Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa kapłana

Wierzę w Syna Bożego (21)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

„Daję wam przy­ka­za­nie nowe, aby­ście się wza­jem­nie miło­wa­li tak, jak Ja was umi­ło­wa­łem; żeby­ście i wy tak się miło­wa­li wza­jem­nie” (J 13,34). To wezwa­nie Pana Jezu­sa odno­si się do wszyst­kich Jego uczniów. Ale odnie­śmy sło­wa Pana Jezu­sa w szcze­gól­ny spo­sób do mał­żon­ków i do rodzi­ny. Zauważ­my, że w Sta­rym Testa­men­cie mia­rą miło­ści do bliź­nie­go była – i pozo­sta­je – miłość do same­go sie­bie: „a bliź­nie­go swe­go, jak sie­bie same­go”. W Nowym Testa­men­cie szcze­gól­nym wzo­rem miło­ści wzglę­dem bliź­nie­go jest miłość Pana Jezu­sa: „aby­ście się wza­jem­nie miło­wa­li, jak Ja was umi­ło­wa­łem”. Trze­ba więc, aby mał­żon­ko­wie czę­sto zasta­na­wia­li się: „jak Pan Jezus miłu­je moje­go męża, moją żonę?”. „Jak Pan Jezus miłu­je moje dziec­ko, moich rodzi­ców, teściów?”. Miłość jest łaską. Duch Świę­ty uzdal­nia nas do miło­wa­nia bliź­nie­go na wzór Pana Jezu­sa. Mał­żon­ko­wie win­ni się codzien­nie modlić o ten dar. Miłość wza­jem­na, wier­na i cier­pli­wa, prze­ba­cza­ją­ca, szcze­gól­nie w mał­żeń­stwie, jest świa­dec­twem wia­ry. „Po tym wszy­scy pozna­ją, żeście ucznia­mi moimi, jeśli będzie­cie się wza­jem­nie miło­wa­li” (J 13,35). Miłość mał­żeń­ska, rodzin­na, miłość każ­de­go bliź­nie­go wyra­ża się w pomo­cy na dro­dze do wiecz­no­ści. Dro­ga do nie­ba jest stro­ma: „przez wie­le uci­sków trze­ba nam wejść do kró­le­stwa Boże­go” (Dz 14,22). W nie­bie będzie­my wol­ni od cier­pie­nia: „I otrze z ich oczu wszel­ką łzę, a śmier­ci już odtąd nie będzie… bo pierw­sze rze­czy prze­mi­nę­ły” (Ap 21,4). „Rodzi­ny chrze­ści­jań­skie, któ­re przez wia­rę widzą we wszyst­kich ludziach dzie­ci wspól­ne­go Ojca Nie­bie­skie­go, będą wiel­ko­dusz­nie wycho­dzić naprze­ciw… potrze­bu­ją­cym i pozba­wio­nym środ­ków do życia… W ten spo­sób posze­rza się nie­po­mier­nie hory­zont ojco­stwa i macie­rzyń­stwa rodzin chrze­ści­jań­skich… Chry­stus Pan, wraz z rodzi­na­mi i przez nie, nadal ma współ­czu­cie dla rzesz” (Fami­lia­ris con­sor­tio, 41).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Zasta­no­wię się, w cza­sie modli­twy, czy w roz­mo­wie, w jaki spo­sób w mojej rodzi­nie, mał­żeń­stwie, mam reali­zo­wać sło­wa Pana Jezu­sa: „miłuj­cie się, jak Ja was umi­ło­wa­łem”?