Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (38)

Naj­wyż­szy Kapłan

Ks. Edward Sta­niek

Sło­wo „kapłan” nale­ży do języ­ka reli­gij­ne­go i mate­ria­li­ści nie wie­dzą, co ono ozna­cza. Jest ono ści­śle zwią­za­ne z ołta­rzem i ofia­rą. To dwa kolej­ne sło­wa, któ­rych ate­ista nie rozu­mie. Kapłan stoi przy ołta­rzu i na nim skła­da ofia­rę. Kapłan jest czło­wie­kiem, któ­rym posłu­gu­je się Bóg, aby wie­rzą­cy lud przez jego ręce skła­dał ofia­rę Bogu, On zaś trak­tu­je tę ofia­rę jako wymia­nę darów i przyj­mu­jąc to, co ludzie skła­da­ją, zawsze odpo­wia­da swo­im darem. Kapłan zatem jest pośred­ni­kiem mię­dzy ludź­mi a Bogiem i mię­dzy Bogiem a ludź­mi. Kapłan to pośred­nik. Ponie­waż jest usta­no­wio­ny przez Boga, gwa­ran­tu­je, że jeśli Mu poda coś kapłan, to na pew­no przyj­mie, a rów­no­cze­śnie jeśli On chce coś ludziom prze­ka­zać, poda­je to przez kapła­na. Tak wyglą­da obiek­tyw­nie usta­wio­na reli­gij­ność. Kto nie potrze­bu­je kapła­na, ten kro­czy dro­gą subiek­ty­wi­zmu i nigdy nie ma pew­no­ści czy Bóg przyj­mie to, co on poda­je, ani nie ma pew­no­ści, czy od Boga pocho­dzi to, co otrzy­mu­je. Tajem­ni­ca imie­nia Jezu­sa – Naj­wyż­szy Kapłan, jest dostęp­na jedy­nie dla wta­jem­ni­czo­nych, któ­rzy zna­ją war­tość ofia­ry. Pole­ga ona na dobro­wol­nym odda­niu w ręce Boga war­to­ści docze­snych, któ­re ceni­my. Naj­wyż­szą war­to­ścią na zie­mi jest życie docze­sne. Kto umie je oddać w ręce Boga, ten wie, że jego życie zosta­nie w tych rękach zacho­wa­ne. Życie zamie­nio­ne w ofia­rę zysku­je sens. Nic bowiem z tego, co docze­sne, nie może być zacho­wa­ne. Naj­więk­sze skar­by docze­sno­ści w chwi­li śmier­ci wypa­da­ją z rąk. Tak rów­nież wypa­da docze­sne życie, ale ten, kto je dobro­wol­nie odda­je Bogu, potra­fi je oca­lić na wiecz­ność. Inne mate­rial­ne skar­by moż­na w testa­men­cie prze­ka­zać innym, ale i oni ich nie potra­fią prze­nieść przez próg wiecz­no­ści. W ofie­rze jest jesz­cze dru­gi waż­ny wymiar – moż­na swe życie ofia­ro­wać za innych, aby ich oca­lić. Takich mądrych ludzi jest wie­lu. Ileż matek, w obli­czu trud­ne­go poro­du wybie­ra życie dziec­ka, skła­da­jąc dla nie­go w ofie­rze wła­sne. Ilu ludzi w sytu­acjach kry­tycz­nych wybie­ra śmierć, aby osło­nić swo­ich bli­skich. Ojczy­zna ma takich boha­te­rów wie­lu. Ona żyje ofia­rą swo­ich synów. Śmierć za innych jest naj­więk­szą ofia­rą, zawsze cenio­ną przez mądrych ludzi. Jezus jako Syn Boga nie był Kapła­nem, bo nie miał nic do ofia­ro­wa­nia Ojcu, wszyst­ko było Ojca i Jego. Ale gdy stał się Czło­wie­kiem, miał w swo­ich rękach dar Czło­wie­czeń­stwa i mógł zło­żyć ten dar w ofie­rze za swo­ich bra­ci. Jezus uczy­nił to z wiel­ką miło­ścią tak do Ojca, jak i do nas swo­ich Bra­ci. Swo­im życiem docze­snym ofia­ro­wa­nym Ojcu, wypro­sił u Nie­go dla nas życie wiecz­ne. Zdu­mie­wa­ją­ca wymia­na darów. Jezus jest Naj­wyż­szym Kapła­nem, bo swą Ofia­rą nas odku­pił, a zara­zem odsło­nił nam rąbek tajem­ni­cy nasze­go życia. Wezwał nas, aby­śmy w imię miło­ści skła­da­li ofia­rę za innych, zwłasz­cza naszych bli­skich. Przez Chrzest sta­je­my się uczest­ni­ka­mi kapłań­stwa Jezu­sa, któ­re nazy­wa­my kapłań­stwem powszech­nym. Każ­dy ochrzczo­ny jest kapła­nem i może swo­je życie ofia­ro­wać Bogu. Naj­waż­niej­sze jest, aby uczy­nił to zgod­nie z wolą Ojca nie­bie­skie­go. Jed­ni ofia­ru­ją godzi­nę po godzi­nie, nawet sto lat swe­go życia, inni ofia­ru­ją sie­bie w przy­ję­ciu dłu­gie­go cier­pie­nia i w ocze­ki­wa­niu na śmierć. Kościół jako śro­do­wi­sko Boże potrze­bu­je jesz­cze kapła­nów, któ­rzy pre­zen­tu­ją wszyst­kich wie­rzą­cych i przez któ­rych Chry­stus jako Naj­wyż­szy Kapłan obda­rza lud swój pokar­mem świę­to­ści.