Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

DUCH ŚWIĘTY OBDARZA NAS DAREM MĄDROŚCI

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 9 kwiet­nia br.

Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!

Fot. L’Osservatore Roma­no

Roz­po­czy­na­my dziś cykl kate­chez o darach Ducha Świę­te­go. Wie­cie, że Duch Świę­ty sta­no­wi to, co oży­wia, siłę życio­wą Kościo­ła i każ­de­go chrze­ści­ja­ni­na z osob­na: jest miło­ścią Boga, któ­ry z nasze­go ser­ca czy­ni swo­je miesz­ka­nie i wcho­dzi w komu­nię z nami. Jest On zawsze z nami. Jest w nas zawsze, w naszym ser­cu. Sam Duch jest „darem Bożym” w naj­wyż­szym stop­niu i sam z kolei udzie­la tym, któ­rzy Go przyj­mu­ją, róż­nych darów ducho­wych. Kościół wyróż­nia ich sie­dem. Jest to licz­ba, któ­ra sym­bo­licz­nie mówi: peł­nia, całość. Uczy­my się o nich przy­go­to­wu­jąc się do sakra­men­tu Bierz­mo­wa­nia, a przy­zy­wa­my je w sta­ro­żyt­nej modli­twie nazy­wa­nej „Sekwen­cją do Ducha Świę­te­go”. Są to dary: mądro­ści, rozu­mu, rady, męstwa, umie­jęt­no­ści, poboż­no­ści i bojaź­ni Bożej. Tak więc pierw­szym darem Ducha Świę­te­go, według tego tra­dy­cyj­ne­go wyka­zu, jest dar mądro­ści. Nie cho­dzi tyl­ko o ludz­ką mądrość, będą­cą owo­cem pozna­nia i doświad­cze­nia. W Piśmie Świę­tym mowa jest o tym, że Salo­mon w chwi­li koro­na­cji na kró­la Izra­ela pro­sił Boga o dar mądro­ści. Mądrość jest wła­śnie tym: łaską umie­jęt­no­ści postrze­ga­nia wszyst­kie­go oczy­ma Boga. Jest to po pro­stu widze­nie świa­ta, sytu­acji, oko­licz­no­ści, pro­ble­mów oczy­ma Boga. To jest wła­śnie mądrość. Cza­sa­mi postrze­ga­my rze­czy według nasze­go upodo­ba­nia, czy sytu­acji nasze­go ser­ca, z miło­ścią lub nie­na­wi­ścią, z zawi­ścią – to nie jest postrze­ga­nie rze­czy­wi­sto­ści oczy­ma Boga. Mądrość to dzie­ło Ducha Świę­te­go w nas, aby­śmy postrze­ga­li wszyst­kie rze­czy oczy­ma Boga. Mądrość rodzi się zatem z bez­po­śred­niej rela­cji z Bogiem, rela­cji dzie­ci z Ojcem. Kie­dy mamy tę rela­cję, to Duch Świę­ty obda­rza nas darem mądro­ści. Kie­dy jeste­śmy zjed­no­cze­ni z Panem, to Duch Świę­ty jak­by prze­kształ­ca nasze ser­ce i pozwa­la mu dostrzec całą swo­ją miłość i upodo­ba­nie. Duch Świę­ty czy­ni więc chrze­ści­ja­ni­na „mądrym”. Nie ozna­cza to jed­nak, aby miał on odpo­wiedź na wszyst­ko, że wszyst­ko wie, ale w tym sen­sie, że „wie o Bogu”, wie jak dzia­ła Bóg, wie kie­dy dana rzecz jest od Boga, a kie­dy nie jest od Boga, zna tę mądrość, jaką Bóg napeł­nia nasze ser­ca. Ser­ce czło­wie­ka w tym sen­sie mądre­go ma smak i zapach Boga. Jak­że to waż­ne, aby w naszych wspól­no­tach byli tacy chrze­ści­ja­nie! Wszyst­ko w nich mówi o Bogu i sta­je się pięk­nym i żywym zna­kiem Jego obec­no­ści i Jego miło­ści. Jest to coś, cze­go nie może­my zor­ga­ni­zo­wać napręd­ce, nie może­my wytwo­rzyć sami wła­sny­mi siła­mi: jest to dar, jakim obda­ro­wu­je Bóg tych, któ­rzy sta­ją się posłusz­ni Jego Ducho­wi. (…)