Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Imiona Jezusa (44)

Pośrednik Nowego Przymierza

Ks. Edward Sta­niek

Bóg czte­ro­krot­nie zawie­rał przy­mie­rze z ludź­mi. Raz uczy­nił to za pośred­nic­twem Noego, po jego wyj­ściu z arki, w któ­rej prze­żył potop. Zna­kiem tego przy­mie­rza była tęcza łączą­ca nie­bo z zie­mią. Dru­gie przy­mie­rze zawarł z Abra­ha­mem, uczy­nił to według obrząd­ku ludów wschod­nich. Było to przy­mie­rze, w któ­rym Bóg gwa­ran­to­wał dotrzy­ma­nie sło­wa dane­go Abra­ha­mo­wi swo­im życiem. Pod posta­cią pło­mie­nia prze­szedł bowiem dro­gą krwi mię­dzy zabi­ty­mi zwie­rzę­ta­mi i pta­ka­mi. Zna­kiem tego przy­mie­rza było obrze­za­nie cia­ła Abra­ha­ma i jego potom­ków w pio­nie męskim. Trze­cie przy­mie­rze zawarł z naro­dem wybra­nym pod górą Synaj, a jego zna­kiem była krew baran­ka, zabi­te­go przy wyj­ściu z Egip­tu. Ta bowiem krew oca­li­ła wszyst­kich miesz­kań­ców domu, nazna­czo­ne­go tą krwią. Czwar­te przy­mie­rze Bóg zawarł z całą ludz­ko­ścią za pośred­nic­twem Jezu­sa. On sam mówi o tym w wie­czer­ni­ku poda­jąc apo­sto­łom wino zamie­nio­ne w swo­ją Krew, sły­szy­my je w każ­dej Mszy świę­tej w cza­sie prze­isto­cze­nia: „Bierz­cie i pij­cie z nie­go wszy­scy. To jest bowiem kie­lich krwi Mojej nowe­go i wiecz­ne­go przy­mie­rza, któ­ra za was i za wie­lu będzie wyla­na na odpusz­cze­nie grze­chów. To czyń­cie na Moją pamiąt­kę”. Jezus mówi o Nowym i Wiecz­nym Przy­mie­rzu, zazna­cza­jąc w ten spo­sób, że ludz­kość wcho­dzi w nowy etap, a wcze­śniej­sze przy­mie­rza były tyl­ko przy­go­to­wa­niem do nie­go. W nim Jezus odda­je swe życie, i nie jest to już znak, ale fakt. On wszyst­kim wta­jem­ni­czo­nym w Nowe Przy­mie­rze poda­je do picia swo­ją Krew, jako napój gła­dzą­cy grze­chy i dają­cy nie­śmier­tel­ność. Krew Jezu­sa Zmar­twych­wsta­łe­go, a taką pije­my z kie­li­cha sto­ją­ce­go na ołta­rzu, jest już Krwią nie­śmier­tel­ną. Pośred­nik jest tym dosko­nal­szy, im jest bliż­szy tych stron, któ­re zawie­ra­ją przy­mie­rze. Jezus jest zjed­no­cze­niem tych dwu stron, bo jest Synem Boga i Synem Czło­wie­czym. W jed­nej Oso­bie jed­no­czy tajem­ni­ce życia Boże­go i życia ludz­kie­go. Jego krew jest zara­zem Boska i ludz­ka. Jezus jest pośred­ni­kiem mię­dzy Ojcem Nie­bie­skim a nami, bo trak­tu­je nas jako swo­ich bra­ci. Nasze nie­po­słu­szeń­stwo Bogu, zapo­mnie­nie o tym, że jeste­śmy stwo­rze­ni na Jego obraz i podo­bień­stwo oraz adop­to­wa­ni przez Nie­go jako dzie­ci, wyma­ga­ło Pośred­ni­ka. Prze­paść nasze­go nie­po­słu­szeń­stwa była tak głę­bo­ka, że odna­le­zie­nie się przy sto­le Ojca Nie­bie­skie­go prze­kra­cza­ło nasze moż­li­wo­ści. Jezus zapra­sza nas do tego sto­łu i jako Syn Boga poda­je nam rękę i pod­pro­wa­dza do Ojca, aby i On podał nam ojcow­ską dłoń peł­ną prze­ba­cza­ją­cej miło­ści. Jako Czło­wiek pod­cho­dzi do Ojca i pro­si o wyba­cze­nie w imie­niu wszyst­kich swo­ich bra­ci. Boga­ty jest tekst z Listu do Hebraj­czy­ków w któ­rym autor nazy­wa Jezu­sa Pośred­ni­kiem Nowe­go Przy­mie­rza: „Wy nato­miast przy­szli­ście do góry Syjon, do mia­sta Boga żywe­go – Jeru­za­lem nie­bie­skie­go, do nie­zli­czo­nej licz­by anio­łów, na uro­czy­ste zgro­ma­dze­nie, i do Kościo­ła pier­wo­rod­nych (…), do Pośred­ni­ka Nowe­go Przy­mie­rza – Jezu­sa, do pokro­pie­nia krwią, któ­ra prze­ma­wia moc­niej niż [krew] Abla” (Hbr 12,22–24). Wie­lu ludzi jeśli ma zała­twić trud­ną spra­wę, zwłasz­cza z wła­dza­mi, szu­ka pośred­ni­ka. Szu­ka kogoś, kto jest bli­sko tych władz. Bez pośred­ni­ków nie­wie­le moż­na zała­twić. Cza­sem mówi się o „zna­jo­mo­ściach”, ale cho­dzi o pośred­ni­ka. Dzię­ku­je­my pośred­ni­kom, któ­rzy nam poma­ga­ją w roz­wią­zy­wa­niu trud­nych spraw z tymi, któ­rzy są na nas zagnie­wa­ni, a nawet nas oskar­ża­ją. To powin­no pomóc w spo­tka­niu z Jezu­sem jako Pośred­ni­kiem.