Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (43)

Pierworodny z umarłych

Ks. Edward Sta­niek

Św. Paweł w Liście do Kolo­san nazy­wa Jezu­sa – Pier­wo­rod­nym z umar­łych (por. 1,18). To samo imię poda­je św. Jan w Apo­ka­lip­sie (por. 1,5). Imię to odsła­nia tajem­ni­cę zmar­twych­wsta­nia Jezu­sa, On bowiem jest pierw­szym, czy­li pier­wo­rod­nym w rodzi­nie zmar­twych­wsta­łych. Cały ród Ada­ma umie­ra, a Jezus po naro­dze­niu z Maryi do tego rodu nale­ży. Przez swe wej­ście do kra­iny umar­łych, czy­li do Otchła­ni, obja­wił wszyst­kim, któ­rzy w niej prze­by­wa­li, moc swe­go zmar­twych­wsta­nia i udo­wod­nił, że ma wła­dzę nad śmier­cią. Kto­kol­wiek w Nie­go wie­rzy nie musi się oba­wiać śmier­ci, bo razem z Nim prze­cho­dzi do nowe­go życia. Śmierć pole­ga na oddzie­le­niu duszy od cia­ła. Dusza jest nie­śmier­tel­na, ale cia­ło jako jej narzę­dzie ule­ga znisz­cze­niu. Dusza jed­nak potrze­bu­je tego narzę­dzia przez całą wiecz­ność, bo czło­wiek to nie tyl­ko dusza, ale i cia­ło. Jezus, wycho­dząc z kra­iny umar­łych, w swym nowym cie­le, któ­re już nie pod­le­ga znisz­cze­niu, zapo­wia­da wszyst­kim, że razem z Nim przej­dą ze swo­ją duszą i cia­łem do domu Ojca Nie­bie­skie­go. Imię Pier­wo­rod­ny z umar­łych pozwa­la w Jezu­sie widzieć sie­bie i swo­je zmar­twych­wsta­nie, ono odsła­nia per­spek­ty­wę cze­ka­ją­ce­go nas życia. Pier­wo­rod­ny z umar­łych otwie­ra przed ludź­mi świat o nie­ogra­ni­czo­nych moż­li­wo­ściach, bo w nim rośnie wol­ność i miłość. To imię Jezu­sa nie pozwa­la zamknąć się w docze­sno­ści, któ­ra koń­czy się umie­ra­niem. Nadzie­ja cze­ka­ją­ce­go nas życia jest moc­niej­sza i ona decy­du­je o mądrym podej­ściu do zadań, jakie mamy wyzna­czo­ne na zie­mi. Czas jest krót­ki, zada­nia wska­za­ne przez Boga to tyl­ko mały test odpo­wie­dzial­no­ści i wej­ście w zada­nia o wie­le więk­sze w świe­cie wiecz­no­ści. Tra­dy­cja infor­mu­je, że dru­gą oso­bą, któ­ra opu­ści­ła kra­inę śmier­ci, jest Mat­ka Jezu­sa. Praw­da o Jej Wnie­bo­wzię­ciu odsła­nia zada­nia, jakie na Nią cze­ka­ły w wiecz­no­ści. Doświad­cza­my Jej inter­wen­cji w nasze życie, a to znak, że jest nie­ustan­nie w akcji. Wia­do­mo, że jest Kró­lo­wą anio­łów, czy­li oni cze­ka­ją na Jej roz­ka­zy. Dzie­ła, za jakie Ona odpo­wia­da, pozna­my dopie­ro wcho­dząc w Jej świat. One dla nas dziś są okry­te tajem­ni­cą. Wie­my, że swo­im ser­cem obej­mu­je wszyst­kich ludzi i z wszyst­ki­mi współ­pra­cu­je w wiel­kim dzie­le zba­wia­nia świa­ta. Do tego dzie­ła będzie­my włą­cze­ni.
Nawie­dze­nie cmen­ta­rza, lub spo­tka­nie z trum­ną w towa­rzy­stwie Pier­wo­rod­ne­go z umar­łych odsła­nia praw­dę o tajem­ni­cy śmier­ci. Jest ona bowiem tyl­ko przej­ściem do nowe­go świa­ta, wno­sząc weń wszyst­ko, co dosko­na­li­ło naszą wol­ność i miłość. Wiecz­ność jest ści­śle zwią­za­na z docze­sno­ścią. Na zie­mi doj­rze­wa­my do zadań, jakie nas cze­ka­ją. Waż­ne jest spo­tka­nie z Jezu­sem jako Synem Czło­wie­czym, gdy Go naśla­du­je­my w wędro­wa­niu po zie­mi i waż­ne jest spo­tka­nie z Nim jako Pier­wo­rod­nym z umar­łych. Inne też tema­ty oma­wia­my z Nim, gdy obja­wia nam tajem­ni­cę zmar­twych­wsta­nia, a inne, gdy w Kanie Gali­lej­skiej jako Mesjasz zamie­nia wodę w wino. Imio­na Jezu­sa zawsze odsła­nia­ją rąbek tajem­ni­cy świa­ta, w jakim On żyje i wzy­wa­ją nas do wej­ścia w jego bogac­two.