na pew­no prze­ży­je­my też radość słów: „dobrze, że tu jeste­śmy”.