Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DRUGI TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU 17 – 22 III 2014

Ponie­dzia­łek
Dn 9,4b–10; Łk 6,36–38
Sło­wo Boże: Bądź­cie miło­sier­ni, jak Ojciec wasz jest miło­sier­ny. Nie sądź­cie, a nie będzie­cie sądze­ni; nie potę­piaj­cie, a nie będzie­cie potę­pie­ni; odpusz­czaj­cie, a będzie wam odpusz­czo­ne. Dawaj­cie, a będzie wam dane: mia­rą dobrą, natło­czo­ną, utrzę­sio­ną i opły­wa­ją­cą wsy­pią w zana­drze wasze. W swo­im oto­cze­niu może­my stać się ini­cja­to­ra­mi życz­li­wo­ści, kul­tu­ry, wza­jem­ne­go zro­zu­mie­nia i prze­ba­cze­nia. Ale też może­my wywo­ły­wać plot­ki, posą­dze­nia, napię­cia, wro­gość. Żaden z tych czy­nów nie umie­ra łatwo. Zazwy­czaj roz­le­wa się jak fala i z cza­sem powra­ca do nas. Jeśli bolą nas trud­ne zacho­wa­nia innych, pytaj­my wpierw, co wokół sie­bie zasie­wa­my.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dla zdro­wia duszy pole­ci­łeś nam opa­no­wać cia­ło, pomóż nam swo­ją łaską, aby­śmy powstrzy­my­wa­li się od grze­chów i odpo­wie­dzie­li w ten spo­sób na wyma­ga­nia Two­jej miło­ści.
Wto­rek
Iz 1,10.16–20; Mt 23,1–12
Sło­wo Boże: Wy zaś nie pozwa­laj­cie nazy­wać się Rab­bi, albo­wiem jeden jest wasz Nauczy­ciel, a wy wszy­scy brać­mi jeste­ście. Niko­go też na zie­mi nie nazy­waj­cie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten, któ­ry jest w nie­bie. Rzecz w tym, byśmy zacho­wu­jąc uzna­nie dla nauczy­cie­li, ojców i mistrzów pamię­ta­li, iż tak napraw­dę jedy­nym praw­dzi­wym nauczy­cie­lem, ojcem i mistrzem jest Bóg. A czło­wiek zasłu­gu­je na te tytu­ły, o ile jego dzia­ła­nie odzwier­cie­dla zamysł i czy­ny Stwór­cy. Z Boga począ­tek bie­rze wła­ści­wa peda­go­gia, wszel­kie ojco­stwo i praw­dzi­we mistrzo­stwo.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, ota­czaj swój Kościół nie­ustan­ną opie­ką, a ponie­waż bez Cie­bie śmier­tel­ny czło­wiek upa­da, niech Two­ja łaska powstrzy­mu­je go od zła i kie­ru­je ku zba­wie­niu.
Śro­da
2Sm 7,4–5a.12–14a.16; Rz 4,13.16–18.22; Mt 1,16.18–24a
UROCZYSTOŚĆ ŚW. JÓZEFA
Sło­wo Boże: Mąż Jej, Józef, któ­ry był czło­wie­kiem pra­wym i nie chciał nara­zić Jej na znie­sła­wie­nie, zamie­rzał odda­lić Ją pota­jem­nie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pań­ski uka­zał mu się we śnie i rzekł: „Józe­fie, synu Dawi­da, nie bój się wziąć do sie­bie Maryi, twej Mał­żon­ki”. Led­wie doko­na­ły się zaślu­bi­ny, a tu stan brze­mien­ny mał­żon­ki. Ten pra­wy czło­wiek szu­ka naj­lep­sze­go wyj­ścia. Myśli o dobru dro­giej mu kobie­ty. Jego szla­chet­ne pla­ny są czy­sto ludz­ki­mi pla­na­mi, ale to Bogu wystar­czy. Bo Bogu potrzeb­ne jest szla­chet­ne ludz­kie ser­ce, a sam Stwór­ca znaj­dzie już sku­tecz­ny spo­sób, by tym ser­cem pokie­ro­wać.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, Ty powie­rzy­łeś mło­dość nasze­go Zba­wi­cie­la wier­nej stra­ży świę­te­go Józe­fa, spraw przez jego wsta­wien­nic­two, aby Twój Kościół nie­ustan­nie się trosz­czył o zba­wie­nie świa­ta.
Czwar­tek
Jr 17,5–10; Łk 16,19–31
Sło­wo Boże: Umarł żebrak i anio­ło­wie zanie­śli go na łono Abra­ha­ma. Umarł tak­że bogacz i został pogrze­ba­ny. Gdy w Otchła­ni, pogrą­żo­ny w mękach, pod­niósł oczy, ujrzał z dale­ka Abra­ha­ma i Łaza­rza na jego łonie. Ewan­ge­li­sta chce prze­ko­nać czy­tel­ni­ków o nie­skoń­czo­nym miło­sier­dziu Boga i rów­no­cze­śnie nie kry­je praw­dy o moż­li­wo­ści wiecz­ne­go cier­pie­nia po śmier­ci. Owszem, strach nie jest dobrym peda­go­giem. Ale na pew­no roz­trop­ność tak. A roz­trop­ność to sztu­ka prze­wi­dy­wa­nia skut­ków swo­ich dzia­łań. Roz­trop­nie jest wie­dzieć, ku cze­mu zmie­rza mój kon­kret­ny czyn.
Modli­twa dnia: Boże, Ty miłu­jesz nie­win­ność i przy­wra­casz ją grzesz­ni­kom, zwra­caj ku sobie nasze ser­ca, aby­śmy napeł­nie­ni gor­li­wo­ścią przez Ducha Świę­te­go, byli moc­ni w wie­rze i wytrwa­li w dzia­ła­niu.
Pią­tek
Rdz 37,3–4. 12–13a.17b–28;
Mt 21,33–43.45–46
Sło­wo Boże: Czy nie czy­ta­li­ście w Piśmie: „Kamień, któ­ry odrzu­ci­li budu­ją­cy, ten stał się kamie­niem węgiel­nym. Pan to spra­wił i jest cudem w naszych oczach”? Dla­te­go powia­dam wam: Kró­le­stwo Boże będzie wam zabra­ne… Pismo ostrze­ga­ło żydów: moż­li­wość zagu­bie­nia fun­da­men­tu jest real­na. To samo ostrze­że­nie powta­rza Jezus wobec fary­ze­uszów. Ci gor­li­wi wyznaw­cy Boga pobłą­dzi­li: zacho­wu­jąc wtór­ne zwy­cza­je, utra­ci­li fun­da­ment. Lecz to samo ostrze­że­nie waż­ne jest dla nas. Moż­na bowiem budu­jąc gmach swe­go życia, zapo­mnieć, co jest jego fun­da­men­tem, a wal­czyć zacie­kle o to, co nie­trwa­łe.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, aby­śmy oczysz­cze­ni przez czter­dzie­sto­dnio­wą poku­tę, w nale­ży­tym uspo­so­bie­niu ducha mogli dojść do zbli­ża­ją­cych się świąt wiel­ka­noc­nych.
Sobo­ta
Mi 7,14–15.18–20; Łk 15,1–3.11–32
Sło­wo Boże: A syn rzekł do nie­go: „Ojcze, zgrze­szy­łem prze­ciw Bogu i wzglę­dem cie­bie…” Lecz ojciec rzekł do swo­ich sług: „Przy­nie­ście szyb­ko naj­lep­szą suk­nię… ponie­waż syn ten mój był umar­ły, a znów ożył; zagi­nał, a odna­lazł się”. Dłu­gą dro­gę musiał prze­być mar­no­traw­ny syn, by zro­zu­mieć głę­bię swe­go uwi­kła­nia w grzech. Ale gdy doszedł do kry­tycz­ne­go punk­tu mógł zawo­łać: „Ojcze, zgrze­szy­łem…”. W tych dwóch sło­wach opi­sa­na jest isto­ta nawró­ce­nia. „Ojcze” mówi o bli­sko­ści. „Zgrze­szy­łem” o odda­le­niu. Kto się nawra­ca, pozwa­la, by jego odda­le­nie ustą­pi­ło bli­sko­ści, któ­ra jest darem Boże­go miło­sier­dzia.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez swo­je sakra­men­ty dajesz nam udział w dobrach wiecz­nych, cho­ciaż żyje­my jesz­cze na zie­mi, kie­ruj naszym życiem docze­snym i dopro­wadź nas do świa­tło­ści, w któ­rej sam prze­by­wasz.