Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (18)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Pan Jezus odwie­dzał w Beta­nii Łaza­rza i jego sio­stry, Marię i Mar­tę. Gdy Łazarz zacho­ro­wał, sio­stry prze­ka­za­ły Jezu­so­wi wia­do­mość: „Panie, oto cho­ru­je ten, któ­re­go Ty kochasz” (J 11,3). Gdy Pan Jezus przy­szedł do Beta­nii, Łazarz już czte­ry dni leżał w gro­bie. Mar­ta powie­dzia­ła do Jezu­sa: „Panie, gdy­byś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11,21). „Brat twój zmar­twych­wsta­nie” (J 11,23) – powie­dział Jezus. Wte­dy wypo­wie­dział waż­ne sło­wa o swo­im zmar­twych­wsta­niu i o życiu wiecz­nym tych, któ­rzy w Nie­go wie­rzą: „Ja jestem zmar­twych­wsta­niem i życiem. Kto we Mnie wie­rzy, choć­by i umarł, żyć będzie. Każ­dy, kto żyje i wie­rzy we Mnie, nie umrze na wie­ki” (J 11,25). Śmierć zakoń­czy nasze ziem­skie życie. Każ­dy z nas, każ­da rodzi­na, prze­ży­wa śmierć swo­ich bli­skich. Żegna­my ludzi star­szych wie­kiem, któ­rzy odcho­dzą do wiecz­no­ści po dłu­giej cho­ro­bie. Nie­kie­dy odcho­dzą od nas na zawsze bli­scy w mło­dym wie­ku, w dzie­ciń­stwie, nagle, nie­spo­dzie­wa­nie, co prze­ży­wa­my szcze­gól­nie bole­śnie. Mija­ją­ce lata, cho­ro­by, któ­re nas doty­ka­ją, śmierć krew­nych czy przy­ja­ciół, skła­nia­ją nas do myśli o wiecz­no­ści. Mamy poku­sę odkła­da­nia nasu­wa­ją­cej się reflek­sji: „ja też umrę, kie­dy to będzie, czy jestem teraz goto­wy?”. Oży­wie­nie wia­ry w zmar­twych­wsta­nie Chry­stu­sa i wia­ry w życie wiecz­ne, do któ­re­go nas powo­łał Bóg, jest wezwa­niem do nawró­ce­nia, popra­wy życia, do pojed­na­nia się z bliź­ni­mi. Szcze­gól­nie śmierć w rodzi­nie jest gło­sem Boga, umoc­nie­niem naszej wia­ry, wezwa­niem do pojed­na­nia, prze­ba­cze­nia, szcze­gól­nie wśród naj­bliż­szych. Każ­dy z nas ma swój „grób”, swój grzech, uza­leż­nie­nia, ciem­ne zakąt­ki nasze­go ser­ca, ura­zy, żal czy nawet nie­na­wiść do bliź­nie­go. Pan Jezus powie­dział Łaza­rzo­wi, by wyszedł z gro­bu. Mocą Bożą wskrze­sił go. To samo sta­nie się na koń­cu świa­ta, gdy będzie­my mie­li udział w chwa­le zmar­twych­wsta­łe­go Pana. Tego same­go – w zna­cze­niu ducho­wym – doko­nu­je Pan Jezus w cza­sie spo­wie­dzi, gdy się modli­my i gdy prze­ba­cza­my. „Zada­nie wycho­wa­nia wypły­wa z naj­bar­dziej pier­wot­ne­go powo­ła­nia mał­żon­ków do uczest­nic­twa w stwór­czym dzie­le Boga… Rodzi­ce, ponie­waż dali życie dzie­ciom, w naj­wyż­szym stop­niu są obo­wią­za­ni do wycho­wa­nia potom­stwa (Fami­lia­ris con­sor­tio, 36).
Pro­po­zy­cja reflek­sji
Rodzi­na – źró­dło życia i miej­sce śmier­ci. W jaki spo­sób w naszej rodzi­nie łączy­my modli­twą, sło­wem Bożym te dwa dary: życie ziem­skie, któ­re prze­mi­ja i życie wiecz­ne?