Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (21)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Histo­ria dwóch uczniów idą­cych do Emaus stresz­cza dro­gę życia każ­de­go czło­wie­ka, a tak­że wspól­ną dro­gę wie­lu mał­żeństw. „A myśmy się spo­dzie­wa­li” (Łk 24,21) – mówią mał­żon­ko­wie nie­kie­dy już po kil­ku latach życia we dwo­je, inni – po wie­lu latach. Nie­któ­rzy, prze­ży­wa­jąc roz­cza­ro­wa­nie, pró­bu­ją rato­wać rodzi­nę, szu­ka­ją tego, co jest naj­waż­niej­sze przed Bogiem, sumie­niem. Pra­wie zawsze waż­nym argu­men­tem za obro­ną trwa­ło­ści jest dobro dzie­ci. Dziś wie­lu mał­żon­ków w sytu­acji kry­zy­su zaczy­na myśleć i mówić o roz­wo­dzie. Nowa zna­jo­mość uła­twia decy­zję. Wokół sie­bie widzą wie­le związ­ków bez ślu­bu, pozor­nych, nie­sa­kra­men­tal­nych. To uła­twia decy­zję o zła­ma­niu przy­się­gi i zdra­dę świę­to­ści sakra­men­tu. Pan Jezus idzie przez życie z każ­dym ze swych uczniów. Do mał­żon­ków przy­łą­cza się w chwi­li zawar­cia sakra­men­tu mał­żeń­stwa. Gdy przy­cho­dzi poku­sa roze­rwa­nia mał­żeń­stwa i rodzi­ny, mówi: „O nie­ro­zum­ni” (Łk 24,25). Jak­by chciał powie­dzieć: „Zasta­nów­cie się, pró­buj­cie od nowa, módl­cie się, poku­tuj­cie, szu­kaj­cie ratun­ku w Bożej łasce, w gru­pach i wspól­no­tach apo­stol­skich”. Pan Jezus idzie wraz z mał­żon­ka­mi, z rodzi­na­mi, tłu­ma­czy, zachę­ca, ale czę­sto dzie­je się tak, jak pisze św. Łukasz: „Lecz oczy ich były nie­ja­ko na uwię­zi, tak że Go nie pozna­li” (Łk 24,16). Ucznio­wie idą­cy do Emaus pro­si­li Pana Jezu­sa: „Zostań z nami” (Łk 24,29). W cza­sie łama­nia Chle­ba, przy Eucha­ry­stii „otwo­rzy­ły się im oczy i pozna­li Go” (Łk 24,31). Wie­lu mał­żon­ków nie pro­si Pana Jezu­sa, by pozo­stał z nimi. Nie roz­po­zna­ją Pana Jezu­sa, nie słu­cha­ją Go, nie szu­ka­ją ratun­ku w spo­wie­dzi, w Eucha­ry­stii. Tam­ci wró­ci­li do Jero­zo­li­my. Odzy­ska­li nadzie­ję. Dali świa­dec­two: „Pan rze­czy­wi­ście zmar­twych­wstał” (Łk 24,34). „Zako­rze­nio­na w oso­bo­wym i cał­ko­wi­tym obda­ro­wa­niu się mał­żon­ków i wyma­ga­na dla dobra dzie­ci nie­ro­ze­rwal­ność mał­żeń­stwa znaj­du­je swo­ją osta­tecz­ną praw­dę w zamy­śle Bożym, wyra­żo­nym w Obja­wie­niu. Bóg chce nie­ro­ze­rwal­no­ści mał­żeń­stwa i daje ją jako owoc, jako znak i wymóg miło­ści abso­lut­nie wier­nej, któ­rą On darzy czło­wie­ka i któ­rą Chry­stus Pan żywi dla swe­go Kościo­la” (św. Jan Paweł II, Fami­lia­ris con­sor­tio, 20).