Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

WIĘŹ Z BOGIEM – PODSTAWĄ MAŁŻEŃSTWA

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 2 kwiet­nia br.

 

Fot. L’Osservatore Roma­no

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Dzi­siaj koń­czy­my cykl kate­chez o sakra­men­tach, mówiąc o mał­żeń­stwie. Sakra­ment ten pro­wa­dzi nas do isto­ty Boże­go pla­nu, któ­ry jest pla­nem przy­mie­rza Boga ze swo­im Ludem, z nami wszyst­ki­mi, pla­nem komu­nii. Na począt­ku pierw­szej księ­gi Biblii, Księ­gi Rodza­ju, uko­ro­no­wa­niem opi­su dzie­ła stwo­rze­nia są sło­wa: „Stwo­rzył więc Bóg czło­wie­ka na swój obraz, na obraz Boży go stwo­rzył: stwo­rzył męż­czy­znę i nie­wia­stę… Dla­te­go to męż­czy­zna opusz­cza ojca swe­go i mat­kę swo­ją  łączy się ze swą żoną tak ści­śle, że sta­ją się jed­nym cia­łem”. (…) Jeste­śmy stwo­rze­ni by kochać, jako odblask Boga i Jego miło­ści. A w jed­no­ści mał­żeń­skiej męż­czy­zna i kobie­ta reali­zu­ją to powo­ła­nie w zna­ku wza­jem­no­ści oraz peł­nej i osta­tecz­nej komu­nii życia. (…) Mał­żeń­stwo jest bar­dzo pięk­nym obra­zem miło­ści Boga z nami. Tak­że Bóg jest bowiem w [pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Pozdra­wiam ser­decz­nie Pola­ków. Rocz­ni­ca śmier­ci bło­go­sła­wio­ne­go Jana Paw­ła II,
przy­pa­da­ją­ca dzi­siaj, kie­ru­je naszą myśl do dnia jego kano­ni­za­cji, któ­rą będzie­my
prze­ży­wa­li na koniec tego mie­sią­ca. Niech ocze­ki­wa­nie na to wyda­rze­nie będzie dla
nas oka­zją do ducho­we­go przy­go­to­wa­nia się i oży­wie­nia dzie­dzic­twa wia­ry, jakie
nam zosta­wił. Naśla­du­jąc Chry­stu­sa, był on dla świa­ta nie­zmor­do­wa­nym gło­si­cie­lem
Boże­go sło­wa, praw­dy i dobra. Świad­czył dobro nawet swo­im cier­pie­niem. To
było naucza­nie jego życia, na któ­re Lud Boży odpo­wie­dział wiel­ką miło­ścią i czcią.
Niech jego wsta­wien­nic­two umoc­ni w nas wia­rę, nadzie­ję i miłość. W dniach tego
przy­go­to­wa­nia niech was wspie­ra moje Apo­stol­skie Bło­go­sła­wień­stwo.
[/pullquote]istocie komu­nią: trzy Oso­by Boże: Ojciec, Syn i Duch Świę­ty żyją od zawsze i na zawsze w dosko­na­łej jed­no­ści. To wła­śnie jest tajem­ni­cą mał­żeń­stwa: Bóg czy­ni z dwoj­ga oblu­bień­ców jed­no jedy­ne ist­nie­nie – Biblia powia­da „jed­no cia­ło”. Tak bar­dzo intym­na jest jed­ność kobie­ty i męż­czy­zny w mał­żeń­stwie. Na tym wła­śnie pole­ga tajem­ni­ca mał­żeń­stwa. Miłość Boga, odzwier­cie­dla­ją­ca się w mał­żeń­stwie, w parze, posta­na­wia­ją­cej żyć wspól­nie. Dla­te­go męż­czy­zna opusz­cza dom swo­ich rodzi­ców, by zamiesz­kać wspól­nie z żoną i łączy się z nią tak ści­śle, że sta­ją się – jak mówi Biblia – jed­nym cia­łem. (…) Męż­czy­zna i kobie­ta przez swo­ją miłość są kon­se­kro­wa­ni. Rze­czy­wi­ście mał­żon­ko­wie, na mocy sakra­men­tu, otrzy­mu­ją praw­dzi­wą i wła­ści­wą sobie misję, gdyż mogą uka­zy­wać, począw­szy od rze­czy pro­stych, zwy­czaj­nych, miłość jaką Chry­stus miłu­je swój Kościół, nie­ustan­nie  dając za nie­go Swe życie, w wier­no­ści i służ­bie. Napraw­dę zadzi­wia­ją­cy jest ten plan, jaki jest nie­ro­ze­rwal­nie zwią­za­ny z sakra­men­tem mał­żeń­stwa! Reali­zu­je się on w pro­sto­cie, a tak­że kru­cho­ści ludz­kiej kon­dy­cji. Dobrze wie­my jak wie­le trud­no­ści i prób zazna­je życie dwoj­ga mał­żon­ków… Waż­ne jest utrzy­my­wa­nie żywej wię­zi z Bogiem, któ­ra jest pod­sta­wą wię­zi mał­żeń­skiej. Praw­dzi­wa więź jest zawsze wię­zią z Panem. Kie­dy rodzi­na się modli, to moż­na utrzy­mać więź. Kie­dy mał­żo­nek modli się za żonę, a mał­żon­ka za męża, to więź ta sta­je się moc­na. Jed­no modli się za dru­gie. To praw­da, że w życiu mał­żeń­skim jest wie­le trud­no­ści. Pro­ble­my z pra­cą, fakt, że pie­nią­dze nie wystar­cza­ją, dzie­ci napo­ty­ka­ją na pro­ble­my. Tak wie­le trud­no­ści, że czę­sto mąż i żona sta­ją się zde­ner­wo­wa­ni i kłó­cą się mię­dzy sobą. Dla­te­go zawsze zale­cam mał­żon­kom, by nigdy nie koń­czy­li dnia, w któ­rym się pokłó­ci­li, bez pojed­na­nia. (…) Życiu mał­żeń­skie­mu poma­ga­ją trzy sło­wa: czy mogę?, dzię­ku­ję, prze­pra­szam. Z tymi trze­ma sło­wa­mi, z modli­twą mąż za żonę, żona za męża i nie­ustan­nym pojed­na­niem, zanim zakoń­czy się dzień mał­żeń­stwo będzie się roz­wi­ja­ło. Trzy magicz­ne sło­wa, modli­twa i zawsze zawie­ra­nie poko­ju. Niech Pan wam bło­go­sła­wi i módl­cie się za mnie.