Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Cud beatyfikacyjny

Jakbym urodziła się po raz drugi

Sio­stra Marie Simon-Pier­re ze Zgro­ma­dze­nia Małych Sióstr Macie­rzyń­stwa Kato­lic­kie­go zosta­ła uzdro­wio­na z cho­ro­by Par­kin­so­na. – Po modli­twie za wsta­wien­nic­twem Jana Paw­ła II moja cho­ro­ba zni­kła – wyzna­ła pew­nie zakon­ni­ca.
Pro­ble­my ze zdro­wiem s. Marie Simon-Pier­re roz­po­czę­ły się w 2001 roku. Wów­czas to posta­wio­no strasz­ną dia­gno­zę – zakon­ni­ca cier­pia­ła na cho­ro­bę Par­kin­so­na. Naj­pierw zaata­ko­wa­na zosta­ła lewa stro­na jej cia­ła. To było dla niej bar­dzo uciąż­li­we, gdyż jest lewo­ręcz­na. Po trzech latach nastą­pi­ło zaostrze­nie obja­wów. S. Marie wie­dzia­ła, że Jan Paweł II tak­że cier­pi z powo­du tej okrop­nej cho­ro­by. Patrząc na nie­go, widzia­ła nie­ja­ko sie­bie – tyle że za jakiś czas. Była mło­dą kobie­tą, któ­ra nie­daw­no skoń­czy­ła czter­dzie­ści lat… Śmierć Papie­ża Ze zdro­wiem Jana Paw­ła II było coraz gorzej i chy­ba wszy­scy zda­wa­li sobie spra­wę, że to będzie ostat­nia Wiel­ka­noc Papie­ża na zie­mi. Nad­szedł 2 kwiet­nia 2005 r. Cała wspól­no­ta wraz z s. Marie chcia­ła zoba­czyć w tele­wi­zji trans­mi­sję z czu­wa­nia, jakie odby­wa­ło się na pla­cu św. Pio­tra. Wte­dy zakon­ni­ce dowie­dzia­ły się, że Ojciec Świę­ty odszedł do domu Ojca. – Świat mi się wów­czas zawa­lił. Stra­ci­łam przy­ja­cie­la, któ­ry doda­wał mi sił, aby iść naprzód – wyzna­ła s. Marie. – Myślę, że nale­żę do poko­le­nia Jana Paw­ła II – doda­ła zakon­ni­ca. Już w dniu śmier­ci Papie­ża nie­któ­re sio­stry zaczę­ły modlić przez jego wsta­wien­nic­two o uzdro­wie­nie s. Marie Simon-Pier­re. 1 4 m aja c ałe zgro­ma­dze­nie we Fran­cji i Sene­ga­lu roz­po­czę­ło nowen­nę w tej inten­cji. – Zgo­dzi­łam się na to nie dla sie­bie, ale dla­te­go, żebym mogła dalej słu­żyć – doda­ła zakon­ni­ca, któ­ra była wte­dy prze­ło­żo­ną w szpi­ta­lu położ­ni­czym w Puy­ri­card koło Aix-en-Pro­ven­ce. Jak­by tego było mało, od dnia śmier­ci Jana Paw­ła II obja­wy cho­ro­by u s. Marie nasi­li­ły się do tego stop­nia, że zakon­ni­ca nie była w sta­nie nawet pisać. Nie mogła kie­ro­wać samo­cho­dem. Coraz sła­biej widzia­ła. Z każ­dym dniem jej stan się pogar­szał. Prze­ży­wa­ła wiel­ką pust­kę, a jed­no­cze­śnie czu­ła bli­ską obec­ność zmar­łe­go Papie­ża. 13 maja Ojciec Świę­ty Bene­dykt XVI udzie­lił spe­cjal­nej dys­pen­sy, dzię­ki cze­mu moż­na było roz­po­cząć pro­ces beaty­fi­ka­cyj­ny Jana Paw­ła II. Już następ­ne­go dnia Małe Sio­stry Macie­rzyń­stwa Kato­lic­kie­go ze wspól­not we Fran­cji i w Afry­ce zaczę­ły się modlić za wsta­wien­nic­twem Jana Paw­ła II o zdro­wie dla sio­stry Marie. Kil­ka tygo­dni póź­niej, 26 maja, po krót­kim urlo­pie, zakon­ni­ca wró­ci­ła do pra­cy w kli­ni­ce Saint-Féli­ci­té w Pary­żu. Bra­ko­wa­ło jej jed­nak sił, więc 2 czerw­ca popro­si­ła o zwol­nie­nie z pra­cy. Prze­ło­żo­na odpo­wie­dzia­ła sio­strze Marie, by wytrwa­ła do powro­tu z Lour­des, gdzie mia­ła się udać w sierp­niu. „Jan Paweł II nie powie­dział jesz­cze ostat­nie­go sło­wa” – doda­ła i wrę­czy­ła pod­wład­nej wiecz­ne pió­ro, pole­ca­jąc jej napi­sać trzy sło­wa: „Jan Paweł II”. Z tru­dem uda­wa­ło się odczy­tać to, co z wysił­kiem napi­sa­ła s. Marie. Cud Po wie­czor­nej modli­twie, a było to w godzi­nie śmier­ci Jana Paw­ła II – zakon­ni­ca poczu­ła nie­sa­mo­wi­tą potrze­bę napi­sa­nia cze­go­kol­wiek. Napi­sa­ła na kart­ce lite­ry, któ­re były czy­tel­ne! Wkrót­ce potem ustą­pi­ły ból i drże­nie koń­czyn. Zakon­ni­ca mogła też nor­mal­nie zasnąć. Nie towa­rzy­szył jej codzien­ny ból. Zbu­dzi­ła się oko­ło czwar­tej nad ranem. – Wsta­łam i poczu­łam, że nie jestem taka sama. Coś się we mnie zmie­ni­ło. Ina­czej czu­łam swo­je cia­ło. Nie odczu­wa­łam już sztyw­nie­nia mię­śni. Mogłam nor­mal­nie się poru­szać – opo­wia­da zakon­ni­ca. Od razu s. Marie poszła do kapli­cy, gdzie przez dłuż­szy czas trwa­ła na modli­twie. Przed Naj­święt­szym Sakra­men­tem ogar­nął ją dziw­ny spo­kój. Odma­wia­ła tajem­ni­ce świa­tła, usta­no­wio­ne przez Jana Paw­ła II.