Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

KONIECZNA MODLITWA
ZA BISKUPÓW, PREZBITERÓWDIAKONÓW

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 26 mar­ca br.

Sakra­men­ty Chrztu, Bierz­mo­wa­nia i Eucha­ry­stii sta­no­wią razem tajem­ni­cę „ini­cja­cji chrze­ści­jań­skiej”, jed­no wiel­kie wyda­rze­nie łaski, któ­re nas odra­dza w Chry­stu­sie. To wła­śnie jest pod­sta­wo­wym powo­ła­niem, któ­re jed­no­czy nas wszyst­kich w Koście­le, jako uczniów Pana Jezu­sa. Ist­nie­ją następ­nie dwa sakra­men­ty odpo­wia­da­ją­ce dwóm spe­cy­ficz­nym powo­ła­niom: cho­dzi o sakra­ment świę­ceń i mał­żeń­stwa. (…) Sakra­ment świę­ceń, obej­mu­ją­cy trzy stop­nie, [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów. Dro­dzy przy­ja­cie­le, dzi­siaj pra­gnie­my modlić się do Pana za wszyst­kich sza­fa­rzy Jego Kościo­ła – bisku­pów, pre­zbi­te­rów i dia­ko­nów – pamię­ta­jąc szcze­gól­nie o tych, któ­rzy są w trud­nej sytu­acji, lub któ­rzy muszą odzy­skać war­tość i świe­żość swo­je­go powo­ła­nia. Chce­my też Go pro­sić, aby nigdy nie zabra­kło w naszych wspól­no­tach praw­dzi­wych paste­rzy, według Jego ser­ca. Dzię­ku­ję za waszą modli­twę! Niech Bóg wam bło­go­sła­wi! [/pullquote]episkopatu, pre­zbi­te­ra­tu i dia­ko­na­tu, umoż­li­wia­wy­peł­nia­nie posłu­gi powie­rzo­nej przez Pana Jezu­sa Apo­sto­łom, by paść Jego owczar­nię mocą Jego Ducha i według Jego Ser­ca, któ­re jest ser­cem miło­ści. (…) Ci, któ­rzy są wyświę­ce­ni, zosta­li posta­wie­ni na cze­le wspól­no­ty. Tak, sto­ją na cze­le, ale nale­ży pamię­tać, że dla Jezu­sa „na cze­le” ozna­cza, że nasza wła­dza ma słu­żyć tak, jak On sam to uka­zał i uczył uczniów nastę­pu­ją­cy­mi sło­wa­mi: „Wie­cie, że wład­cy naro­dów uci­ska­ją je, a wiel­cy dają im odczuć swą wła­dzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by mię­dzy wami chciał stać się wiel­kim, niech będzie waszym słu­gą. A kto by chciał być pierw­szym mię­dzy wami, niech będzie nie­wol­ni­kiem waszym, na wzór Syna Czło­wie­cze­go, któ­ry nie przyszedł,aby Mu słu­żo­no, lecz aby słu­żyć i dać swo­je życie na okup za wie­lu”. Biskup, któ­ry nie słu­ży wspól­no­cie, nie czy­ni dobrze. Kapłan, ksiądz, któ­ry nie słu­ży swej wspól­no­cie, nie czy­ni dobrze. (…) Na mocy świę­ceń sza­farz poświę­ca całe­go sie­bie swo­jej wspól­no­cie i kocha ją z całe­go ser­ca: ona jest jego rodzi­ną. Biskup, kapłan kocha­ją Kościół w jego wspól­no­cie, i  o kocha­ją go moc­no. Jak? Tak jak Chry­stus kocha Kościół. To samo powie św. Paweł o mał­żeń­stwie: mąż kocha swą żonę tak, jak Chry­stus kocha Kościół. Tajem­ni­ca świę­ceń i tajem­ni­ca mał­żeń­stwa jest wiel­ką tajem­ni­cą miło­ści – oba te sakra­men­ty są dro­gą, któ­rą oso­by ludz­kie kro­czą zwy­kle do Pana. Św. Paweł Apo­stoł zale­ca swe­mu ucznio­wi Tymo­te­uszo­wi, aby nie zanie­dby­wał, ale wręcz aby roz­pa­lał cią­gle na nowo cha­ry­zmat, któ­ry jest w nim, dar, któ­ry został mu udzie­lo­ny przez nało­że­nie rąk. Jeśli posłu­ga bisku­pa czy kapła­na nie kar­mi się modli­twą, słu­cha­niem Sło­wa Boże­go, codzien­nym spra­wo­wa­niem Eucha­ry­stii, a tak­że czę­stym przy­stę­po­wa­niem do Sakra­men­tu Poku­ty, to nie­uchron­nie tra­ci się w koń­cu z pola widze­nia praw­dzi­we zna­cze­nie wła­snej posłu­gi i radość, któ­ra pocho­dzi z głę­bo­kiej komu­nii z Panem Jezu­sem. (…) Dla­te­go powin­ni­śmy poma­gać bisku­pom, kapła­nom modlić się, słu­chać Sło­wa Boże­go, któ­re jest codzien­ną stra­wą, spra­wo­wać codzien­nie Eucha­ry­stię i mieć zwy­czaj spo­wia­da­nia się. Jest to bar­dzo waż­ne, ponie­waż pro­wa­dzi do uświę­ca­nia samych bisku­pów i kapła­nów. Chciał­bym zakoń­czyć pew­nym spo­strze­że­niem, któ­re nasu­wa mi się na myśl: a co trze­ba zro­bić, aby stać się kapła­nem? (…) Jest to ini­cja­ty­wa, któ­ra znaj­du­je się w rękach Pana. To On wzy­wa, wzy­wa każ­de­go, kto chce zostać kapła­nem i być może jeśli są jacyś mło­dzień­cy, któ­rzy usły­sze­li w swym ser­cu to wezwa­nie (…) niech wie­dzą, że to Jezus woła. Pie­lę­gnuj­cie o wezwa­nie i módl­cie się, aby wzra­sta­ło ono w was i przy­no­si­ło owo­ce w całym Koście­le.